Zakaz podróży do USA w liczbach: 4,5 mln foteli pod znakiem zapytania

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
12 marca 2020 15:16
1 komentarz
Ponad 4,5 mln foteli i 16 tys. lotów jest pod znakiem zapytania w związku z wprowadzeniem zakazu podróży do USA dla Europejczyków. To ogromny problem dla linii lotniczych, dla których rynek amerykański miał kluczowe znaczenie.
Reklama

Po wprowadzeniu zakazu podróżowania dla Europejczyków (oprócz Brytyjczyków i Irlandczyków) przez najbliższe 30 dni większość linii lotniczych prawdopodobnie odwoła większość, jeśli nie wszystkie swoje loty do Stanów Zjednoczonych. Co to oznacza dla linii lotniczych? W skrócie ogromne problemy i wielkie koszty.

Przewoźnicy stracą dostęp do najbardziej rentownego źródła przychodów, co w każdych warunkach byłoby tragiczne, a w obliczu utraty lub ograniczenia większości połączeń do Azji, europejski rynek przewozów długodystansowych praktycznie przestanie istnieć. To cios dla każdej linii, nawet dla tych dużych przewoźników jak Lufthansa. Jednak im większy przewoźnik tym większe są jego zasoby finansowe i możliwości.

Warto zaznaczyć, że przewoźnicy de facto nie mają zakazu wykonywania lotów do Stanów Zjednoczonych, połączenia mogą być utrzymane, aby przewozić pasażerów strefy non-Schengen czy np. lotnicze cargo.


Z danych OAG Schedules Analyser, wynika że w ciągu najbliższych 30 dni oferowanie na trasach Europa - Stany Zjednoczone wyniesie 4,59 mln foteli, przewoźnicy zaplanowali w sumie ponad 16 tys. rejsów. W skali całego kontynentu wartości te mogą wydawać się niewielkie, ale należy pamiętać, że z przewozów długodystansowych linie czerpią najwyższe przychody i zyski, zaś pasażerowie transferowi zasilają całą siatkę dowozową. Z kolei rynek transatlantycki stanowi kręgosłup transportowy wszystkich liczących się europejskich graczy, jego złamanie to tragedia dla całego organizmu. Zresztą Stany Zjednoczone stały się podstawowym rynkiem dla przewoźników po azjatyckim załamaniu popytu.

Oprócz tego przewoźnicy nie mają dostępu do rynku chińskiego, zaś w Indiach zakazano wydawania wiz turystycznych do 15 kwietnia br., co praktycznie również eliminuje ten rynek dla przewoźników. Sebastian Mikosz, były prezes LOT-u i Kenya Airways, szacuje, że zakaz wjazdu do USA zakłóci ruch ok. 18 mln pasażerów i zmniejszy przychody linii lotniczych o 10-12 mld dolarów.

- Uważam, że kryzys koronawirusowy jest najpoważniejszym kryzysem, przez który branża lotnicza przechodzi od pierwszego lotu komercyjnego. Żaden z dotychczasowych kryzysów nie dotknął wszystkich kontynentów w tym samym czasie, przez tak długi okres i bez żadnej prognozy, kiedy to się skończy. Jestem jednak pewny jednej rzeczy: od tej pory dla branży lotniczej będzie [cenzura czasowa] - przed i po koronawirusie - uważa.

Z danych podażowych wynika, że najwięcej miejsc między Europą a Stanami Zjednoczonymi zaoferują linie Delta Air Lines i Lufthansa, dla której jest to podstawowy rynek długodystansowy. Na kolejnych miejscach są linie United, a także Air France, American Airlines i KLM. Grupa Lufthansy posiada najwyższa podaż na trasach do Stanów Zjednoczonych ze wszystkich europejskich grup (nie bierzemy pod uwagę IAG). Utrata prawie miliona foteli w przypadku niemieckiej grupy to katastrofa finansowa, która spowoduje uziemienie kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu maszyn i tymczasową utratę pracy dla bardzo licznego grona pracowników.

Linie amerykańskie współpracujące na zasadzie joint ventures z europejskimi liniami również są w trudnej sytuacji i zapewne decyzje ofertowe będą podejmowane wspólnie z europejskimi partnerami. LOT w nachodzącym okresie zaoferuje 78 tys. miejsc, czyli niewiele w ogólnej skali, ale znacząco w sytuacji polskiej linii.

Spośród poszczególnych lotnisk europejskich (wyłączając Wielką Brytanię i Irlandię) najwięcej miejsc do Stanów jest oferowanych z Paryża-CDG, a następnie z Frankfurtu i Amsterdamu - w tych trzech przypadkach to dużo powyżej 0,5 mln foteli. W przypadku Warszawy podaż wynosi w sumie 69 tys. miejsc.

Warto dodać, że konsekwencje zakazu będą doświadczać także linie lotnicze z krajów nieobjętych tym rozporządzeniem, ponieważ brytyjskie czy irlandzkie huby transportowe bazują w dużym stopniu na ruchu z kontynentalnej Europy.

W przypadku polskiego przewoźnika łączne oferowanie na trasach do Stanów Zjednoczonych wyniesie 78 tys. foteli, z czego najwięcej miejsc będzie oferowanych na trasach do Nowego Jorku-JFK i Chicago. Podaż LOT-u do USA stanowi prawie 51 proc. jego całkowitego oferowania longhaulowego i 7 proc. całkowitej podaży linii. Zatem w dużym uproszczeniu odcięcie przewoźnika od rynku amerykańskiego poskutkowałoby uziemieniem połowy floty szerokokadłubowej.

Z przewozów długodystansowych LOT-owi została jedynie Kanada, Japonia, Indie, Korea Płd. i Singapur, przy czym w przypadku Indii nie wiadomo czy loty będą kontynuowane w takim zakresie zważywszy na zawieszenie wydawania wiz, natomiast podaż na trasie do Korei Płd. już wcześniej została istotnie zredukowana (trasa Z Budapesztu zupełnie zawieszona). Popyt na pozostałych azjatyckich trasach również znacznie osłabł, co w dużym uproszczeniu oznacza, że LOT nie ma kogo wozić.

Kryzys koronawirusowy to zapewne najtrudniejsze zjawisko w całej historii lotnictwa z jakim przyszło się zmierzyć przewoźnikom. W całej historii nigdy dotąd nie było przypadków tak istotnych cięć ofertowych i spadku popytu pasażerskiego, które obejmowałyby zasięgiem cały świat. Przewoźnicy mają przed sobą niezwykle trudny czas, zaś łączne straty finansowe będą liczone w miliardach dolarów.

- Niektóre mogą latać mimo ograniczeń po to, aby nadal wozić samolotami pasażerskimi bardzo rentowne cargo, niektóre mogą chcieć wozić Amerykanów i pasażerów tranzytowych spoza strefy Schengen, ale prawdopodobne są szeroko zakrojone odwołania lotów - tłumaczy Dominik Sipiński, ekspert ch aviation i Polityki Insight.

W obliczu tej tragicznej sytuacji zapewne Komisja Europejska oraz rządy wypracują metody, aby przekazać liniom lotniczym odpowiednie środki kompensacyjne. Zapewne w wielu przypadkach udzielenie pomocy publicznej będzie wręcz niezbędne, gdyż linie lotnicze nie będą posiadać wystarczających rezerw gotówkowych (zwłaszcza w niskim sezonie) i nie będą w stanie pokrywać swoich kosztów stałych, a w dalszym efekcie - dalej prowadzić swojej działalności.

#ban-do-usa
fot. mat. prasowe
wykresy Microsoft Power BI na podstawie OAG Schedules Analyser
Reklama

Ostatnie komentarze

lysypiotr76 2020-03-13 00:11   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Lufthansa wydała komunikat, że po 14 marca nadal będzie oferować loty do Stanów Zjednoczonych. W bardzo ograniczonym zakresie utrzymane zostaną loty z Frankfurtu do Chicago i Newark , z Zurychu do Chicago i Newark, z Wiednia do Chicago oraz z Brukseli do Waszyngtonu
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama