Prezes Qantas: 737 MAX to świetny pomysł

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
27 lutego 2020 08:00
3 komentarze
Boeing 737 MAX może dołączyć do floty Qantas. Australijski przewoźnik myśli o zastąpieniu swojej starzejącej się floty 737-800 NG nowszą generacją samolotów.
Reklama

Qantas wykorzystuje obecnie flotę 75 boeingów 737-800 – to niemal 60 proc. całej floty przewoźnika. Niektóre z wąskokadłubowych maszyn zaczynają się starzeć i w perspektywie najbliższych lat będą wymagać wymiany. W ubiegłym roku kilka egzemplarzy 737-800 w malowaniu Qantas zostało uziemionych, po tym jak na ich poszyciu znaleziono pęknięcia.

Niespodziewanie okazało się, że kierownictwo Qantasa rozważa zbudowanie swojej floty krótkodystansowej na modelu 737 MAX, który na chwilę obecną jest uziemiony, a ponadto zawieszona jest jego produkcja – ogłosił w piątek (21.02) Alan Joyce, prezes australijskiego przewoźnika. Przypomnijmy, że w styczniu br. amerykański koncern nie otrzymał żadnych nowych zamówień na samoloty. W 2019 r. producent zanotował stratę w wysokości 636 mln dolarów. To najgorsza sytuacja od 23 lat.


Podczas gdy Federalna Administracja Lotnictwa Stanów Zjednoczonych sugeruje, że 737 MAX może już nigdy nie wzbić się w powietrze, jeżeli bezwzględnie nie zostaną spełnione warunki bezpieczeństwa, prezes Qantasa nie wątpi w sukces modelu Boeinga i wierzy w owocną współpracę producenta z australijskim przewoźnikiem.

Qantas samodzielnie podda 737 MAX dokładnej ocenie, aby upewnić się, że będzie to dobry i bezpieczny wybór. Jeśli spojrzeć na to z innego punktu widzenia, Boeing zrobi przecież wszystko, by jego samolot kupiła najbezpieczniejszą linia lotnicza na świecie. ​​Gdy samolot pokona swoje problemy, będzie niezawodny i bardzo bezpieczny – powiedział Alan Joyce, prezes Qantas dla "Sydney Morning Herald".

Według specjalistów branży lotniczej, strategia kierownictwa Qantasa ma na calu wymuszenie na Boeingu zawarcia bardzo korzystnego kontraktu na zakup 737 MAX, wykorzystując opinię najbezpieczniejszego przewoźnika lotniczego na świecie, a także podbramkową sytuację amerykańskiego producenta. Aby taki scenariusz się powiódł, Boeing musi oczywiście wyeliminować błędy z modelu 737 MAX, który na nowo będzie musiał uzyskać certyfikację, a także zaufanie branży lotniczej i pasażerów.


We flocie Qantas wciąż przeważają maszyny amerykańskiego producenta, jednak na niebie będzie można zobaczyć coraz więcej samolotów Airbusa z białym kangurem na czerwonym tle. Pod koniec ubiegłego roku Qantas wybrał europejski model A350-1000 wybrała A350-1000 jako preferowany samolot do obsługi tras w ramach Project Sunrise. Wąskokadłubowa flota Jetstar, taniego przewoźnika będącego w całości własnością Qantas, składa się wyłącznie z airbusów. To nie przeszkodziło jednak wyrażeniu chęci oparciu floty Qantas o model Boeinga.

Fot.: materiały prasowe, Qantas
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_185c2 2020-02-28 20:39   
gość_185c2 - Profil gość_185c2
gość_3145f: Ojej, nie wsiądziesz? To naprawdę Coś znaczy.
gość_3145f 2020-02-28 19:48   
gość_3145f - Profil gość_3145f
Nawet za darmo nie wsiadlbym do tego trupa.
A pozatym nic nawet nie wskazuje, by ten bubel w tym roku w ogole gdzies polecial.
gość_d0e2b 2020-02-27 11:29   
gość_d0e2b - Profil gość_d0e2b
To po prostu początek negocjacji Qantasa z Boeingiem. Nie zazdroszczę sprzedawcom Boeinga, bo wszystkie linie świata wiedzą w jakiej sytuacji jest/będzie 737MAX, więc wszyscy będą mówić: sporo ryzykujemy tym modelem, więc albo mega zniżka albo idziemy do Airbusa po A320neo. Na pewno nadszarpnie to rentowność programu MAX.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama