Pandemiczne milczenie. Pytania cały czas pozostają bez odpowiedzi

Marek Serafin - Profil Marek Serafin
15 września 2020 11:54
7 komentarzy
Eksperci i dziennikarze zajmujący się polskim rynkiem lotniczym od wielu miesięcy są w bardzo specyficznej sytuacji. Zadają decydentom pytania, na które nie uzyskują odpowiedzi.
Reklama

Jedno z najważniejszych dotyczy tempa i kierunków wychodzenia z gigantycznej zapaści popytu na przewozy pasażerskie. Jeszcze dość niedawno wydawało się, że proces poprawy i wzrostów rozpoczyna się. Jednym z twardych tego potwierdzeń była plany rozkładowe Ryanaira na sezon Zima 2020/21. Pisaliśmy o tym w sierpniu w raporcie „Odważna Zima Ryanaira”. Irlandzki przewoźnik umieścił w systemach rezerwacyjnych oferowanie jedynie o 2,5 proc. niższe niż w rok wcześniej. Niewątpliwie było to oparte na założeniu, że normalizacja, a przede wszystkim, pełne lub prawie pełne znoszenie zakazów podróży lotniczych z Polski do najważniejszych krajów europejskich stanie się faktem. Jednak to już historia. Lista krajów objętych zakazami jest wciąż długa, a co najgorsze, pojawiają się na niej nowe, teraz, najprawdopodobniej, będzie to Francja. Fatalne skutki ma też wprowadzanie zmian w ostatniej chwili i to tuż przed wejściem nowej listy w życie. W takiej sytuacji i potencjalni pasażerowie, a z nimi i przewoźnicy, muszą być bardzo ostrożni. Wygląda na to, że co najmniej przez kilka, a raczej przez wiele tygodni, kluczowe elementy rynku, poczynając od popytu, będą oczekiwać na rzeczywistą stabilizację, oczywiście pozytywną, sytuacji. I to nie stabilizację krótkotrwałą, ale trwałą. Podobnie, jak na przewidywalność sytuacji, której obecnie właściwie nie ma. Sytuacja na polskim rynku podróży europejskich, w tym w ramach UE, jest fatalna. A jeszcze gorsza dotyczy połączeń interkontynentalnych, szczególnie do USA. Tu trudno być optymistą, w nawet w trzy-, czteromiesięcznym horyzoncie czasowym.



O właściwie całkowitym zahamowaniu trendu wzrostowego popytu na całym rynku europejskim pisaliśmy w artykule „KE chce standardów w ograniczeniach podróży” dość niedawno. Głównym tematem była w nim propozycja określenia standardów unijnych we wprowadzaniu zmian w tej kwestii w poszczególnych krajach członkowskich. Póki, co nie doczekaliśmy się tu jeszcze żadnej reakcji polskiego rządu. Prawdopodobnie czeka aż stanie się ona, ewentualnie, obowiązującym prawem. A ten proces potrwa, co najmniej, kilka tygodnia. Nowa polska lista jest już prawie gotowa i stworzono ją zgodnie ze starą procedurą.


Jest już właściwie przesądzone, że na rzeczywiste i choć w miarę szybkie wychodzenia rynków europejskich, a w tym polskiego, z kryzysu przyjdzie nam jeszcze poczekać. Nikt nie wie jak długo. Na pewno pozytywnym sygnałem o dużym, bezpośrednim wpływie na popyt byłoby przyjęcie przez kraje unijne procedur i zasad zaproponowanych przez KE. Musimy na razie czekać i podkreślać, jak ważna jest ta kwestia.

Nadal wisi w powietrzu kwestia pomocy rządowej dla polskich lotnisk. Jak w wielu innych sprawach i tu mamy do czynienia z chaosem decyzyjno-informacyjnym. Według opinii eksperckiej rząd polski mógł wybrać taką ścieżkę decyzyjną, która nie wymagałaby zgody KE. Wybrał inną, po czym przez wiele tygodni nie przygotował dla Komisji właściwych dokumentów. O co tu chodzi? Nie chcemy nawet próbować dociekać. Jedno jest pewne. Wiele lotnisk zbliża się z każdym tygodniem do granicy bankructwa. 10 września dziennikarze otrzymali zaproszenie na briefing prasowy ministra Horały, w sprawie wsparcia dla lotnisk, który miał rozpocząć się o godzinie 10:00. Wygląda na o, że się jednak nie odbył, Tego dnia, po południu, był briefing dotyczący listy krajów z ograniczeniami.

W długim horyzoncie czasowym najważniejsza kwestia dotyczy sytuacji i przyszłości LOT-u. Bardzo niedawno Puls Biznesu poinformował, że w roku ubiegłym LOT odnotował stratę podatkowa na poziomie 375 mln zł. Wynik podatkowy to nie wynik księgowy. Często różnią się od siebie. Jednak obok innych sygnałów uprawdopodobnia to sytuację, gdy polska linia odnotowała też stratę księgową. Warto tu zaznaczyć, że, tak naprawdę, najważniejszy jest wynik zarządczy, szczególnie na poziomie operacyjnym. Różni się on od księgowego, gdyż wyeliminowane są z niego czynniki jednorazowe i nadzwyczajne. Dopiero taki wynik nadaje się do porównań historycznych. A takiego wyniku LOT od dawna nie podawał. W przypadku linii całkowicie lub częściowo sprywatyzowanych jest to absolutne minimum informacji dla akcjonariuszy i opinii publicznej.

Podkreślamy znaczenie wyniku finansowego LOT-u w roku ubiegłym z dwóch istotnych względów:
  • Tylko w ten, obiektywny sposób można analizować powodzenie strategię ultra-szybkiego wzrostu, opartą na rozwoju ruchu tranzytowego. Należy tu podkreślić, że w roku 2019 zdecydowana większość europejskich linii sieciowych odnotowała zyski i to często dość wysokie. Rynek był wciąż w bardzo dobrej kondycji.
  • Wynik finansowy LOT-u będzie jednym z kluczowych elementów badanych przez KE przy podejmowaniu decyzji o pomocy publicznej. Jedno jest pewne. Komisja nie wyrazi zgodę na finansowanie z tych środków strategii szybkiego rozwoju, czyli mówiąc po prostu płacenie za wzrost udziału w rynku środkami państwowymi przewoźnika, który jeszcze przed pandemią notował straty. Może to oznaczać ograniczenie kwoty i form pomocy oraz powiązanie jej z dodatkowymi warunkami.
Sama kwestia pomocy jest wciąż w fazie wczesnej, ale już wyszła z okresu milczenia. Wiemy już, że ma być. Taki postęp. Natomiast w całkowitej mgle jest cel istnienia i przyszłość innej spółki zależnej Polskiej Grupy Lotniczej – LOT Polish Airlines. Wciąż czeka ona na AOC. Gdy je otrzyma to może mgła zacznie się przerzedzać. Ale to tylko kolejne "może". Od LOT-u niezmiennie słyszymy "pomidor".


Ostatnie miesiące nauczyły nas cierpliwości w oczekiwaniu na odpowiedzi na kluczowe pytania.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_3ff2b 2020-09-17 08:08   
gość_3ff2b - Profil gość_3ff2b
@gość_3bc25, trudno nie zgadzać się z faktami. W wielu firmach zadowolenie z wirtualnych spotkań jest ogromne, podobnie jak z pracy z domu. W mojej tak jest i ja też jestem zachwycony. Nie marnuję czasu na dojazdy i nie muszę siedzieć w biurowcu w którym się nie da otworzyć okna. Firma już zredukowała wynajmowaną powierzchnię o ponad połowę od nowego roku. Podróży służbowych nigdy nie lubiłem. Bardzo, bardzo wątpliwe by wróciły do poziomu nawet 50% w ciągu kilku lat.

Także bardzo, bardzo wątpliwe by szybko się pojawiła skuteczna szczepionka na większą skalę, to samo z testami. Akurat my w Polsce nie mamy co rozpaczać. Masowa turystyka była szkodliwa dla naszego kraju bo drenowała pieniądze za granicę. Lotnictwo wymagało ogromnych dotacji bez zauważalnych korzyści. Jeszcze raz przytoczę przykład Białegostoku, jako jedynego na "ścianie wschodniej" nie mającego "airportu". Czy jest tam zauważalnie gorzej niż w Lublinie czy Olsztynie?
gość_2c43c 2020-09-16 19:41   
gość_2c43c - Profil gość_2c43c
@gość_3ff2b czy ty piszesz z głowy czy z jakiegoś innego miejsca? bańka? a dotacje do kolei? autobusów? masz świadomość, że twoim zdaniem ukrywane dotacje działają praktycznie w każdym kraju napędzając turystykę, wymianę handlową, itp. a jako wisienka za dużo co2, przez 3 miesiące praktycznie 99% samolotów było uziemionych, a nie odnotowano korzyści, co więcej samo lotnictwo odpowiada za ułamek co2 co wypadałoby wiedzieć pisząc na ten temat. choć jak to bywa "nie znam się to się wypowiem" jest już normą.
gość_3ff2b 2020-09-16 10:09   
gość_3ff2b - Profil gość_3ff2b
Pękła bańka. I tak by to nastąpiło, i bez wirusa. Ogromne (choć ukrywane) dotacje do lotnisk i linii. Lokalne jest piękne! Ależ mądrze jest nasz świat zorganizowany. Wiadomo było że za dużo emisji CO2 i emisji pustego pieniądza. I proszę: natura sama to wyregulowała.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama