IATA zakłada dużo słabsze zyski branży w 2019 r.

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
12 grudnia 2019 10:35
Stowarzyszenia IATA oczekuje, że zyski branży lotniczej wzrosną do prawie 30 mld dolarów w 2020 roku, pomimo dalszego ograniczania perspektyw na bieżący rok.
Reklama

W połowie roku 2019, IATA przewidywała, że zyski branży lotniczej wyniosą 28 mld dolarów, co oznacza spadek o 1/5 w stosunku do początkowych oczekiwań na ten rok.

Stowarzyszenie ogłosiło, że spodziewa się, że w 2019 r. przemysł lotniczy osiągnie łączny zysk netto w wysokości 25,9 mld dolarów, co w dużej mierze przypisuje słabszym światowym trendom wzrostu gospodarczego i handlowego. Oznacza to, że przewidywania IATA na rok 2019 są o prawie 10 mld dolarów niższe od tych, których oczekiwała w swoich pierwotnych prognozach rocznych, 12 miesięcy temu.

- Spowolnienie wzrostu gospodarczego, wojny handlowe, napięcia geopolityczne i niepokoje społeczne, a także utrzymująca się niepewność, co do brexitu - wszystko to złożyło się na trudniejsze niż oczekiwano otoczenie biznesowe dla linii lotniczych. Wydaje się jednak, że rok 2019 będzie dnem obecnego cyklu gospodarczego, a prognozy na rok 2020 są nieco jaśniejsze - mówi dyrektor generalny IATA, Alexandre de Juniac.

Nieco wyższy wzrost gospodarczy na świecie, wynoszący 2,7 proc. w 2020 r. oraz spodziewana poprawa w światowym handlu, wynosząca 3,3 proc., są częściowo motorem prognoz IATA, zgodnie z którymi zyski branży wzrosną do 29,3 mld dolarów w 2020 r. Innym czynnikiem jest spodziewane zmniejszenie wydatków na paliwo o około 3 proc. w 2020 r. w miarę wzrostu dostaw nowych samolotów w ciągu roku.

- Poważnym pytaniem na rok 2020 jest to, w jaki sposób rozwinie się zdolność przewozowa, szczególnie wtedy, gdy, zgodnie z oczekiwaniami, uziemiona rodzina Boeing 737 Max powróci do eksploatacji, a opóźnione dostawy będą realizowane - zauważa de Juniac.

Ponad połowa zysku branży lotniczej w tym i w przyszłym roku znów będzie pochodzić od przedsiębiorstw północnoamerykańskich, którzy zanotują wyraźny wzrost w 2019 r. W kolejnym roku zyski mogą nieznacznie spaść, choć i tak będą na poziomie wyższym niż w 2018 r.

W bieżącym roku ze względu na bankructwa linii, presję cenowa i wysoką konkurencję między przewoźnikami, a także spowolnienie gospodarcze na starym kontynencie, zysk netto ma spaść do 6,2 mld dolarów. W przyszłym roku Europie nie uda się odpracować strat i wrócić do poziomu zysku z 2018 r., ale ma być on nieco lepszy niż na koniec 2019 r.

W rejonie Azji i Pacyfiku w 2019 r. nastąpi załamanie po dobrych zeszłorocznych wynikach. To efekt głównie wojny handlowej Stanów Zjednoczonych z Chinami, spowolnienia gospodarczego i napiętej sytuacji w Hongkongu. W przyszłym roku, według analityków IATA zyski mają wrócić do podobnego poziomu, co w 2018 r.

Sytuacja w Afryce pogorszy się nieco w stosunku do 2018 r. i tegoroczny poziom zysków, a w tym konkretnym przypadku - strat - ma się utrzymywać także w przyszłym roku. Nadzieja na poprawę zaistniała w Ameryce Łacińskiej, gdzie w 2020 r. przedsiębiorstwa mają w końcu znaleźć się ponad kreską. Trwająca na Bliskim Wschodzie restrukturyzacja przewoźników ma przynieść jakiekolwiek efekty dopiero w 2020 r., mimo że branża w tym regionie wciąż będzie na minusie.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama