Katastrofy lotnicze w 2019 roku

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
03 lutego 2020 18:00
3 komentarze
Kontynuując zapoczątkowany rok temu cykl dotyczący zbiorczego omówienia katastrof lotniczych w okresie całego roku, przygotowaliśmy zestawienie dla 2019 roku. Niestety jeszcze przed jego publikacją, już w tym roku byliśmy świadkami kolejnego tragicznego wydarzenia.
Reklama

Gdy rok temu opracowywaliśmy podsumowanie 2018 roku, 14 stycznia 2019 roku doszło do katastrofy boeinga 707 linii Saha Airlines. W wyniku lądowania na złym lotnisku śmierć ponieśli pasażerowie samolotu, a także osoby postronne na ziemi. Mieliśmy wtedy nadzieję, że w kolejnym roku nie będziemy musieli mierzyć się z kolejnymi tragicznymi wydarzeniami w lotnictwie, ale niestety historia potoczyła się inaczej.

Dziś chcielibyśmy napisać to samo, ale znów na samym początku nowego roku miała miejsce katastrofa. Tym razem doszło do zestrzelenia boeinga 737-800 linii Ukraine International Airlines w Teheranie. Śmierć w wyniku katastrofy poniosło 176 osób. Zginęli wszyscy podróżujący samolotem.

Podobnie jak w roku ubiegłym, podsumowanie odnosi się jedynie do zdarzeń popularnie zwanych katastrofami, a w języku prawa lotniczego zakwalifikowanych jako wypadki lotnicze, czyli przede wszystkim takich, w których osoby obecne na pokładzie samolotu poniosły śmierć lub odniosły poważne obrażenia.

Zawiera ono opis jedynie tych zdarzeń, w których udział brały samoloty liniowe lub takich, którym warto poświęcić nieco uwagi z innych przyczyn. Również tak jak w roku ubiegłym, problemem w ścisłym opisaniu stanu faktycznego jest brak oficjalnego rejestru zdarzeń z całego świata, który pozwoliłby uzyskać stuprocentową pewność, że niczego nie pominięto.

Dla potrzeb niniejszego opracowania podobnie jak rok temu wykorzystane zostały dane pochodzące ze znanego w świecie lotniczym portalu The Aviation Herald (www.avherald.com), który na bieżąco i z dużą skrupulatnością publikuje informacje o zdarzeniach podlegających raportowaniu w lotnictwie. Wszystkie wypadki przedstawione będą w kolejności chronologicznej, a w nagłówku kolejno podane będą: data i miejsce katastrofy, typ statku powietrznego, nazwa operatora, liczba ofiar śmiertelnych, przyczyna w podziale na błąd ludzki i inne.

14 stycznia 2019, Karadż, Iran, B707 linii Saha Airlines, 16 ofiar, błąd ludzki

Boeing 707 o rejestracji EP-CPP odbywał na zlecenie irańskiej armii lot z Biszkeku w Kirgistanie do Karadżu w Iranie. Samolot przewoził ładunek mięsa, a na pokładzie znajdowało się 16 członków załogi. Do katastrofy doszło gdy podczas podejścia do lądowania na drodze startowej 30 lotniska Payam piloci wykonali lądowanie na pasie 31L innego lotniska - Fath. Z powodu znacznej różnicy w długości dróg startowych (Payam RWY30 - 3660 m; Fath RWY31L - 1000 m) samolot nie zdołał się zatrzymać, przebił ogrodzenie lotniska i uderzył w budynki mieszkalne poza jego terenem po czym stanął w płomieniach. Cała sytuacja miała miejsce około godziny 8:30 czasu lokalnego.

Progi pasów lotnisk Payam i Fath są oddalone o ok 11 km, co wskazuje na poważne przeoczenie załogi, ponieważ zakładając standardową trzystopniową ścieżkę schodzenia do lądowania w odległości 6 NM (ok. 11 km) od progu pasa samolot powinien znajdować się na wysokości ok. 2000 stóp. Jeśli lądowanie na położonym wcześniej lotnisku było w ogóle możliwe to znaczy, że załoga leciała dużo poniżej ścieżki podejścia.

W wyniku dochodzenia prowadzonego w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy zdecydowano w lutym ubiegłego roku aby w ramach poprawy bezpieczeństwa dodać do kart podejścia do lotniska Payam informację o możliwym pomyleniu tego pasa startowego z lotniskiem Fath.

23 lutego 2019, Houston, USA, B767 linii Atlas Air, 3 ofiary, przyczyna nieznana

Boeing 767 w konfiguracji cargo należący do Atlas Air wykonywał lot nr 3591 dla Amazon Air, gdy 23 lutego rozbił się w wodach Zatoki Trinity podczas podejścia do lotniska George Bush Intercontinental w Houston w Teksasie. Naoczni świadkowie zdarzenia mówili od razu o lecącym niemal pionowo w dół samolocie, a ich relacje potwierdza nagranie wideo opublikowane przez media w Internecie.

Amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu ( NTSB) potwierdza, że analizuje także drugie nagranie, które udostępnione zostało przez więzienie stanowe Chambers. Dodatkowo po odnalezieniu czarnych skrzynek samolotu w Zatoce Trinity, rozpoczęto analizę zapisów parametrów technicznych lotu, a także nagrań z rejestratorów dźwięku. Aktualnie NTSB nie wydała nawet raportu wstępnego, dlatego nie jest możliwe ustalenie najbardziej prawdopodobnej przyczyny tej tragedii.



24 lutego 2019, Dhaka, Bangladesz, B737-800 linii Biman Bangladesh Airlines, jedna ofiara, porwanie

Tuż po stracie samolotu ze stolicy kraju uzbrojony mężczyzna usiłował wedrzeć się do kokpitu. Piloci zdecydowali się na awaryjne lądowanie w Chittagong, gdzie planowo miało odbyć się międzylądowanie. Zaraz po lądowaniu maszyny wojsko czekające na płycie starało się prowadzić negocjacje z porywaczem i prosić go o poddanie się. Niestety otworzył on ogień do żołnierzy, a ci w odpowiedzi ostrzelali go, co spowodowało jego śmierć. Przy porywaczu odnaleziono pistolet. Wszystkie 150 osób znajdujących się na pokładzie boeinga zostało bezpiecznie ewakuowanych.


9 marca 2019, Villavicencio, Kolumbia, DC-3 linii Laser Aereo, 14 ofiar, przyczyna nieznana

Douglas DC-3 o rejestracji HK-2494 odbywał lot z lotniska w San Jose del Guaviare do Villavicencio, kiedy około godziny 10:40 czasu lokalnego załoga zgłosiła problemy. Samolot rozbił się ostatecznie w okolicy miejscowości La Bendicion.

Informacje te przekazała kolumbijska cywilna władza lotnicza (Aeronautica Civil). Według tej instytucji na pokładzie DC-3 znajdowało się 11 pasażerów i 3 członków załogi, wszyscy zginęli w wyniku katastrofy. W internecie można znaleźć nagranie wideo z miejsca wypadku, które zarejestrowane zostało krótko po rozbiciu się maszyny i przedstawia jej płonący wrak.

Przyczyny katastrofy będą wyjaśniane przez Aeronautica Civil, a końcowy raport zostanie opublikowany do publicznej wiadomości zgodnie z założeniami konwencji ICAO. Wstępny raport opublikowany 17 marca 2019 roku mówi o tym, że samolot rozbił się w niedalekiej odległości od niekontrolowanego lotniska La Rinconada, a przed samym uderzeniem maszyna poruszała się prawdopodobnie w płaskim korkociągu. Raport ostateczny nie został opublikowany do tej pory.


10 marca 2019, Addis Abeba, Etiopia, B737 MAX 8 linii Ethiopian Airlines, 157 ofiar, awaria systemu MCAS

Boeing 737 MAX 8 o numerach rejestracyjnych ET-AVJ wykonywał rejs ET 302 z Addis Abeby do Nairobi. Kontakt z maszyną został utracony sześć minut po jej starcie. Z pierwszych dostępnych danych wynika, że samolot tuż po starce o godz. 8:38 czasu lokalnego miał problemy z utrzymaniem stabilnego lotu. Załoga otrzymała zgodę na powrót na lotnisko w Addis Abebie. Niestety ostatecznie maszyna spadła na ziemię w okolicy miejscowości Bishoftu.

Z uwagi na ogromne podobieństwo przebiegu zdarzeń poprzedzających rozbicie się samolotu do tych, które miały miejsce w przypadku katastrofy boeinga 737 MAX 8 linii Lion Air z października 2018 roku, śledztwo zostało przeprowadzone bardzo sprawnie i z dużą starannością.

Zaraz po katastrofie poszczególne kraje zaczęły też zarządzać uziemienie maxów i trwa ono do tej pory. Wstępny raport w sprawie przyczyn marcowej katastrofy nie wydawał ostatecznego wyroku co do jej przyczyn, ale wskazywał na znaczną rolę możliwej usterki systemu MCAS mającego zapobiegać przeciągnięciu maszyny, który jest nowością zastosowaną po raz pierwszy właśnie w tym modelu samolotów Boeinga.

Ostatecznie uznano, że za obie katastrofy odpowiadała awaria czujników kąta natarcia połączona z wadliwym oprogramowaniem systemu MCAS. W wyniku obu śledztw na jaw wyszły też niepokojące fakty dotyczące współpracy amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) z Boeingiem podczas certyfikacji maxów, a także przy innych okazjach.


5 maja 2019, Moskwa, Rosja, SSJ100 linii Aeroflot, 41 ofiar, prawdopodobny błąd ludzki

Lot SU1492 odbywał się z lotniska Szeremietiewo w Moskwie do Murmańska, w niedługim czasie po starcie maszyna suchoj SSJ100 została trafiona przez piorun. Piloci zgłosili wywołanie w niebezpieczeństwie, podali informację o pożarze samolotu oraz zadeklarowali chęć lądowania awaryjnego na lotnisku startu.

Już po ośmiu minutach od startu załoga wybrała na transponderze kod 7600, który oznacza problemy z łącznością radiową, a po kolejnym kwadransie zmieniła go na 7700, co jest równoznaczne z sytuacją niebezpieczną. Piloci mieli jednak potem trudności z powrotem na lotnisko, a gdy wykonali ostatecznie podejście do lądowania, okazało się ono nieudane. Samolot odbił się od pasa, przełamał i zapalił.

Podczas ewakuacji z płonącej maszyny doszło do sytuacji, w której niektórzy pasażerowie blokowali wyjście innym, chcąc zabrać swoje bagaże podręczne. W wyniku wypadku i chaotycznej ewakuacji zginęło 40 z 73 pasażerów, w tym dwoje dzieci, a także jeden członek załogi.

Z ustaleń raportu wstępnego opublikowanego 14 czerwca 2019 roku wynika, że ​​piloci podjęli kilka decyzji, które nie były zgodne ze standardowymi procedurami operacyjnymi. Najbardziej zastanawiająca jest jednak decyzja o przelocie przez burzę. W celu przygotowania pełnego raportu analizowane będą jeszcze dokładnie dane medyczne dotyczące rannych i ofiar (dane z sekcji zwłok), a także zeznania pasażerów, załogi czy służb ratowniczych.



27 czerwca 2019, Niżnieangarsk, Rosja, An-24 linii Angara Airlines, 2 ofiary, awaria silnika i awaryjne lądowanie

Antonov An-24 lecący na trasie Ułan-Ude - Niżnieangarsk - Irkuck doznał awarii silnika po starcie na drugi odcinek z Niżnieangarska, gdzie samolot odbywał międzylądowanie. Piloci zdecydowali się na natychmiastowy powrót na lotnisko i wykonanie awaryjnego lądowania. Podczas próby bezpiecznego sprowadzenia maszyny na ziemię, już po przyziemieniu doszło do opuszczenia przez samolot drogi startowej, a w efekcie do uderzenia samolotu w jeden z lotniskowych budynków.

W wyniku tego zdarzenia maszyna zapaliła się, a znajdujący się w kokpicie kapitan i inżynier ponieśli śmierć. Pozostałych dwóch członków załogi oraz 43 pasażerów podróżujących samolotem ewakuowało się i ocalało. Tylko siedem osób odniosło obrażenia, co w sytuacji, w której niemal cały samolot spłonął jest prawdziwie szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy Rosji zaraz po wypadku wszczął postępowanie, które ma wyjaśnić przyczyn zdarzenia.

15 sierpnia 2019, Moskwa, Rosja, A321 linii Ural Airlines, brak ofiar, zderzenie z ptakami

Airbus A321 w locie U6178 z lotniska Żukowskij w Moskwie do Symferopola na Krymie zderzył się ze stadem mew i doznał uszkodzenia obu silników. Zderzenia z ptakami były dwa, pierwsze spowodowało całkowitą utratę mocy silnika nr 1, a drugie uszkodziło nr 2 na tyle, że stracił on możliwość rozwijania mocy wystarczającej do kontynuowania lotu. Z uwagi na niewielką wysokość maszyny w trakcie odlotu z lotniska startu, powrót nie był możliwy, dlatego załoga zdecydowała o próbie awaryjnego lądowania w terenie.

Na miejsce przyziemienia wybrano pole kukurydzy położone na kursie drogi startowej. Dodatkowo piloci podjęli decyzję o całkowitym wyłączeniu obu silników przed przyziemieniem. Ostatecznie maszyna wylądowała bez podwozia w odległości ok. 2,8 mil morskich (5,2 km) od miejsca startu. Brak wysuniętego podwozia pozwolił na stosunkowo gładkie lądowanie, w wyniku którego wszyscy pasażerowi podróżujący airbusem A321 przeżyli ten incydent.

Ostatecznie obrażenia odniosły jedynie 74 spośród 233 osób. 55 otrzymało niezbędną pomoc medyczną nie miejscu, a pozostali ranni trafili do szpitala. Były to jednak mało znaczące obrażenia. Każdy z pasażerów otrzymał odszkodowanie w wysokości 100 tys. rubli (ok. 6 tys. PLN).

Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi Międzypaństwowy Komitet Lotniczy Rosji. Jednocześnie przyczyny nadmiernej aktywności ptaków w rejonie moskiewskiego lotniska Żukowskij są od dłuższego czasu doskonale znane. Okazuje się, że w okolicy funkcjonuje wiele wysypisk śmieci, w tym sortownie odpadów, które nie funkcjonują zgodnie z przepisami i powodują zwiększoną obecność ptaków w okolicy. Odpowiednie służby prowadzą w tej sprawie osobne postępowania, aby w przyszłości loty odbywające się z tego moskiewskiego portu nie były już zagrożone.


4 października 2019, Lwów, Ukraina, An-12 linii Ukraine Air Alliance, 5 ofiar, wyczerpanie paliwa

Antonov An-12 wykonujący lot z Hiszpanii do Turcji z międzylądowaniem we Lwowie rozbił się podczas podejścia do lądowania na ukraińskim lotnisku. Przyczyną wypadku było wyczerpanie paliwa i nieudane lądowanie w terenie. Maszyna wykonywała lot z hiszpańskiego lotniska Vigo-Peinador do Stambułu. Na pokładzie podróżowało siedmiu członków załogi i jeden pasażer, a samolot przewoził do tego 10 ton ładunku. Plan lotu zakładał międzylądowanie we Lwowie w celu uzupełnienia paliwa.

Samolot wykonywał podejście do drogi startowej 31 przy trudnych warunkach pogodowych. Wiatr nie był silny, ale widzialność pionowa wynosiła 200 stóp (ok. 60 m), a w bezpośredniej bliskości ziemi około 800 stóp (250 m). Do tego zasięg widzenia wzdłuż drogi startowej oszacowano na 2600 stóp (800 m). Załoga samolotu zgłosiła sytuację awaryjną i podjęła próbę lądowania awaryjnego, ale dotarcie do lotniska okazało się niemożliwe. Samolot uderzył w ziemię 1,5 km od drogi startowej w okolicy wsi Sokolniki.

Dziobowa część maszyny oderwała się przy uderzeniu o ziemię, a ładunek przesunął się i zmiażdżył 5 osób w centralnej części kadłuba. Trzy osoby ocalały, ale odniosły poważne obrażenia.

Za wypadek winę ponosiła głównie załoga, która nie zarządzała odpowiednio paliwem i nie podjęła czynności w kierunku lądowania wcześniej na innym dogodnym lotnisku, a zdecydowała się na sprzeczne z prawem kontynuowanie lotu bez minimalnej wymaganej ilości paliwa. Bezpośrednio po wypadku samoloty linii Ukraine Air Alliance otrzymały zakaz wykonywania lotów w krajach Unii Europejskiej, a kilka tygodni później doszło do zawieszenia licencji przewoźnika.

24 listopada 2019, Goma, Demokratyczna Republika Konga, Do 228 linii Busy Bee Congo, 29 ofiar, przyczyna nieznana

W niedzielę (24.11) turbośmigłowy dornier 228 linii Busy Bee Congo, przewoźnika z Demokratycznej Republiki Konga, rozbił się podczas startu z lotniska Goma we wschodniej części kraju. W wyniku katastrofy śmierć poniosło 29 osób z czego 9 na ziemi. Lokalne media podały, że należący do Busy Bee dornier 228 odbywał regularny lot krajowy z Gomy do Beni, kiedy rozbił się w gęsto zaludnionej dzielnicy mieszkalnej Gomy i zapalił się.

Liczba zgłoszonych na lot pasażerów i ofiar śmiertelnych była różna zależnie od źródła, ale według ostatecznych doniesień w wyniku katastrofy zginęło od 29 osób, w tym 18 pasażerów samolotu i dwóch członków załogi. Pozostałe osoby to ofiary na ziemi, jedna z rodzin spośród lokalnej społeczności dzielnicy, w której spadł samolot.

Z uwagi na sytuację gospodarczą i polityczną w Demokratycznej Republice Konga, przewozy lotnicze są wykonywane z pominięciem standardów bezpieczeństwa, a do tego niskim kosztem i najbardziej prawdopodobnym powodem katastrofy była awaria maszyny, która mogła być po prostu zaniedbana pod kątem technicznym. Jest to o tyle możliwe, że sytuacja taka trwa na całym kontynencie afrykańskim, a z uwagi na niski poziom zapewnianego bezpieczeństwa niemal wszyscy mali przewoźnicy z Afryki mają zakaz wykonywania operacji lotniczych w Europie.

27 grudnia 2019, Ałmaty, Kazachstan, fokker 100 linii Bek Air, 13 ofiar, prawdopodobny błąd ludzki

Tuż po starcie z międzynarodowego lotniska w Ałmatach w Kazachstanie, fokker 100 linii Bek Air stracił wysokość i rozbił się o budynek zlokalizowany niedaleko portu lotniczego. Świadkowie podali, że w trakcie startu maszyna dwukrotnie uderzyła ogonem o nawierzchnię pasa startowego, a potem o ogrodzenie. Następnie samolot skręcił nieco w prawo i mając problemy z nabraniem wysokości spadł na jeden z budynków w okolicy. Dziób samolotu oderwał się od kadłuba, podobnie jak i część ogonowa. Kabina pasażerska została mocno uszkodzona.

Choć dochodzenie jeszcze trwa to zgodnie z relacjami świadków możliwe jest, że maszyna doznała oblodzenia skrzydeł podczas startu lub jeszcze przed nim. Dowodem na to ma być między innymi fakt, że zaraz po katastrofie, gdy pasażerowie ewakuowali się po skrzydłach samolotu były one całkowicie oblodzone. Dodatkowo teorię tę uprawdopodabniają warunki pogodowe w chwili wypadku. Temperatura wynosiła -12 st. Celsjusza i panowała gęsta mgła, co sprzyja oblodzeniu.

W wyniku katastrofy 53 osoby spośród 93 obecnych na pokładzie odniosły obrażenia, a kolejne 12 poniosło śmierć (w tym obaj piloci). Kazachski regulator wstrzymał licencję przewoźnika zaraz po tragedii, a rząd zapowiedział wyjaśnienie jej okoliczności i ukaranie winnych.

Podsumowanie

Porównując rok 2019 do lat poprzednich można stwierdzić, że choć nie jest on kontynuacją pozytywnej tendencji poprawy bezpieczeństwa w lotnictwie to zdecydowanie okazał się on szczęśliwszy niż rok 2018.

Według statystyk, które dostępne są w sieci w 2019 roku w 125 wypadkach zginęło 578 osób, zaś w 2018 roku w wyniku 113 incydentów śmierć poniosło 1040 osób. Dla porównania w roku 2017 było to odpowiednio - 399 osób w 101 przypadkach, w 2016 - 629 osób w 101 i 898 osób w 123 sytuacjach w roku 2016.

Należy ponownie wyrazić nadzieję, że sytuacja z każdym rokiem będzie się ponownie poprawiać, i że ostatecznie uda się z branży lotniczej wyeliminować wszystkie niebezpieczne zdarzenia. Choć być może trudno tak optymistycznie patrzeć w przyszłość po tym jak wyszły na jaw liczne dotyczące bezpieczeństwa nieprawidłowości w procesie konstruowania samolotów przez Boeinga, jednego z dwóch największych producentów na świecie, to nadzieją napawa fakt, że instytucje dbające o bezpieczeństwo lotnictwa również straciły zaufanie do producentów i ponownie zaczynają czujnie przyglądać się ich poczynaniom i skrupulatnie kontrolować ich procedury. W dowód tego europejska EASA, czy indyjska DCGA zapowiedziały w ubiegłym roku, że będą samodzielnie certyfikować uziemione boeingi 737 MAX przed ich powrotem do służby.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
adam7691 2020-02-05 00:20   
adam7691 - Profil adam7691
brakuje katastrofy B-17 w USA
misiok 2020-02-04 18:18   
misiok - Profil misiok
gość_cf95f - świadczy o błędzie ludzkim, wspominali o tym piloci latający MAX-ami, ale co z tego skoro jest modna nagonka na Boeinga :)
gość_cf95f 2020-02-04 00:39   
gość_cf95f - Profil gość_cf95f
w tak szczegółowym raporcie zabrakło spostrzeżenia, że obie katastrofy MAXów miały miejsce w dość specyficznych warunkach kulturowych, a tam gdzie latało ich najwięcej nie zarejestrowano nawet incydentu w związku z Maxem. czy nie świadczy to o czynniku/ błędzie ludzkim?
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama