Hiszpania studzi zapały wczasowiczów

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
23 kwietnia 2020 12:34
2 komentarze
Hiszpańskie organizacje działające w branży turystycznej i hotelarskiej wysuwają kilka pomysłów aby uratować najbliższy sezon wakacyjny. Jednak Alberto Garzon - minister ds. konsumpcji - zaleca "cierpliwość i ostrożność" przy planowaniu wyjazdów.
Reklama

Jednym z pomysłów jest "oznaczanie" turystów za pomocą kolorowych opasek. W ten sposób byłoby jasne, kto już przeszedł COVID-19 (opaska biała), kto jest zdrowy (zielona) i kto jest w grupie wysokiego ryzyka (czerwony). Pojawiła się także idea wprowadzenia obowiązku dwumetrowych odległości między ręcznikami czy leżakami na plaży.

- Zachowanie na plażach dwumetrowego odstępu pomiędzy plażowiczami jest zwyczajną fikcją - skwitował Emilio Gallego, prezes hiszpańskiego Confederación Empresarial de Hostelería, w rozmowie z dziennikiem "El Mundo".


Innym rozwiązaniem miałby być projekt "COVID free". Hotele i inne obiekty turystyczne, które do niego przystąpią, dawałyby gwarancję, że ich pracownicy oraz klienci nie są zainfekowani. Zasadnym pozostaje jednak postawienie pytań jak będzie wyglądać weryfikowanie przyjezdnych i czy nie naruszy to ich prywatności.

Zapały wczasowe studzą rządzący. Zarówno wspomniany Alberto Garzon, jak i Yolanda Diaz - minister pracy - są zdecydowanie ostrożniejsi. Ta ostatnia miała nawet powiedzieć, że turystyka hiszpańska nie otworzy się do końca roku.

Hiszpania jest teraz na drugim miejscu na świecie pod względem liczby wykrytych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. W czwartek (23.04) było 213 tys. zarejestrowanych przypadków. Ponad 88 tys. osób wyzdrowiało, a 22,2 tys. - zmarło. Jednocześnie jak oblicza branża turystyczna dotąd sektor ten stracił już ponad 90 mld euro z powodu koronawirusa.
Reklama

Ostatnie komentarze

gość_49cfc 2020-04-23 15:04   
gość_49cfc - Profil gość_49cfc
Wszystko zależy o tym jak będziemy rozumieć Hiszpanie. Jeśli mowa o półwyspie, to tam zapewne nic już w tym roku z wakacji nie będzie, ale Hiszpania to także Baleary i Kanary, gdzie problem jest znacznie mniejszy i gdzie oczekiwania są takie, ze od lipca pomału zacznie się coś ruszać, a sezon rozkręci się w sierpniu i wrześniu, a potrwa do listopada. Biorac pod uwagę niedawne publikacje badania nastrojów dwoch nacji dominujących na Balearach, to co prawda 58% Brytyjczyków obawia się wyjazdu tamże w tym roku, ale wśród Niemców jest to tylko 40%. Baleary biorac pod uwagę niewielka u nich skale problemu, miały nawet zakusy na wcześniejsze otwarcie się niż półwysep, ale rząd Balearów stanowczo ogłosił, ze nie ma mowy, by prowincja zachowała się niesolidarnie z reszta kraju. Niemniej bardzo możliwe, ze jednak przynajmniej na wyspach kawałek sezonu da się uratować.
WROMK 2020-04-23 14:36   
WROMK - Profil WROMK
Mają rację plażowanie i inną masową turystykę należy już w tym roku skreślić (przynajmniej na południu Europy).
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama