Opinie: Europa zwalnia, oprócz Wiednia i naszego regionu

Marek Serafin - Profil Marek Serafin
10 stycznia 2020 09:00
4 komentarze
W ubiegłym roku trend wzrostowy rynku europejskiego uległ widocznemu spowolnieniu. Z tego trendu wykruszył się jednak Wiedeń i cała Europa Środkowo-Wschodnia.
Reklama

Jak przedstawiliśmy w poprzedniej analizie zmian popytowych na rynku europejskim w roku 2018 i w trzech kwartałach 2019, trend wzrostowy rynku europejskiego w roku 2019 - uległ spowolnieniu. Zjawisko to stało się już bardzo wyraźne w trzecim kwartale br. i ma bezpośredni związek z ogólnym pogorszeniem sytuacji ekonomicznej na naszym kontynencie.

Europa Środkowo-Wschodnia wciąż na fali


Na tle ogólnoeuropejskiego spowolnienia wyraźnie pozytywnie wyróżnia się nasz region. Wskazują na to cząstkowe, ale dość reprezentatywne dane, przede wszystkim sporządzane przez europejską organizację portów lotniczych – ACI Europa.

W październiku ruch pasażerski na lotniskach europejskich wzrósł jedynie o 2,1 proc., a w krajach EU o 1,3 proc., dane narastająco były, odpowiednio 3,4 proc. i 3,5 proc. Tymczasem na największych rynkach w naszym regionie indeksu wzrostu były wciąż wysoki:


Uwagi: Do sytuacji na rynku polskim odniesiemy się w komentarzu poświęconemu Polsce. Niekompletność danych ACI wynika z faktu, że organizacja ta nie dysponuje danymi z kilkunastu procent europejskich lotnisk. Jednak chodzi tu o mniejsze lotniska, a więc w przypadku większość rynków naszego regionu, które są obsługiwane prawie wyłącznie przez jeden port, dane te są bardzo reprezentatywne. Patrząc na wyniki portów rumuńskich należy uwzględnić, że dynamika rynku w roku 2017 wyniosła ponad 24 proc., a w 2018 ponad 6 proc.


Wyjątkowość sytuacji w naszym regionie potwierdzają wyniki przewozowe dwóch największych przewoźników tu zarejestrowanych. Wizz Air w ciągu jedenastu miesięcy br. przewiózł prawie 36,5 mln pasażerów i zwiększył przewozy o 17,2 proc., natomiast LOT przekroczył w tym roku poziom 10 mln, co oznacza wzrost o ponad 12 proc. Warto zauważyć, że w przypadku zarówno Wizz Aira jak i większości rynków w Europie Środkowo-Wschodniej (EŚW) nie notujemy spowolnienia tempa wzrostu w drugiej połowie roku.

Jakie są główne powody odmienności sytuacji popytowej w naszym regionie? Najogólniej rzecz ujmując można stwierdzić, że w bardzo znacznym stopniu trend wzrostowy wzmacniany jest ultra aktywnością przewoźników, a przede wszystkim ultra-tanich linii - Wizz Aira i Ryanaira.

Nawet ta druga linia, mając poważne problemy flotowe, w sezonie zimowym 2019/2020 zwiększa oferowanie aż o 14 proc. Przewoźnik zdaje sobie sprawę ze wciąż niezaspokojonym popytem w regionie, który jest pobudzany agresywną ofertą cenową. Niewątpliwie istotne znaczenie dla utrzymującej się dynamiki rynkowej ma też bardzo ostra konkurencja tych dwóch liderów. Od kilku sezonów węgierska linia nie unika już bezpośredniej konfrontacji rynkowej z irlandzkim gigantem.

Bardzo szeroka i atrakcyjna oferta cenowa sprzyja też rozwojowi turystyki przyjazdowej do wielu regionów i aglomeracji EŚW. Niedawno dość dokładnie omówiliśmy to zjawisko na przykładzie Krakowa. Dodatkowym powodem utrzymywania się silnego trendu wzrostowego na wielu rynkach jest ruch związany z migracjami zarobkowymi. Tu wystarczy spojrzeć na wyjątkowo wysoką dynamikę rynku ukraińskiego.

Tanie linie walczą o Wiedeń


Na tle wyjątkowo już słabych wyników krajów zachodnio-europejskich wyróżnia się Austria, a właściwie - Wiedeń. W tym przypadku widzimy bardzo interesującą sytuację, gdy rynek wydawałoby się już dobrze nasycony ofertą przewozową przyśpiesza zdecydowanie po skokowym wzroście oferowania tanich i ultra-tanich linii. W przeszłości podobne zjawisko obserwowaliśmy na niektórych wielkich i bardzo dużych lotniskach europejskich po pojawieniu się na nich Ryanaira. Chodzi tu m.in. o Amsterdam, Barcelonę, Mediolan, czy też Kopenhagę.

Jednak w przypadku Wiednia skala wzrostu ruchu jest zdecydowanie większa. W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy tego roku ruch w porcie wzrósł, w porównaniu tym samym okresem roku ubiegłego o 18,4 proc., a do roku 2017 aż o 28,4 proc. Liczba pasażerów obsłużonych w całym roku 2019 zdecydowanie przekroczy 30 mln. W związku z nagłą i ogromną ekspansją przewoźników kwestia budowy trzeciego pasa stała się bardzo pilna. Według obecnych prognoz port dojdzie do granic obecnej przepustowości około 2025 r.

Oczywiście w przeszłości można było mówić o zbyt małym oferowaniu tanich linii w tej aglomeracji. Było ono zaspokajane głównie przez spółkę córkę Air Berlin – Niki oraz Eurowings. Jednak to, co wydarzyło się po bankructwie Air Berlin musiało być ogromnym zaskoczeniem. Wiedeń stał się obiektem zainteresowania prawie wszystkich najważniejszych europejskich tanich linii.


Ryanair przejął Niki i stworzył linię Laudamotion, w którą zdecydowanie inwestuje. Jest ona obecnie już drugim największym przewoźnikiem w Wiedniu z ośmioprocentowym udziałem rynkowym. W porcie pojawił się Wizz Air. Węgierska linia błyskawicznie zwiększyła swój udział do 6,4 proc. Szybko rośnie też oferta easyJeta – aktualnie 4,3 proc. łącznego oferowania. W Wiedniu ma swoją bazę kontynentalna spółka-córka brytyjskiego olbrzyma, założona jako obrona przed potencjalnymi negatywnymi skutkami twardego brexitu.

Do tak gwałtownego rozwoju oferowania tanich linii przyczynił się zarząd portu wprowadzając w roku 2017 rozbudowany i atrakcyjny system zniżek od opłat lotniskowych. Zakładają one zniżki dla nowych tras przez aż cztery lata, a w przypadku połączeń do Europy Wschodniej również sytuacji, gdy przewoźnik zwiększa częstotliwość lotów. Na tym samym rynku premiowane są dodatkowo trasy o dużej liczbie połączeń tygodniowo. Przewoźnik może też wybrać pomiędzy zniżką za pasażerów tranzytowych oraz wolumenową.

Ta pierwsza jest oczywiście dedykowana dla Austriana, natomiast beneficjentami drugiej są - głównie tanie linie. Widzimy też, że port stara się zachęcić przewoźników do rozwoju oferowania do portów w naszym regionie, czyli znowu dotyczy to zarówno Austriana jak i tanich linii. Dla tego pierwszego przewoźnika przeznaczona jest też zniżka od opłat lotniskowych przy otwieraniu nowych połączeń interkontynentalnych.

Jednak tak zdecydowanie pozytywna reakcja rynku na skokowy wzrost oferowania musiała mieć swoje główne powody po stronie popytowej. Na pewno istotne znaczenie ma ogromna atrakcyjność turystyczna Wiednia. Jednak wiedeńska ekspansja pokazuje też, że nawet w przypadku pewnej stagnacji rynkowej niezwykle atrakcyjna oferta cenowa może pobudzić popyt wyjazdowy, zgodnie z prostą zasadą – tanie loty stymulują krótkie wyjazdy jedno-, dwu- i trzydniowe. Wiedeński port i Austrian Airlines korzystają również z dobrej sytuacji popytowej w całym naszym regionie zwiększając ruch tranzytowy.


Bezpośrednią konsekwencją inwazji tanich linii jest istotne pogorszenie wyników finansowych austriackiej linii sieciowej. Przewoźnik utrzymuje szybkie tempo wzrostu ruchu i nawet poprawia współczynnik wykorzystania miejsc pasażerskich, jednak odbywa się to kosztem istotnego spadku średnich wpływów jednostkowych. Jest obecnie prawie pewne, że linia odnotuje w bieżącym roku stratę na działalności operacyjnej.

Oczywiście nie wiemy, jak kształtują się wyniki finansowe tanich linii na ich połączeniach wiedeńskich. Może się okazać, że tylko najsilniejsi będą w stanie utrzymać wysokie tempo wzrostu. Być może niektórzy będą musieli dokonać korekt swojego oferowania.

Swoistym ubocznym skutkiem ogromnego rozwoju tanich połączeń z i do Wiednia jest stagnacja ruchu w pobliskim lotnisku bratysławskim. W październiku miał tam miejsce spadek o prawie 4 proc., a narastająco w br. dynamika wzrostu spadła do zera.

Za kilka lat przypadek wiedeńskiej ekspansji będzie analizowany w podręcznikach i rozprawkach naukowych. To świetny przykład tworzenia przez tanie linie nowego popytu oraz skutków finansowych bezpośredniej i pośredniej konkurencji pomiędzy liniami sieciowymi i tanimi.

fot. mat. prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_3a921 2020-01-10 15:01   
gość_3a921 - Profil gość_3a921
Do Polski wszystko przychodzi z opóźnieniem...
adam7691 2020-01-10 13:50   
adam7691 - Profil adam7691
gość_185c2: w mojej opinii: MAX już nigdy nie wróci, amerykanie będą chcieli szybko to czymś zastąpić, ale nie będzie to MAX.
gość_185c2 2020-01-10 13:18   
gość_185c2 - Profil gość_185c2
Jak MAX-y wrócą, to Europa przyspieszy. Tylko nie wiadomo, kiedy to będzie. Tyle w temacie spowolnienia. W Wiedniu wszyscy latają na A320, więc tam brak Max-ów tak nie boli.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama