Silnik 747 rozpadł się nad terenem zabudowanym po starcie z Maastricht

Artur Banach - Profil Artur Banach
22 lutego 2021 10:16
W sobotę (21.02) doszło do groźnego incydentu po starcie boeinga 747-400 w wersji cargo. Części z silnika zraniły dwie osoby i uszkodziły mienie na ziemi. W miniony weekend zdarzyły się w sumie dwie podobne awarie.
Reklama

Boeing 747-400BCF o znakach VQ-BWT, którego operatorem jest Longtail Aviation, wystartował w sobotnie popołudnie z drogi startowej nr 21 holenderskiego lotniska Maastricht Aachen (MST). Lot LGT5504 zarejestrowanego na Bermudach przewoźnika miał zakończyć się lądowaniem w nowojorskim porcie Johna F. Kennedy’ego (JFK). Około godziny 16:11 czasu lokalnego, tj. krótko po oderwaniu się od ziemi, doszło do rozpadu silnika trzydziestoletniego samolotu. Maszyna bezpiecznie wylądowała w belgijskim Liege (LGG).

Na mniej niż 3 kilometry od drogi startowej samolot zaczął zostawiać ślad gęstego dymu. W tym czasie doszło do urwania się kilku łopatek wentylatora i ich upadku na terytorium miejscowości Meerssen, co spowodowało obrażenia dwóch osób i uszkodzenie bliżej nieokreślonej liczby zaparkowanych przy ulicy samochodów, a także dachów domów. Jedna z ofiar - starsza kobieta trafiła do szpitala na skutek bezpośredniego uderzenia odłamkami, a drugą ranną osobą ma być dziecko, które chwyciło szczątki w rękę i doznało poparzeń.

W międzyczasie kontrolka silnika nr 1 (skrajnie lewego patrząc od tyłu samolotu) zapaliła się alarmując załogę o problemach. Nie została podana informacja czy uruchomiła się jedynie sygnalizacja ponadnormatywnych wibracji zespołu napędowego, czego należałoby się spodziewać w tej sytuacji, czy również alarm pożarowy. Piloci w porozumieniu z kontrolerami ruchu lotniczego zadecydowali o skierowaniu boeinga do belgijskiego Liege – dużego lotniska zorientowanego w szczególności na obsługę ruchu towarowego. W międzyczasie silnik został wyłączony. Nie jest to jednak fakt istotnie wpływający na bezpieczeństwo dalszej części operacji; współczesne samoloty wielosilnikowe projektowane są tak żeby były w stanie wykonać każdą część lotu bez pracującego kompletu silników. Samolot przez pewien czas pozostawał w holdingu – tj. procedurze oczekiwania, w trakcie której lot wykonywany jest po z góry określonej elipsie, co dało załodze czas na ocenę sytuacji i przygotowanie do lądowania, a także zmniejszenie wagi do lądowania. To nastąpiło w sposób bezpieczny na terytorium Belgii.

Holenderska komisja badania wypadków lotniczych wszczęła dochodzenie, które ujawni przyczyny zdarzenia. Najprawdopodobniej, w badanie tej awarii będzie też zaangażowana odpowiednia władza belgijska i bermudzka. Tego samego dnia doszło też do destrukcji w locie zespołu napędowego boeinga 777 United Airlines.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama