Linie wznowiły loty. Na pokładach pustki

Blanka Flis - Profil Blanka Flis
18 czerwca 2020 09:25
26 komentarzy
Po pierwszym dniu wykonywania operacji po zniesieniu zakazu lotów międzynarodowych sprawdziliśmy jak chętnie Polacy podróżowali na pokładach węgierskiego Wizz Aira. Z Katowic na Teneryfę poleciało... 3 pasażerów.
Reklama

W środę (17.06) wznowiono ruch międzynarodowy. Linie, po trzech miesiącach uziemienia, wykonały pierwsze rozkładowe loty międzynarodowe. Sprawdziliśmy jak wyglądało wypełnienie samolotów na trasach wykonywanych przez Wizz Aira. Wyniki są słabe.


Z Warszawy do Budapesztu poleciało 48 pasażerów (20 proc. obłożenia), do Charleroi 68 (29 proc.), do Rzymu 110 (47 proc.), do Burgas 67 (37 proc.), do Barcelony 17 (7 proc.), do Paryża 58 (25 proc.), do Oslo-Torp 37 (16 proc.).

Z Gdańska do Oslo Torp poleciało 15 pasażerów (8 proc.), do Oslo 21 (11 proc.), do Stavanger 11 (6 proc.), do Bergen 27 (15 proc.).

Z Krakowa do Oslo poleciało 63 pasażerów (27 proc.), a do Billund 12 (5 proc.).

Z Katowic do Dortmundu poleciało 47 pasażerów (26 proc.), do Oslo Torp 32 (14 proc.), do Eindhoven 43 (19 proc.), a na Teneryfę 3 (1 proc.).

Nie odbyły się zaplanowane loty do Wielkiej Brytanii (oraz Szwecji i Portugalii). We wtorek w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie Rady Ministrów przywracające loty międzynarodowe z wyjątkiem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Królestwa Szwecji i Republiki Portugalskiej. Niektóre rejsy do wykluczonych przepisami państw zostały zaplanowane na wczesne godziny poranne 17 czerwca br. Tak więc pasażerowie, piloci i personel pokładowy dowiedzieli się, że nie polecą na kilka godzin przed planowanym odlotem. Część podróżnych była już zapewne spakowana, a niektórzy mogli specjalnie wcześniej przyjechać do miast, z których mieli rozpocząć podróż. Takie nieodpowiedzialne działanie naraża polskie władze na utratę powagi i zaufania. Okazało się, że legislator nie liczy się ani z własnymi obywatelami, ani z firmami lotniczymi.

Na wszystkich lotach z/do Polski obowiązuje blokada 50 proc. miejsc. Polski regulator jest jedynym w Europie, który stosuje tak rygorystyczne ograniczenia. EASA zaleca dobrowolne dystansowanie w samolotach w miarę możliwości. Branża lotnicza alarmuje, że blokada połowy miejsc w samolocie jest zupełnie bezzasadna.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_44d2a 2020-06-20 23:58   
gość_44d2a - Profil gość_44d2a
Niestety mój nick uległ zmianie, wypowiadam się jako gość_6e73f

@gość_4259a

Dokładnie to wyjaśniłem w swoim poście - lecę z zazwyczaj z Krakowa, ponieważ jest z niego dostępne znacznie więcej kierunków. W przypadku gdy kierunek jest dostępny z obu lotnisk - lecę z tego, gdzie jest niższa cena lub bardziej dogodne godziny lotu. Jednak w 75% przypadków lepiej wypada Kraków. Co w tym aż tak dziwnego, żeby określać to fenomenem? Prosty wybór konsumencki.

gość_2c43c 2020-06-20 21:51   
gość_2c43c - Profil gość_2c43c
obrona KRK jest co najmniej śmieszna z conajmniej dwóch powodów: bardzo późne inwestycje oraz ogromne zaniedbania dotyczące zaplecza nawigacyjnego. z jedną rzeczą powoli się coś robi, druga dalej palcem po wodzie.
gość_4259a 2020-06-20 21:12   
gość_4259a - Profil gość_4259a
gość_6e73f: Możesz mi wytłumaczyć ten fenomen? Nigdy nie mogę zrozumieć, dlaczego ktoś mieszkający w przysłowiowej "połowie drogi" ma jakieś upodobanie. Jedynym powodem jaki widzę, jest chęć zostawienia swojej kasy w swoim województwie. Z twojej wypowiedzi wynika, że lecąc do kierunku X nawet nie sprawdzasz czy i w jakiej cenie jest z KTW.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama