×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Linie, które zbankrutowały w ubiegłym roku


Ubiegły rok był niezwykle wymagający dla linii lotniczych na całym świecie. Przewoźnicy musieli zmagać się z trudniejszymi warunkami rynkowymi i spowolnieniem gospodarczym, co doprowadziło do kolejnych bankructw w branży.


W minionym roku upadło co najmniej 18 linii lotniczych, z czego najgłośniejsze były bankructwa firm takich jak Thomas Cook, Jet Airways, bmi Regional czy Avianca Brasil. Oprócz tego działalność zakończyła także linia Adria Airways. Po mniej niż roku działalności, upadła także południowokoreańska linia regionalna Air Philip, która do obsługi swoich połączeń wykorzystywała dwa embraery E145. Nieco większa była flota kolumbijskiej linii regionalnej, Aerolineas de Antioquia, która wykorzystywała małe turbośmigłowe samoloty. Przewoźnik funkcjonował na rynku od 1987 r. 

W ubiegłym roku pasażerowie pożegnali także linię Aigle Azur, drugą pod względem wielkości francuską linię z historią liczącą 73 lata. Przewoźnik koncentrował się przede wszystkim na przewozach między Francją a Algierią. Sloty w tym afrykańskim kraju były zresztą jego najwartościowszym kapitałem. Główną bazę operacyjną ulokowaną miał na paryskim lotnisku Orly. W swej flocie posiadał 11 samolotów (z czego dwa leasingowane od TAP Air Portugal): 2 airbusy A330, 8 airbusów A320 i jednego A319. 

Operacje lotnicze przestał wykonywać również iracki Al Naser Wings Airline, niewielki regionalny przewoźnik, którego flota składała się z jednego boeinga 737-400. Linia zarejestrowana w Bagdadzie rozpoczęła działalność w 2009 r. Nieco większa była czarterowa linia Asian Express Airline z Tadżykistanu, która koncentrowała się na obsłudze połączeń krajowych oraz międzynarodowych między Tadżykistanem a Rosją. Flota przewoźnika była złożona z dwóch airbusów A320 oraz jednego avro RJ100, linia była na rynku od 2011 r. 


W poprzednim roku bankructwo ogłosiły także linie Avianca Argentina i Avianca Brazil. Argentyńska spółka powstała w 2017 r., po nabyciu linii Macair Jet i wykonywała wyłącznie połączenia krajowe z wykorzystaniem floty składającej się z dwóch ATR-ów 72-600. Przewoźnik zakończył działalność trzy tygodnie po tym jak operacje lotnicze przestała wykonywać Avianca Brasil. Brazylijska spółka w momencie ogłoszenia upadłości była czwartą, co do wielkości linią lotniczą w Brazylii (zarówno krajową, jak i międzynarodową). Przewoźnik powstał w 1998 r., zaś jego flota składała się z dwóch fokkerów 100, siedmiu airbusów A318 oraz jednego A319. 

Operacje lotnicze przestała wykonywać także amerykańska linia California Pacific Airlines. Przewoźnik wykonywał wyłącznie połączenia regionalne z wykorzystaniem embraerów E135 i E145. Linia rozpoczęła działalność w listopadzie 2018 r., zaś zawieszenie działalności nastąpiło już w styczniu 2019 r. 

Jamajska linia Fly Jamaica Airways zawiesiła działalność pod koniec marca 2019 r. Przewoźnik obsługiwał połączenia pomiędzy Jamajką i Gujaną a Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Jego flota składała się wyłącznie z jednego boeinga 767-300ER. 


W lutym 2019 r. z kolei działalność zakończyły linie lotnicze bmi Regional. Przewoźnik latał na 25 trasach do wielu europejskich miast, w tym m.in. z Monachium do Lublina. Do dziś te połączenie nie zostało przejęte przez innego przewoźnika. W momencie bankructwa flota bmi składała się z trzech embraerów E135 oraz 14 embraerów E145.  

bmi Regional latało do kilkunastu europejskich miast i oferowało wiele połączeń z pominięciem Wielkiej Brytanii. Linia była obecna w Aberdeen, Bristolu, Brnie, Derry, Dusseldorfie, East Midlands, Esbjerg, Frankfurcie, Hamburgu, Londynie-Stansted, Lublinie, Mediolanie-Bergamo, Monachium, Newcastle, Norrkopingu, Norymberdze, Oslo, Paryżu-CDG, Rostocku, Saarbrucken i Stavanger. 

Część działalności przewoźnika opierała się na wykonywaniu lotów dowozowych z lotnisk regionalnych do europejskich hubów. Linia posiadała umowy code-share z Air Dolomiti, Air France, Brussels Airlines, Lufthansą, Loganairem i Turkish Airlines. 

Jako powody bankructwa, brytyjska linia wskazała - rosnące ceny paliwa oraz decyzję UE o wyłączeniu brytyjskich linii lotniczych z pełnego uczestnictwa w systemie handlu uprawnieniami do emisji, jak również niepewność związana z brexitem w Wielkiej Brytanii.


Niemieckie linie lotnicze Germania również w lutym 2019 r. wstrzymały swoją działalność i złożyły wniosek o rozpoczęcie postępowania upadłościowego. Tysiące pasażerów dowiedziało się o odwołaniu lotów dopiero na lotnisku. Niemiecki przewoźnik od dłuższego czasu zmagał się z problemami finansowymi. Flota linii składała się z 30 samolotów - 19 airbusów A319, sześciu airbusów A321 oraz pięciu boeingów 737-700. Germania funkcjonowała od 1978 r. 

W poprzednim roku upadłość ogłosiła także linia Insel Air z karaibskiego Curaçao. Był to przewoźnik regionalny z flotą składającą się z trzech fokkerów 50, które obsługiwały połączenia w obrębie Karaibów. Linia rozpoczęła działalność w 2006 r. 

W kwietniu 2019 r. indyjska linia Jet Airways przestała wykonywać planowe połączenia. W przeszłości przewoźnik był największą linią lotniczą w Indiach. Jego flota liczyła 124 samoloty, zaś liczba zamówionych maszyn wynosiła prawie 230 - najwięcej zamówiono boeingów 737 MAX (142 w wersji -8 oraz 75 w wersji -9). Anulowanie tych zamówień było ogromnym ciosem dla Boeinga. Luka podażowa na indyjskim rynku szacowana jest na co najmniej kilka mln foteli. 


We wrześniu 2019 r. upadłość ogłosiło biuro podróży Thomas Cook. Firmie nie udało się pozyskać 200 mln funtów na zabezpieczenie swojej działalności. Skutki upadku odczuwa obecnie cała branża. Polskie biuro podróży Neckermann Polska również zakończyło działalność, choć jego były prezes, Maciej Nykiel wraz z kilkoma byłymi pracownikami polskiej firmy otwierają nowe biuro podróży o podobno brzmiącej nazwie - Nekera. 

Upadłość Grupy Thomasa Cooka dotknęła także jej spółki zależne - w tym niemieckie linie Condor. O przejęcie tego przewoźnika konkurują obecnie trzy firmy, wśród nich jest także polski LOT. Upadłość brytyjskiej grupy to według niektórych analityków najgroźniejsze wydarzenie jakie miało miejsce w ubiegłym roku, zważywszy choćby, że firma funkcjonowała od ponad 178 lat. 

W ubiegłym roku z rynku zniknęła także tajska linia regionalna Wisdom Airways. Przewoźnik koncentrował się na obsłudze krótkich tras za pomocą niewielkich samolotów turbośmigłowych. 


Pod koniec marca 2019 r. działalność zakończył także islandzki WOW Air. Luka podażowa na Islandii po upadku linii miała zostać szybko wypełniona, a dwie firmy planowały utworzenie własnego przewoźnika, podobnego do WOW-a. Jednak do dnia dzisiejszego planów tych nie udało się zrealizować. Spółka PLAY, pomimo wielu zapewnień, wciąż nie zapowiedziała pierwszych tras i nie rozpoczęła sprzedaży biletów, jak również nie pozyskała jeszcze żadnych samolotów. Z kolei amerykańskie przedsiębiorstwo, które wykupiło aktywa WOW Aira w dalszym ciągu nie podjęło żadnych działań, choć według ostatnich doniesień linia zamiast wozić pasażerów - przewoziłaby towary

Ostatnim przewoźnikiem, który zakończył działalność w ubiegłym roku jest francuska linia XL Airways. XL Airways obsługiwał połączenia z kilku francuskich miast do m.in. Nowego Jorku, San Francisco, Punta Cana, Dominikany, Varadero, Kuby i Cancun, Meksyku. Obsługując głównie wakacyjnych turystów, XL działał w oparciu o model budżetowy, pobierając od pasażerów okazyjne stawki za bilety w jedną stronę, a następnie oferując pakiet usług dodatkowych za wybór miejsca, posiłki i bagaż. Z flotą liczącą cztery szerokokadłubowe A330, marże zysku i operacyjne były bardzo niskie.


Liczba bankructw linii lotniczych rośnie w szybkim tempie. Wśród powodów można wymienić m.in. spowolnienie gospodarcze, rosnącą konkurencję ze strony innych przewoźników - zwłaszcza tych niskokosztowych, wyższe koszty paliwa czy niekorzystne wahania walutowe. Część wyżej wymienionych linii upadła także ze względu na nieuzyskanie niezbędnego finansowania, a bankructwa te miały miejsce w sezonie zimowym, kiedy rentowność działalności i przychody są zwykle najniższe. 

Zdecydowana większość linii w tym zestawieniu to niewielcy przewoźnicy regionalni, których ograniczone przychody i możliwości rozwoju nie umożliwiały dalszej działalności. Obecny rok prawdopodobnie będzie podobnie lub nawet bardziej wymagający, w związku z tym można spodziewać się, że fala bankructw się nie zatrzyma. To zła prognoza dla małych i średnich linii, które to przede wszystkim będą miały problemy z prowadzeniem swojej działalności. Duzi gracze rynkowi będą z kolei wykorzystywać bankructwa do dalszej konsolidacji i przejęć. 

fot. mat. prasowe



gość_3da34 - Profil
gość_3da34
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie