LOT upiera się przy drugim hubie. Ruszyła trasa z Budapesztu do Seulu

Marek Serafin - Profil Marek Serafin
24 lipca 2020 09:00
12 komentarzy
Po wielomiesięcznej przerwie LOT wznowił operacje z Budapesztu do Seulu. Na razie raz w tygodniu. Trudno jednak traktować to inaczej, niż potwierdzenie intencji powrotu do strategii tworzenia drugiego hub-u w stolicy Węgier.
Reklama

Czasy są i straszne i szalone. Oznacza to również, że analizy, prognozy i komentarze muszą być bardzo ostrożne, Uważamy, że obecnie naszym podstawowym obowiązkiem jest odnotowywane najważniejszych wydarzeń, mających największy wpływ na przyszłość. Dla LOT-u i całej Europy Środkowo-Wschodniej takim wydarzeniem jest na pewno „LOT w Budapeszcie”. Jednak, tak jak już pisaliśmy ostrożność nie oznacza neutralności, szczególnie, gdy sytuacja jest naszym zdaniem wręcz drastyczna.


W szczegółowych analizach pisaliśmy, już przed pandemią, dlaczego koncepcja budowy przez małą linie, taką, jak LOT drugiego hubu jest sprzeczna z podstawowymi zasadami tworzenia siatek przewozowych. Żartowaliśmy, że nawet taki gigant, jak British Airways zamiast własnej ogromnej inwestycji w port, który wspomoże absolutnie i totalnie zapchane Heathrow, wolał kupić linię z własnym, rozwojowym hubem, czyli Aer Lingusa i, pośrednio, Dublin.

Zanim przypomnimy, główne „stare” argumenty wymieńmy najważniejsze nowe:
  • Zwolennicy koncepcji „hub LOT-u w Budapeszcie” wskazywali na coraz większy tłok na Lotnisku Chopina. Brak slotów w niektórych porach dnia. Teraz, według najbardziej aktualnych prognoz ACI-Europe, czyli Europejskiego Zrzeszenia Portów Lotniczych, powrót do stanu rynku przedpandemicznego ma nastąpić dopiero w roku 2024. Inaczej mówiąc nasz rynek ma pięć lat w plecy. Dodatkowo Chopin ma możliwość zwiększenia przepustowości do pięćdziesięciu operacji na godzinę, dzięki inwestycjom. Możliwe jest też zwiększenie dobowego limitu operacji, gdyż samoloty są zdecydowanie cichsze, w porównaniu z tymi, które operowały, gdy wprowadzano limit 600 operacji. Lotnisko Chopina wystarczy LOT-owi na wiele lat, szczególnie wtedy, gdy efektywniej będzie wykorzystywana możliwość stopniowego przenoszenia, oczywiście dobrowolnego, operacji czarterowych oraz ultratanich do Modlina.
  • W tak wyjątkowo trudnych czasach niewątpliwie celowe jest ograniczanie wydatków inwestycyjnych i to ogromnych. A taki charakter mieć będzie niewątpliwie tworzenie od zera nowego hubu, nawet mini. Bo taki hub to, co najmniej, kilka samolotów dalekiego zasięgu i bardzo znaczna siatka dowozowa, składająca się ze znacznie więcej niż kilkunastu połączeń średniego zasięgu.
  • Najsilniejszy gracz konkurencyjny, na połączeniach bezpośrednich z i do Budapesztu, czyli Wizz Air, jest i na pewno będzie we wspaniałej kondycji finansowej. Walka z nim to ogromny wysiłek, również gotówkowy.
A stary argument to oczywiście fakt, że budowa drugiego, nawet małego hubu wspomagającego, to gigantyczny wysiłek finansowy, szczególnie we wstępnej fazie, gdy siatka dowozowa, średniodystansowa jest bardzo ograniczona. A nawet po latach nie ma żadnej gwarancji powodzenia przedsięwzięcia. Nasz region był i na pewno, po pewnej przerwie będzie coraz większym obszarem zainteresowania gigantów – zarówno europejskich, jak i z innych kontynentów. Poza tym hub położony relatywnie blisko głównego osłabia go odbierając mu część ruchu. A LOT, po kryzysie, wciąż będzie na etapie rozwoju ruchu tranzytowego przez WAW i na pewno nie będzie cierpiał na jego nadmiar.


Ktoś mógłby powiedzieć, że w sytuacji bardzo dużej nadwyżki B787, szczególnie po dostarczeniu przez Royce Rolls-a wszystkich brakujących silników, należy inwestować w rynki dalekiego zasięgu wszędzie tam, gdzie jest nadzieja na przyzwoity wynik. Jednak naszym zdaniem inwestycja budapesztańska jest bardzo kosztowna i, naszym zdaniem, bez żadnych nadziei na zwrot. I na koniec zastrzeżenie. Wciąż nie wiemy, jaki będzie kierunek, nazwijmy to, transformacji prawno- organizacyjnych LOT-u, w ramach Grupy PGL. Jednak, jaki by on nie był, to uzasadnione jest naszym zdaniem stwierdzenie, że polska linia nie ma zamiaru wrócić do Budapesztu na chwilę. Obojętne, jakby się nie nazywała.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_585a6 2020-08-02 13:45   
gość_585a6 - Profil gość_585a6
LOT nie ma tu nic do gadania, to decyzja polityczna i niezależnie od ekonomii i sensu muszą to robić.
gość_18654 2020-07-28 08:09   
gość_18654 - Profil gość_18654
Budowa Hubu w Budapeszcie i osłabianie Hubu w Warszawie nie ma żadnego sensu, chyba że węgierski Rząd dopłaca do tych operacji z Budy, co pewnie byłoby OK gdyby było legalne. Hubowi w Warszawie wystarczyłoby mądre zarządzanie. Ale wygląda na to, że Chopin jest specjalnie niszczony, aby uzasadnić konieczność powstania CPK, albo Radomia. Budujmy CPK, ale pokażmy, że wiemy jak zarządzać lotniskiem. Dziś całość dzialań może budzić przerażenie. Czy ktoś się opamięta wreszzcie z wydawaniem setek milionów na Radom?
gość_3cc86 2020-07-28 08:04   
gość_3cc86 - Profil gość_3cc86
LOT otwiera ciagle nowe trasy i poszerza siatki, nawet teraz po pandemi. Staraja się ciągle dostosować pod potrzeby klientów. Moim zdaniem bardzo dobrze ze mamy takiego przewoznika
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama