Katastrofa 737 UIA: Iran przyznał się do zestrzelenia samolotu

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
11 stycznia 2020 11:31
7 komentarzy
Od dzisiejszego poranka docierają do nas wieści o tym, że Iran wziął odpowiedzialność za katastrofę boeinga 737-800 linii Ukraine International Airlines, która miała miejsce w środę (8.01) rano. Irańska obrona przeciwlotnicza przyznaje, że nieumyślnie zestrzeliła samolot.
Reklama

Wewnętrzne dochodzenie w irańskiej armii wykazało, że faktycznie w kierunku ukraińskiej maszyny wystrzelono pociski, w wyniku błędu ludzkiego. Prezydent Iranu, Hassan Rouhani opisał katastrofę jako niewybaczalny błąd.

Przypomnijmy, że tuż po katastrofie Iran odrzucał sugestie, że do tragedii doszło przez działania wojskowe. Teraz władze przyznały się do zestrzelenia samolotu, tłumacząc się, że ten przeleciał w pobliżu wrażliwej lokalizacji będącej w dyspozycji Gwardii Rewolucyjnej Iranu i został zidentyfikowany jako wroga maszyna.

Teoria ta wydaje się jednak niespójna, albo faktycznie doszło do fatalnej pomyłki, ponieważ analiza kart odlotu po starcie z lotniska im. Imama Chomeiniego w Teheranie wskazuje, że samolot startujący z dróg startowych 29L lub 29R powinien w warunkach normalnej nawigacji poruszać się z kursem 285st. lub czasem nawet 305st. a więc mniej więcej w linii pasa.

Dokładnie tak leciał według danych z portalu flightradar24.com samolot UIA. Jeśli więc w pobliżu stałej drogi odlotu z międzynarodowego lotniska znajdują się wrażliwe lokalizacje militarne, a przelatujące w tym rejonie samoloty są identyfikowane jako cele do zestrzelenia, to dlaczego pozostałe maszyny - startujące kilkanaście minut przed, a nawet dwie minuty po odlocie ukraińskiego Boeinga - nie zostały również namierzone.


Warto brać pod uwagę, że zestrzelenie lotu PS752 Ukraine International Airlines w środę nastąpiło w kilka godzin po tym, jak Iran przeprowadził uderzenie rakietowe na dwie bazy lotnicze, w których przebywały siły amerykańskie w Iraku. Ataki te były odwetem za zabójstwo irańskiego generała Kasema Sulejmaniego podczas amerykańskiego nalotu dronami na Bagdad w piątek 3 stycznia. Iran początkowo stanowczo zaprzeczył doniesieniom, że jakikolwiek z jego pocisków zestrzelił w pobliżu Teheranu pasażerski samolot podróżujący do Kijowa. Jednocześnie już dwa dni po katastrofie na podstawie analizy dostępnych nagrań wideo, a także materiałów wywiadowczych z monitoringu satelitarnego zachodnie służby stwierdziły, że dowody wskazują na zaangażowanie Iranu, a nie jak początkowo mówiono awaria silnika.

Dziś rano w irańskiej telewizji państwowej wygłoszone zostało oświadczenie wojska, w którym oznajmiono, że do ataku na lot PS752 doszło przez pomyłkę.

- Samolot przeleciał w pobliżu wrażliwego centrum wojskowego Gwardii Rewolucyjnej, siły utworzonej w celu obrony systemu islamskiego kraju - tłumaczy przedstawiciel irańskiego wojska. - Ze względu na zwiększone napięcia ze Stanami Zjednoczonymi armia Iranu była na najwyższym poziomie gotowości. W takim stanie, z powodu błędu ludzkiego i w niezamierzony sposób, samolot został zestrzelony - dodaje.


Irańskie wojsko przeprosiło za zestrzelenie samolotu, mówiąc, że ulepszy swoje systemy, aby zapobiec takim błędom w przyszłości. Armia pociągnie do odpowiedzialności i ukarze osoby odpowiedzialne za te zdarzenie.

Kondolencje dla bliskich ofiar złożył też prezydent Iranu, który na Twitterze przekazał, że Iran głęboko ubolewa nad katastrofalnym błędem. Za tragedię przepraszał też irański minister spraw zagranicznych, Javad Zarif, ale jednocześnie częściowo zrzucił winę na USA, mówiąc, że do katastrofy doprowadził błąd ludzki, który w czasach kryzysu spowodowany został awanturnictwem USA. Do międzynarodowego dialogu mającego na celu uspokojenie napięć dołączył się także Hamid Baeidinejad, ambasador Iranu w Wielkiej Brytanii, który przeprosił za przekazanie błędnych ustaleń na temat katastrofy.

- Przekazałem oficjalne ustalenia, że w tym czasie nie można było wystrzelić rakiety i uderzyć w ukraiński samolot - powiedział Baiedinejad. - Przepraszam - dodał.


W wyniku katastrofy Boeinga 737-800 linii Ukraine International Airlines śmierć poniosło 176 osób. Iran zapowiedział już wcześniej, że zbada czarne skrzynki, ale nie przekaże ich Boeingowi. Władze Iranu zmieniają jednak podejście i zaprosiły już ekspertów zarówno od producenta jak i z innych krajów, aby wspólnie zbadać przebieg wydarzeń.
Pierwsze zdjęcia szczątków maszyny wskazywały na możliwość uszkodzenia jej przez pocisk odłamkowy, a teraz przypuszczenia te potwierdzają się po tym jak do sieci trafiają dokładniejsze fotografie obrazujące wyraźnie działanie odłamków na poszczególne elementy samolotu.



fot. mat. prasowe, radarbox24.com, Twitter
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_5bab8 2020-01-12 00:59   
gość_5bab8 - Profil gość_5bab8
Jezeli popatrzymy na tabele odlotow to mozna zauwazyc ze jako nie liczna sposrod dwoch startujacych byl samolot wyprodukowany przez beoinga . Moze mysleli ze to B737Max i zestrzeli dlugo przed tym jak sam spadl .Tak mowiac na pokladzie bylo duzo Iranczykow ,ktorzy mieli paszporty polnocno-amerykanskie ,dokladnie Kanadyjskie . Kanada zerwala stosunki dyplomatyczne z Techeranem na poczatku mininej dekady .
gość_b8a3e 2020-01-12 00:53   
gość_b8a3e - Profil gość_b8a3e
Nie wiem, czy komentarze w tym wątku nie powinny zostać wyłączone. Moralizowanie i politykowanie przez tych, którzy nie maja pojęcia o czym jest mowa to chyba nie jest za bardzo na miejscu.
lysypiotr76 2020-01-12 00:07   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Cała ta sprawa nie powinna mieć miejsca. Niestety lotnictwo cywilne już nieraz ponosiło w wyniku napięć politycznych straty. I z tego powodu giną niewinni pasażerowie. Smutne.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama