Przyszłość Alitalii znowu pod znakiem zapytania

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
22 listopada 2019 09:54
2 komentarze
Włoska grupa infrastrukturalna Atlantia wycofała się z zamiaru utworzenia konsorcjum ratunkowego dla Alitalii, czym stawia przewoźnika w trudnej sytuacji. Z kolei potencjalni inwestorzy stawiają trudne do sprostania warunki. Czas ucieka, bo do końca roku firmie skończą się pieniądze.
Reklama

Po kilku miesiącach negocjacji grupa Atlantia wycofała się na chwilę przed ogłoszeniem ostatecznej oferty zakupu, przez konsorcjum ratunkowe, w skład którego wchodziłby też Ferrovie, włoski przewoźnik kolejowy. Włosi tłumaczą, że w tej chwili nie ma warunków do udziału ich firmy w planowanym konsorcjum, choć deklarują zaangażowanie w poszukiwaniu innego partnera.

Przypomnijmy, że wczoraj (21.11) upłynął kolejny termin przedstawienia włoskiemu rządowi wiążącej oferty ratującej Alitalię. W związku z tym zostanie wyznaczona zapewne kolejna, ósma już data graniczna. Linia od maja 2017 r. pozostaje pod zarządem komisarycznym, a rezerwy gotówki starczą jej do końca 2019 r.


Atlantia i Ferrovie prowadzili już rozmowy z Deltą oraz Grupą Lufthansy. W pierwszym przypadku amerykańska spółka gotowa jest zainwestować 100 mln euro, choć nie zgadza się na dalszy rozwój połączeń długodystansowych. Z kolei niemiecka grupa jest żywo zainteresowana partnerstwem, ale stawia warunek, że Alitalia musiałaby pomyślnie przejść kompletną restrukturyzację przed dokonaniem zakupu. Jednocześnie w tym momencie Niemcy nie wykluczają innej formy partnerstwa handlowego.

Analitycy szacują, że do tej pory utrzymanie Alitalii przy życiu kosztowało podatników ponad 9 mld euro. W tej chwili Włosi rozważają kilka scenariuszy, a jednym z najbardziej prawdopodobnych jest znacjonalizowanie przewoźnika na okres kilku lat i odsprzedanie linii, gdy ta będzie rentowna i zrestrukturyzowana. Nie wiadomo jednak czy zgodę na taki zabieg wyrazi Unia Europejska. Na znalezienie rozwiązania Włosi mają czas maksymalnie do marca 2020 r.

Spohr: Każda linia potrzebuje partnera

Prezes Grupy Lufthansy, Carsten Spohr powiedział, że każda linia lotnicza potrzebuje partnera w dzisiejszych trudnych warunkach, a bankrutujący włoski przewoźnik Alitalia - który poszukuje partnerów ratowników - będzie bardzo wymagał samodzielnego działania.

- Aby odnieść sukces, potrzebny jest partner. SWISS potrzebuje partnera, Austrian Airlines lub nawet Lufthansa potrzebuje partnera - powiedział Spohr dziennikarzom na konferencji IATA w Berlinie, cytowany przez "ATW".

Lufthansa wyraziła wcześniej zainteresowanie przejęciem udziałów w Alitalii, ale dopiero po restrukturyzacji linii. Spohr uważa, że Włochom potrzebny jest silny partner, który zaoferuje kompleksowy program lojalnościowy, umowy code-share w Europie, a także wsparcie sprzedażowe m.in. w Chinach, Kanadzie czy Ameryce Łacińskiej. Prezes niemieckiej grupy uważa, że takie partnerstwo jest bardziej wartościowe niż 10-proc. inwestycje spoza kontynentu. Jednocześnie zaznacza, że Lufthansa nie może podjąć się poprowadzenia restrukturyzacji.

Alitalia jest członkiem sojuszu SkyTeam i należy do konkurencyjnego dla Lufthansy, Joint-Venture z Deltą i Air France-KLM.

Spohr w rozmowie z "ATW" powiedział, że Grupa Lufthansy również stoi w obliczu wyzwań. Austrian Airlines, spółka zależna Lufthansy, musi stawić czoła ostrej konkurencji ze strony lowcostów w Wiedniu.

- To, co widzimy w Wiedniu, to nadzwyczajna sytuacja. Istnieje linia lotnicza [austriacka], która łączy austriacką gospodarkę ze światem, a lotnisko zaprasza innych do zniszczenia ich modelu biznesowego, co ostatecznie doprowadzi do tego, że Austria będzie mniej połączona ze światem. Ta spirala w Wiedniu musi zostać zatrzymana - skomentował Spohr, cytowany przez "ATW".

Do tej pory tani przewoźnicy nie byli w stanie z powodzeniem funkcjonować w hubach Grupy Lufthansy, wiedeńska ofensywa wymusi od Austriana dostosowanie się do konkurencji i wprowadzenie drastycznej redukcji kosztów. Spohr zaznaczył, że do funkcjonowania siatki długodystansowej, która komunikuje kraj ze światem konieczna jest funkcjonalna siatka dowozowa. W programie redukcji kosztów uczestniczy także linia Brussels Airlines, która planuje obniżyć wydatki o 160 mln euro w skali roku.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

gość_c183d 2019-11-22 23:30   
gość_c183d - Profil gość_c183d
I wlasnie o to chodzi i to tez doprowadzi do upadku UE w koncu - sprawa podwojnych standardow i rownych i rowniejszych. Jak sadze jakies pingwiny wyjda z przyslowiowego 'woodwork' i zaczna costam bekac na temat 'prywatna firma' etc (ja tutaj nawet nie zaczynam rozmowy o tym, ze Etihad mial / ma duza czesc Alitalii a podobno przewoznicy spoza UE nie mogli kupowac linii lotniczych z Unii. Ale juz to pominmy milczeniem) - prywatna firma my... 'elbow' - Berlusconi ze swoja wloska mafia jakies tam czary mary zrobili niby prywatna firme (za panstwowa kase) i niby Alitalia to w duzej mierze prywatna firma... Nie chce mi sie pisac o tym 'God's blindspot' pod nazwa Wlochy.... Balagan i brak organizacji. Ale mowimy o Unii Europejskiej...
gość_1893d 2019-11-22 15:57   
gość_1893d - Profil gość_1893d
Komisja Europejska kazała LOTowi się restrukturyzować, innym liniom upaść a tutaj mafia włoska trwa dalej.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama