Rząd nie ma zdania na temat oferty firmy Egis

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
14 kwietnia 2021 09:00
Grupa Egis czeka na odpowiedź na ofertę inwestycji w modlińskie lotnisko. Rząd zasłania się udziałowcami, których w pełni kontroluje, żeby ukryć brak swojego stanowiska w tej sprawie.
Reklama

Oferta zakupu udziałów spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin (MPL) złożona przez francuską firmę Egis leży na stole polskiego rządu już prawie dwa miesiące. Propozycja została złożona wspólnikom MPL, czyli samorządowi województwa mazowieckiego, Przedsiębiorstwu Państwowego „Porty Lotnicze” (PPL), Agencji Mienia Wojskowego (AMW) oraz miastu Nowy Dwór Mazowiecki. Zapytaliśmy te podmioty o ich stanowisko w sprawie propozycji grupy Egis. Niestety poza samorządem mazowieckim odpowiedzi są mało konkretne.


Przedstawiciel największego udziałowca MPL Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, jest zwolennikiem pozytywnego rozpatrzenia oferty inwestycyjnej Grupy Egis. Jego opinię podziela również zarząd MPL. Takie stanowisko nie jest zaskoczeniem, bo to samorząd mazowiecki ponosi najwyższe koszty funkcjonowania lotniska w Modlinie i nowy inwestor mógłby przejąć dużą część tych uciążliwych zobowiązań finansowych.

PPL wydał oświadczenie, które w swojej treści nie zawiera nawet nazwy Egis. - Przede wszystkim Przedsiębiorstwu Państwowemu „Porty Lotnicze”, jako udziałowcowi lotniska w Modlinie, zależy na tym, aby port dalej funkcjonował, ale najpilniejszą potrzebą jest definitywne uporządkowanie modelu zarządzania w Modlinie. Obecny model doprowadził do bardzo poważnych problemów portu. Dlatego w pierwszej kolejności konieczne jest przeprowadzenie gruntownego i niezbędnego procesu restrukturyzacji portu, gdyż bez tego trudności MPL będą narastać. Proces uzdrawiania portu wymaga więc opracowania i wdrożenia szczegółowego planu naprawczego, który będzie realizowany przez zarząd, z czego będzie rozliczany przez radę nadzorczą i zgromadzenie wspólników. Konieczne jest również wprowadzenie skutecznego nadzoru nad działalnością spółki. Samorząd wojewódzki, który ma największy wpływ na funkcjonowanie organów korporacyjnych, przez lata sprawuje ten nadzór w sposób niedostateczny - tolerował, a nawet przyczyniał się do pogłębiania problemów lotniska, żyrując niegospodarność w MPL i coroczne straty mimo rosnącej liczby pasażerów – czytamy w deklaracji PPL.

Przełóżmy powyższy tekst na bardziej merytoryczny. PPL stwierdza po prostu, że zanim będzie można rozważać francuską ofertę musi zostać uzdrowiona sytuacja w MPL. Nie dodaje jednak, że klucz do poprawy sytuacji portu w Modlinie znajduje się w rękach PPL. Niestety PPL od czterech lat tego klucza nie chce użyć.


Od trzeciego największego wspólnika MPL, czyli AMW otrzymaliśmy dość kuriozalną, następującą odpowiedź. - AMW wykonuje w imieniu Skarbu Państwa prawa i obowiązki wspólnika spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin Sp. z o.o. i jest jednym z czterech jej wspólników. Oferta inwestycyjna polegająca na odkupieniu udziałów w spółce przez firmę Egis nie była kierowana bezpośrednio do Agencji Mienia Wojskowego. Należy podkreślić, że ewentualne zmiany w strukturze kapitałowej polegające na zbywaniu udziałów zostały szczegółowo określone w umowie spółki, a wszelkie modyfikacje dotyczące wysokości udziałów czy struktury właścicielskiej wymagają zgody wszystkich wspólników.

Innymi słowy AMW nie jest adresatem oferty Egis, choć Agencja jest jednym ze wspólników MPL i to m.in. od niej będzie zależeć czy oferta zostanie przyjęta, bo decyzja musi zapaść jednomyślnie. Warto jednak pochwalić AMW za szczerość. Agencja pisze wprost, że swoje prawa i obowiązki wykonuje w imieniu Skarbu Państwa, czyli de facto to polski rząd dyktuje jej stanowisko.

Na odpowiedź urzędu miejskiego Nowy Dwór Mazowiecki nadal czekamy. To podstołeczne miasto jest jednak wspólnikiem marginalnym, bo posiadającym zaledwie 4,41 proc. udziałów w MPL i raczej nie należy spodziewać się jego sprzeciwu wobec decyzji wypracowanej przez trzech większych udziałowców.

Spróbowaliśmy też dowiedzieć się, jakie stanowisko w sprawie oferty Egis zajęło Ministerstwo Infrastruktury (MI), a więc organ państwa nadzorujący PPL i odpowiedzialny za rozwój lotnisk w Polsce. Otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź, że kwestie, o które zapytaliśmy leżą w gestii właścicieli spółki MPL. Jak widać rzecznik MI jest odmiennego zdania niż AMW, skoro uważa, że wspólnicy MPL podejmują decyzje niezależne od rządu i Skarbu Państwa.


Reasumując, z cytowanych odpowiedzi wynika jasno, że stanowiska polskiego rządu, a więc również dwóch wspólników tj. PPL i AMW, w sprawie propozycji firmy Egis jeszcze nie ma i nie wiadomo czy w ogóle kiedykolwiek zostanie wyartykułowane. Przypomnijmy, że to na jednym ze zgromadzeń wspólników spółki MPL zapadła decyzja zobowiązująca zarząd do poszukiwania inwestora zainteresowanego rozwojem lotniska w Modlinie a teraz, gdy to się powiodło, wspólnicy kontrolowani przez rząd nabrali wody w usta.

Rząd może oczywiście nadal chować głowę w piasek i udawać, że oferty Egis nie widzi Jest to taktyka możliwa do zastosowania, ale wydaje się, że rząd jednego z największych państw Unii Europejskiej stanowiący poważną siłę gospodarczą oraz podkreślający stale swoje znaczenie, powagę i niezależność powinien być zdolny do przygotowania jasnej odpowiedzi dla każdego podmiotu chętnego do zainwestowania w naszym kraju. Przerzucanie odpowiedzialności na instytucje, które są w 100 proc. kontrolowane przez Skarb Państwa, obraża inteligencję przedstawicieli rządu i firmy Egis.

Oczywiście nie znamy wszystkich uwarunkowań polsko-francuskich relacji gospodarczych. Jest możliwe, że oferta firmy Egis stanowi tylko mały wycinek o wiele większej układanki z sektorami energetycznym i zbrojeniowym na pierwszym planie. Niemniej wydaje się, że stanowisko w sprawie rozwoju lotniska w Modlinie powinno już być dawno zdefiniowane, bo jest ściśle związane z projektem Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), a ten ostatni, zgodnie z oficjalną narracją, ma zapewnić polskiemu państwu i narodowi skok cywilizacyjny porównywalny z koreańskim cudem gospodarczym.

Jeśli przyjąć, że CPK ma spełnić tak zasadniczą rolę dla przyszłości naszego kraju, to wszystkie inne kwestie powinny być wobec niego drugorzędne. Brak stanowiska rządu i nieprzygotowanie nowej strategii lotniskowej przez MI (obecna ma już kilkanaście lat) świadczą jednak o zupełnie czymś przeciwnym. Okazuje się, że CPK nie jest projektem priorytetowym, zasługującym na poważne traktowanie i może zostać przehandlowany w imię innych, mniej kluczowych interesów państwa. Możliwe, że rząd stracił już wiarę w powodzenie CPK zwłaszcza, że pandemia nadal pustoszy branżę lotniczą i jej odbudowanie zajmie więcej lat niż się spodziewano jeszcze kilka miesięcy temu.


Niezależnie od stanu umysłów polityków i urzędników polska infrastruktura lotniskowa zasługuje na jasny plan rozwoju. Czekanie kolejne lata na opracowanie strategii lotniskowej szkodzi całej branży. Gospodarka nie toleruje próżni. Jeśli MI abdykował z roli rozgrywającego na rynku portów lotniczych to prawa ekonomii go zastąpią i ukształtują rzeczywistość w sposób, który niekoniecznie będzie odpowiadał interesom polskiego państwa i potrzebom obywateli. Milczenie wobec oferty firmy Egis jest bardzo wymowne. Polski rząd nie ma zdania i nie może być z tego dumny.

Fot.: Materiały prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama