Poważne cięcia w siatce South African Airways

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
07 lutego 2020 08:30
Walczący z widmem bankructwa południowoafrykański przewoźnik mocno ogranicza liczbę kierunków w swojej siatce połączeń. Samoloty SAA przestaną latać na łącznie dziewięciu międzynarodowych trasach. To jedynie początek planu restrukturyzacyjnego przygotowywanego przez zarząd South African.
Reklama

Należące do państwa South African Airways zmagają się z problemami finansowymi od co najmniej dwóch dekad. W listopadzie 2019 r. sytuacja jednak jeszcze się pogorszyła, po tym jak pracownicy linii przeprowadzili kilkudniowy strajk, który uziemił niemal całą flotę SAA i dotknął 40 tys. pasażerów. Jego powodem była m. in. wypłata niepełnego wynagrodzenia za pracę.

Należący do państwa przewoźnik otrzymał od 1994 r. 57 mld randów (15,2 mld złotych) w ramach ratunku przed upadkiem, osiągając po raz ostatni zysk operacyjny w 2011 r. Z początkiem 2020 r. Kierownictwo i zarząd South African Airways, pod naciskiem rządu Republiki Południowej Afryki, postanowiły wprowadzić plan naprawczy, który obejmuje przede wszystkim zamknięcie najbardziej niedochodowych tras.


29 lutego 2020 r. przewoźnik zakończy loty na ośmiu międzynarodowych kierunkach z lotniska Johannesburg–O. R. Tambo. Na pokładzie SAA nie polecimy już do:
  • Abidżanu (Wybrzeże Kości Słoniowej) przez Akrę (Ghana),
  • Entebbe (Uganda),
  • Kantonu (Chińska Republika Ludowa),
  • Hongkongu,
  • Luandy (Angola),
  • Monachium (Niemcy),
  • Ndoli (Zambia),
  • São Paulo (Brazylia)
Ponadto, także od 29 lutego br. South African Airways będzie obsługiwać tylko jedną ze swoich tras krajowych wewnątrz RPA. Będą to loty pomiędzy Johannesburgiem a Kapsztadem – ze zmniejszoną liczbą oferowanych foteli. Wszystkie pozostałe trasy krajowe zostaną wstrzymane do odwołania.

Pasażerowie posiadający bilety na anulowane loty krajowe zostaną przekierowani na połączenia obsługiwane przez Mango – taniego przewoźnika południowoafrykańskiego, spółkę zależną SAA. Siatka połączeń Mango Airlines pozostaje nienaruszona. Sytuacja South African nie wpłynie także na połączenia obsługiwane przez Airlink – regionalną, prywatną linię lotniczą, ściśle współpracującą z SAA w ramach umowy codeshare.

Ponadto, na wielu innych trasach dalekodystansowych (m. in. Londyn–Heathrow, Nowy Jork–JFK, Frankfurt) zmniejszona zostanie częstotliwość lotów. Kilka dni temu przewoźnik poinformował także o chęci sprzedaży wszystkich swoich samolotów typu Airbus A340. Pełny plan naprawczy South African Airways ma zostać ogłoszony pod koniec lutego br. Jest już pewne, że restrukturyzacja obejmie także zwolnienie części pracowników.


SAA musi mierzyć się z agresywną konkrecją na rynku lotniczym oraz niskimi marżami. W samej tylko Afryce Południowej działa 50 innych linii lotniczych. Od kilku lat walczymy także z przewoźnikami z Zatoki Perskiej oraz z odradzającymi się liniami afrykańskimi – powiedział w jednym z wywiadów Martin Kingston, członek zarządu South African Airways.

Kierownictwo przewoźnika, poza lakonicznymi komunikatami prasowymi, konsekwentnie odmawia szerszego komentarza w sprawie dla południowoafrykańskich mediów.

South African Airways rozpoczęły działalność w 1934 r., kiedy rząd przejął prywatne wówczas Union Airways. W 1999 r. RPA sprzedała 20 proc. udziałów w SAA linii Swissair i odkupiła je w 2002 r., po bankructwie szwajcarskiego przewoźnika. Od tamtej pory zapowiadano przekazanie przynajmniej części South African Airways w prywatne ręce, jednak do tej pory tego nie uczyniono.

Fot.: materiały prasowe, Wikimedia Commons
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama