×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Polaniecki: Nie byliśmy dopuszczeni do zleceń rządu RP na zwożenie Polaków do Polski


- Nie byliśmy dopuszczeni do zleceń rządu RP na zwożenie Polaków do Polski. Lataliśmy dużo dla innych rządów, które zwoziły swoich obywateli - mówi Grzegorz Polaniecki, prezes Enter Air.


Enter Air zakończył już proces powrót swoich pasażerów z urlopów. Jak zapewnie Polaniecki, wszystko przebiegło bardzo sprawnie i bez wielkich zawirowań. 

Musieliśmy działać bardzo efektywnie i precyzyjnie w warunkach, gdzie codziennie pojawiały się kolejne ograniczenia. Codziennie zamykały się kolejne kraje i lotniska, lub zmieniały się uwarunkowania prawne.   

Przewoźnik wykonał do Polski koło 100 rejsów, przywożąc ponad 7,5 tysiąca pasażerów. Oprócz klientów biur podróży, które wykupiły wycieczki, również inne osoby miały możliwość powrotu na pokładach Entera do Polski. 

 - Ważne, że turyści mogli na nas liczyć i mam nadzieję, nie odczuli stresu związanego z powrotem, takiego jak pasażerowie podróżujący indywidualnie. Staraliśmy się wykonać wszystko zgodnie z rozkładami tak, aby zawirowanie dla pasażerów było jak najmniej odczuwalne - mówi.


Ze względu na małą liczbę lotów nie cały personel latający był zaangażowany w akcję.

- Jesteśmy bardzo wdzięczni tym, którzy wzięli udział w akcji zwożenia turystów do kraju. Osoby te wykazały się dużym profesjonalizmem i odpowiedzialnością. Załogi nie tylko musiały zadbać o swoje zdrowie, ale przede wszystkim o zdrowie i bezpieczeństwo pasażerów. Jestem pod dużym wrażeniem tego jak nasze załogi, ale także personel naziemny zadziałały w trudnej i dynamicznej sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia. Nigdy w historii nie było takiego kryzysu. Wszyscy rozumieli jakie są warunki i nikt nie narzekał, tylko wykonywał swoją pracę. To pokazało nam jak dobrą jesteśmy firmą i przede wszystkim jak dobry i odpowiedzialny jest nasz personel, który tę firmę tworzy - przekonuje Polaniecki.

Jakie procedury bezpieczeństwa podjął Enter w celu zminimalizowania niebezpieczeństwa?

- Załogi są bardzo dobrze wyszkolone w procedurach obsługi i ochrony pasażerów. Do normalnych, codziennych procedur lotniczych należą podwyższone, specjalne procedury higieny i bezpieczeństwa. Stewardesy wiedzą jak obsługiwać pasażerów by nie narażać siebie i pasażerów - mówi.

Linia wprowadziła dezynfekcje samolotów specjalnym płynem antywirusowym, rekomendowanym przez EASA. Dostępne były też dodatkowe środki higieny. 

Pomimo stwierdzenia przypadku dwóch pasażerów z wirusem, którzy przylecieli z nami do Polski, ani załoga ani nawet pasażerowie siedzący obok nie zostali zarażeni - mówi.     

W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że w rządowej akcji sprowadzania Polaków do Polski uczestniczyli także prywatni przewoźnicy np. Enter Air. 

- My nie byliśmy dopuszczeni do zleceń Rządu RP na zwożenie Polaków do Polski. Mieliśmy zakaz. Lataliśmy dużo dla innych rządów, które zwoziły swoich obywateli, między innymi lataliśmy dla władz Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Finlandii i Rumunii. Kraje te organizowały przetargi na zwożenie swoich obywateli i my braliśmy w nich udział - wyjaśnia Polaniecki. 

- Nie dostaliśmy ani grosza od naszych władz. Mieliśmy możliwości operacyjne wykonania tysięcy rejsów z programu zwożenia rodaków do Polski, ale zostaliśmy z tego programu wyłączeni. Pomoc w postaci kontraktów rządowych dostał tylko LOT - dodaje.



gość_486c6 - Profil
gość_486c6
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie