Portugalska konsolidacja. TAP szuka nowego inwestora

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
04 grudnia 2019 13:10
8 komentarzy
Cztery lata temu linia TAP została częściowo sprywatyzowana. Od tego czasu przewoźnik rozwija się jeszcze szybciej niż wcześniej, dzięki wielu nowym samolotom i trasom udało się zwiększyć liczbę obsługiwanych pasażerów.
Reklama

W 2018 r. linia straciła 118 mln euro, straty zwiększają poczucie dyskomfortu między rządem a prywatnymi akcjonariuszami holdingu TAP. Według krajowych mediów, administracja w Lizbonie już teraz szuka nowych partnerów dla założonej w 1945 roku linii, która należy do Star Alliance.

TAP jest prowadzony przez amerykańskiego przedsiębiorcę Davida Neelemana i portugalskiego biznesmena Humberto Pedroso z konsorcjum Atlantic Gateways. Neeleman jest również założycielem i właścicielem linii lotniczych JetBlue ze Stanów Zjednoczonych i linii AZUL z Brazylii. W 2015 roku nabyli w portugalskiej linii 61 proc. udziałów o wartości 350 mln euro. Rok później musieli zmniejszyć swój udział do 45 proc. ze względu na nowe prawo portugalskiego rządu, który zwiększył swój udział do 50 proc. Pozostałe 5 proc. zostało przekazane pracownikom linii.

W ostatnim oświadczeniu Neeleman powiedział, że jest w pełni zaangażowany w przyszłość TAP, ale otworzył nieformalny przetarg na sprzedaż swoich udziałów. Niemiecka Lufthansa jest na czele rozmów z prywatnym konsorcjum kierowanym przez Neelemana na temat kapitałowej inwestycji. Portugalski minister infrastruktury i mieszkalnictwa, Pedro Nuno Santos powiedział, że nie wie o żadnym prywatnym wyjściu akcjonariusza z firmy.

Pomiędzy obiema stronami występują spięcia, które zwiększyły się wraz z poniesionymi stratami w 2018 r., a także po tym jak wysoko postawionym pracownikom spółki przyznano szereg nagród bez wiedzy zarządu. Neeleman chce zatem sprzedać swoje udziały za ustaloną przez niego cenę, a nie za taką jakiej chciałby portugalski rząd.


Ani rząd, ani Neeleman nie chcą kontynuować współpracy - donoszą portugalskie media. W oświadczeniu wydanym 26 listopada br., Neeleman przyznał, że inwestycja była trudniejsza niż myślał.

- Przy tych wszystkich inwestycjach we wzrost, ich odzwierciedlenie w wynikach dla akcjonariuszy nie było tak szybkie, jak byśmy sobie tego życzyli - oświadczył.

Ze wszystkimi nowymi trasami oraz samolotami i rosnącą liczbą pasażerów TAP miał zanotować zysk w tym roku, jednak w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku straty wyniosły 111 mln euro, a cały rok linia ponownie zamknie na minusie.

Neeleman jest już od miesięcy w kontakcie z Lufthansą, ale niemiecka grupa oferuje zbyt niską cenę, choć nadal zajmuje ona czołową pozycję w negocjacjach. Niemcy jednak wciąż nie złożyli wiążącej oferty, a przedsiębiorca prowadzi również rozmowy z innymi kandydatami, takimi jak linia United Airlines. Portugalski rząd preferuje jednak współpracę z Lufthansą.

- TAP ma obecnie prywatnych udziałowców w pełni zaangażowanych w plan rozwoju, który został wdrożony. Wierzę w przyszłość TAP i obecnie posiadam prawa odpowiadające ponad 70 proc. praw ekonomicznych TAP - stwierdził Neeleman.

Neeleman w przeciwieństwie do portugalskiego rządu, który co prawda posiada 50 proc. udziałów, ma możliwość mianowania dyrektorów wykonawczych i posiada prawa ekonomiczne. Od kiedy Neeleman zainwestował w TAP, liczba obsłużonych pasażerów wzrosła z 9 mln do ponad 17 mln pasażerów i z 77 do 102 samolotów. Przychody zaś wzrosły o 40 proc. z 2,4 mld euro do poziomu 3,4 mld euro.

Analitycy od dawna spekulują o możliwym wcieleniu linii TAP do Grupy Lufthansy. W związku z ostatnim ruchem grupy IAG, która jest w trakcie przejmowania hiszpańskiej linii Air Europa, Niemcom może teraz bardziej zależeć na konkurowaniu z brytyjsko-hiszpańską grupą i zdobyciu udziału rynkowego na rynku Europa-Ameryka Płd.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
demar 2019-12-05 22:26   
demar - Profil demar
@gość_c183d: zakład o upadłość linii TAP? Ciekawe...
Linie TAP Portugal w samym roku 2019 odebrały 6 sztuk A320neo, 8 sztuk A321neo (w tym 4 sztuki A321LR) i 14 sztuk A330-900neo.
Wszystko fabrycznie nowe.
Strata 110 mln EUR to mniej więcej cena jednego A330-900neo...
Do tego wycofali stare A340-300 i A330-300, a to wszystko kosztuje.

Raczej zgodził bym się z @gość_4f5f2 - najbliższy rok, dwa pokaże jaki wynik będą w stanie zrobić.
Na razie mocno zwiększyli liczbę pasażerów do 17 mln (czyli zrobili "masę"), potem będzie czas na "rzeźbę" czyli zyski. Musiałoby się stać coś dziwnego (np. interwencja rządu, strajki załogi, itd.), aby upadli.
Raczej wygląda na to, że duże koszty przekształceniowe chcieli zamknąć w dwa lata.
Sprawa tak dużych inwestycji (30% floty w rok) może budzić obawy, ale jeśli to strata "tylko" na poziomie jednego samolotu to nie powinno być problemu.
gość_ce5d8 2019-12-05 17:59   
gość_ce5d8 - Profil gość_ce5d8
gość_ec29c: Zauważ, że w połączeniach do Ameryki Południowej niezwykle istotny jest transport cargo. Dotyczy to zwłaszcza połączenia między USA a Santiago de Chile, ale także połączeń do Brazylii. A321LR nie ma specjalnie dużej ładowności, poza tym zwróć także uwagę na odległość między Lizboną a Sao Paulo.
gość_4f5f2 2019-12-05 14:35   
gość_4f5f2 - Profil gość_4f5f2
taaa, zobaczymy w przyszłym roku jak TAP będzie miał 12 A321LR, które zaczną latać do USA Kanady i Brazyli.
W tym roku TAP odebrał prawie 30 nowych samolotów, leasing kosztuje najwięcej w 1 roku bo jest wpłata i 1 rata, przy samochodzie wpłata to 20x rata.
W tym roku mają spory minus ale żniwa będą mieli od roku przyszłego.
Dziwi mnie tylko aż tak wielka liczba siedzeń w Y+
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama