Swiss uziemia airbusy A220

Marek Stus - Profil Marek Stus
15 października 2019 17:04
8 komentarzy
Swiss International Air Lines uziemiły dziś (15.10) po południu większość airbusów A220, które przewoźnik posiada w swojej flocie. Decyzję podjęto do odwołania ze względów bezpieczeństwa.
Reklama

W konsekwencji szwajcarskie linie zmuszone były odwołać wiele swoich europejskich lotów, w tym dwie rotacje między Zurychem i Warszawą. Anulowano także rejsy m.in. do Berlina, Birmingham, Frankfurtu, Hanoweru, Mediolanu, Londynu i Paryża. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy przyczyną uziemienia samolotów są powtarzające się w ostatnim czasie problemy z ich silnikami w trakcie realizacji procedur startowych.


Swiss posiada obecnie 29 airbusów A220 w wersjach -100 i -300. Maszyny te zabierają na pokład odpowiednio maksymalnie 125 i 145 pasażerów.


Fot. Mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
akrupa1979 2019-10-17 01:52   
akrupa1979 - Profil akrupa1979
W takiej rzeczywistosci zyjemy,ze ekonomia bierze gore nad precyjnoscia i dokladnoscia. Do tego GE9X engines ,ktore nawet nie wystartowaly i wrocily do producenta General Electric , w celu wyeliminowania wad konstrukcyjnych
gość_d7f44 2019-10-16 21:07   
gość_d7f44 - Profil gość_d7f44
gość_024e2 No zapoznałem się dogłębnie robaczku i akurat w tym siedzę ;) I dalej twierdzę że jak na XXI wiek i erę superszybkich komputerów i wirtualnej rzeczywistości to niestety panowie nie mają się czym chwalić. Nie chodzi o katastrofy, za dużo naoglądaliście się programów i filmów katastroficznych. W B767, A330/340, klasycznych B737, B747 raczej nie było problemów wymagających uziemienia konstrukcji. Teraz jasne o co chodzi? Wyjątkiem to był DC10 albo L1011 - ale 40 lat temu. OK, no i oprogramowanie A320 też, 30 lat temu.. Problemem teraz jest albo kiepskie planowanie procesu produkcji (B787), błędy w projekcie (MRJ, An-112) albo błędy w certyfikacji (MAX). Sypiące się silniki lub ich częste wyłączenia - o jakim wyłapywaniu i czego tu piszecie? Silniki się sypią bo są po prostu kiepsko zaprojektowane! CFM56, CF6, PW4000, RR Spey/Tay, PW serii 100, V2500, etc zawieszali? Sypały się? Ktoś coś źle wymyślił w Trencie (powtórka z RB.211), czy w LEAP, źle policzył i tyle - co tu krwią pisane?! Spieprzone albo źle policzone, nie wzięte pod uwagę wszystkie czynniki i tyle. Jak na obecny stan wiedzy i doświadczeń setek poprzednich konstrukcji - po prostu wstyd. Ja nie mam odczucia że jest wszystko "OK". B767 i klasyczne 737, ATR latały w LOT bez problemu. Teraz co chwilę trzeba brać zamiast B787 czy MAXów zamienniki - stare A330/340, B767 czy B737-400/800. Jak na koniec 1szego dziesięciolecia XXI jest to w porządku? Nie, to raczej świadectwo coraz gorszej jakości, a nie "postępu". A że coraz więcej elektroniki - a to z powodu samej elektroniki jakiś typ ostatnio został zawieszony, czy raczej błędnej filozofii działania samego systemu (MAX)? B787, MRJ, usterki silników Trent/LEAP - to elektronika zawiodła?? Nie, elektronika działa tam bez zarzutu. A stwierdzenie "pitolisz" zachowaj dla swej lubej albo kogoś ze swojego otoczenia.
pablakiss 2019-10-16 20:09   
pablakiss - Profil pablakiss
ZRH/HAM div to HAJ Jakis balagan w Ham .. bo wszystko tu leci.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama