25 milionów miejsc pracy w branży jest zagrożonych likwidacją

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
08 kwietnia 2020 15:10
3 komentarze
Nawet 25 milionów miejsc pracy w branży lotniczej na całym świecie może być zagrożonych w związku z pogorszeniem się koniunktury w transporcie lotniczym w związku z koronawirusem.
Reklama

Przedstawiciele IATA ostrzegają, że trzy miesiące poważnych ograniczeń w podróżowaniu oraz mniejszy ruch lotniczy w 2020 r. mogą zagrozić 25 milionom miejsc pracy, dodając, że około jedna trzecia z 2,7 miliona bezpośrednich miejsc pracy w sektorze lotniczym została już zlikwidowana lub tymczasowo zawieszona.

- Jeśli lotnictwo nie funkcjonuje, szkody gospodarcze znacznie wykraczają poza sam sektor. Około 65.5 milionów miejsc pracy związanych jest z lotnictwem. Jeśli samoloty nie będą latać, wiele z nich może zniknąć - mówi Alexandre De Juniac, dyrektor generalny IATA.

Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych IATA, do którego należą m.in. Lufthansa, British Airways, IAG, poinformowało także, że globalny ruch lotniczy spadł o 70 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, a 90 proc. w Europie, co oznacza, że linie lotnicze z uziemioną flotą i malejącą ilością gotówki nie mogą sobie pozwolić na zwrot pieniędzy za zakupione ale anulowane loty. Tylko w drugim kwartale z rezerw gotówkowych linii może zniknąć około 61 miliardów dolarów. A sytuacja może dalej się pogarszać.


De Juniac ma nadzieję że, w obliczu roszczeń o wartości 35 miliardów dolarów i to tylko do końca tego kwartału, pasażerowie z anulowanymi lotami będą akceptować vouchery zamiast zwrotu gotówki.

- Kluczowym elementem dla nas jest uniknięcie braku gotówki, więc zwrot pieniędzy za odwołane bilety jest dla linii prawie niemożliwy pod względem finansowym - powiedział De Juniac.

IATA stwierdziła, że zapewnienie zwrotu gotówki za odwołane loty, czego wymagają przepisy np. w Unii Europejskiej, może doprowadzić do bankructwa wielu przewoźników lotniczych na świecie i przekonuje, że rządy muszą pilnie zapewnić liniom lotniczym pomoc finansową.

- Niektóre rządy już reagują. Obawiamy się jednak, że pomoc nie jest wystarczająco dostępna. Najważniejsza jest tu szybkość działania. Przeciętnie linie lotnicze posiadają gotówkę na dwa miesiące działalności. A wiele linii lotniczych znajduje się już w trzecim tygodniu poważnych przestojów - mówi De Juniac.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_49cfc 2020-04-08 23:51   
gość_49cfc - Profil gość_49cfc
No jak to skąd? Czytam różne wpisy tutaj to widzę, co znafcy wypisują, jak to wszystko będzie git już za dwa miesiące, a najlepsza politykę prowadzi Ryan, który dzięki temu, ze większość linii upadnie to się wzmocni i dopiero będzie fajnie... :-)

Co do polityki Lotu, to tak zle i tak niedobrze. Gdyby zaczęli zwalniać, to dopiero podniósłby się krzyk, ze pracownicy by się zgodzili na zmniejszenie pensji, byle pracy nie stracić. Ale biorac pod uwagę jak łatwo wielu liniom będzie się teraz wyłożyć, to nie wiem czy ja bym jednak nie wolał utrzymać swojego miejsca pracy zamiast za jakiś czas bujać się z bezrobociem. Skończyły się na razie czasy rynku, którym rządzą pracownicy, bo wszedzie prace znajda. Zacznie się z powrotem rynek pracodawców, którzy będą przebierać w bezrobotnych jak w ulęgałkach. Oczywiście, to nie będzie wieczne, ale dużo czasu cała branża transportowa i turystyczna będzie potrzebowała na powrót do równowagi. Pomijam kwestie tego kiedy samoloty zaczną latać, ale nie łudźmy się, one nie będą latały już tak wypełnione jak do niedawna i to długo.
Po pierwsze, górę będzie brał zwykły ludzki strach. Nawet jeśli epidemia do lata w miarę wygaśnie, to ten strach będzie, a nakręci się dodatkowo jeśli wróci jesienią. Po drugie, wielu ludzi nie będzie już po prostu stać na podróże, bo będą bez pracy. Wreszcie biznes, prawdopodobnie przestanie już latać jak do tej pory. Obecna sytuacja wymusiła spotkania odbywane zdalnie, firmy obsługujące tele i wideokonferencje doskonała swoje usługi tak, by te spotkania dobrze obsłużyć, jeśli taka sytuacja jak teraz potrwa jeszcze trochę, to nawet najbogatsze firmy zauważa roznice w ponoszonych kosztach, a skoro przez kilka miesięcy epidemii można było się spotykać przez internet to po co wracać do droższych i bardziej czasochłonnych spotkań na żywo? Oczywiście nie wszystkich, czesc podróży biznesowych wróci, ale skala będzie już inna. Coraz więcej różnych lokalnych i regionalnych konferencji zaczyna się odbywać w formie webinarow. Powiem szczerze, ze po kilku takich webinarach zaczęło mi się to bardziej podobać niż wyjazd i słuchanie wykładów na sali konferencyjnej - nie muszę tracić czasu na dojazdy, wszystkiego mogę słuchać wygodnie na kanapie, nie muszę się wgapiac w slajdy, nikt mi za plecami nie gada, sesje pytań i odpowiedzi idą sprawniej niż na sali konferencyjnej.... Idę o zakład, ze czesc tego typu spotkań na które uczestnicy musieli dojechać, mieszkać w hotelach, zmieni formule.

A wracając do Lotu - tak, nie rozumiem tej polityki. Gdy ogłaszano zakaz przemieszczania się do 11.04 to Lot zablokował możliwość kupna biletów az do 19.04. Teraz, gdy daleko nam jeszcze do tego, by powiedzieć, ze sytuacja epidemiologiczna zaczyna się poprawiać, bo cały czas każdego dnia jest więcej zachorowań i zgonów, to Lot sprzedaje bilety już od 12.04. Zdziwię się bardzo jeśli rząd jutro nie ogłosi przedłużenia zakazu przemieszczania się i w tym kontekście nie rozumiem tego co robi Lot, skoro inne linie wyłączają ruch nawet do połowy maja....
usuniety 2020-04-08 22:09   
usuniety - Profil usuniety
Ja nie wiem skad masz takie newsy.... ?
W Lot proppnuja dramat. Chca utrzymac Miejsca pracy ale kosztem stawek.
To szlachetne ale samoboj!! W Lot jest tak, ze zarobki sa bardzo zalezne od nalotu. Lot chce okroic podstawy o 50% tzn ze pensje srednio spadna o jakies 80% ! Pewne jest ze to tylko kwestia czasu ale eksodus jest pewny...
Lot zamiast obnizyc zatrudnienie chce byc honorowy.. to nie wypali , to zemsci sie podwojnie. LH zwalnia obcokrajowcow i pilotow z malym doswiadczeniem. Polityka Lotu chyba idzie w druga strone. Nie rozumiem.
gość_49cfc 2020-04-08 18:45   
gość_49cfc - Profil gość_49cfc
Jak to? Przecież Ryanair podobno już grzeje silniki i jak za dwa tygodnie ruszy to rach ciach, wszystko wróci do stanu sprzed marca... Tak przynajmniej twierdzi wielu wypowiadających się tu ekspertów ds. lotnictwa i turystyki...
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama