Zakaz krótkich lotów we Francji oprotestowany

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
26 czerwca 2020 08:30
Zamiar francuskiego rządu, aby zakazać lotów krajowych, gdy są dostępne alternatywne podróże kolejowe do 2,5 godz., został zakwestionowany przez związek niezależnych firm lotniczych (SCARA).
Reklama

Przedstawiciele SCARA, który zrzesza ponad połowę francuskich linii lotniczych oraz firmy zajmujące się obsługą lotniskową i szkoleniami, uznali pomysł rządu za „gadżet polityczny mający na celu konsolidację sojuszy w wyborach lokalnych”. Jak podaje serwis internetowy Air Journal, związek oskarża rząd o zadawanie „ciosu liniom lotniczym innym niż Air France”. Zarzuty SCARA dotyczą trzech kwestii.

Po pierwsze rządowy projekt może naruszać swobodę działalności gospodarczej, która jest francuską wartością konstytucyjną. Zdaniem członków związku w wolnorynkowej gospodarce, to popyt i podaż, a nie państwo powinny decydować o rodzajach podejmowanej działalności.

Po drugie SCARA uważa, że decyzja władz nie jest poparta żadnymi danymi naukowymi świadczącymi o większej szkodliwości operacji lotniczych, w stosunku do transportu kolejowego. Przeciwnicy zakazu powołują się na dokumenty, które wskazują, że pociąg, a zwłaszcza Kolej Dużych Prędkości (KDP), mają porównywalny do samolotu wpływ na środowisko. Ponadto SCARA podkreśla, że energia elektryczna napędzająca KDP we Francji jest wytwarzana przez elektrownie jądrowe, węglowe lub naftowe, które trudno uznać za przyjazne dla środowiska.

Po trzecie oponenci zakazu lotów na krótkich dystansach uważają, że zostanie on odrzucony na poziomie Unii Europejskiej (UE). SCARA twierdzi, że decyzja Francji wymaga zatwierdzenia przez Komisję Europejską (KE) i pozostałe państwa członkowskie. Aby wprowadzić w życie takie przepisy trzeba dowieść, że występują poważne problemy środowiskowe, co zdaniem SCARA nie ma miejsca.

SCARA podejrzewa, że decyzja francuskiego rządu posłużyła jedynie za argument przy udzieleniu pomocy publicznej Air France w wysokości 7 mld euro i podkreśla, że jest paradoksem obwinianie całej branży lotniczej, aby pomóc narodowemu przewoźnikowi. Przypomnijmy, że Air France musi zrezygnować z połączeń lotniczych, na których dostępne są podróże kolejowe, nieprzekraczające 2,5 godz, np. takie jak z Paryża do Bordeaux, Lyonu, Nantes lub Rennes. Jest to warunek udzielenia pomocy publicznej francuskiej linii, jednak operacje na trasach opuszczonych przez Air France nie będą mogły zostać przejęte przez konkurentów, a w szczególności przez przewoźników budżetowych.


KE jest w trakcie oceny francuskiej propozycji. Zasadniczo zakaz lotów na krótkich dystansach nie jest sprzeczny w prawem unijnym. Niemniej jego wprowadzenie wiąże się z szeregiem warunków dotyczących niedyskryminacji, proporcjonalności i ochrony konkurencji. Dodatkowo zakaz nie powinien być stosowany dłużej niż przez trzy lata. Podnoszona jest też kwestia, dlaczego zakaz ma dotyczyć tylko lotów krajowych, skoro krótkie trasy występują również w rejsach międzynarodowych w ramach UE.

Innym ważnym zagadnieniem, jest pytanie dlaczego rząd francuski rozciąga zakaz na takie linie jak Ryanair, Wizz Air czy easyJet, które nie otrzymały żadnego wsparcia, a zostały pozbawione prawa do obsługi krótkich lotów krajowych. Wreszcie zakaz lotów dla wszystkich linii lotniczych na krótkich trasach jest de facto przyznaniem monopolu francuskim kolejom państwowym (SNCF).

Fot.: Materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama