Świnoujście nie umie wykorzystać potencjału lotniska w Heringsdorfie

Mirosław Pachowicz - Profil Mirosław Pachowicz
11 października 2019 08:01
8 komentarzy
Minęło ponad cztery lata od podpisania listu intencyjnego w sprawie zmiany nazwy lotniska Heringsdorf na Heringsdorf/Świnoujście. Od tamtej pory polskie miasto - największe na wyspie Uznam - wydaje się być niezainteresowanie możliwościami jakie daje port lotniczy.
Reklama

Od chwili podpisania listu intencyjnego Świnoujście niewiele zrobiło w kwestii reklamy czy wykorzystania potencjału oddalonego o ok. 15 km lotniska - twierdzi lokalny serwis swinoujskie.info. Miasto nie chce także wziąć przykładu z niemieckiej branży turystycznej na wyspie Uznam. Tam hotelarze sprzedają swoje usługi razem z biletem lotniczym, co jest formą wspierania przewoźników i popularyzacji ich połączeń. Dzięki temu samoloty do takich miast jak Zurych (SWISS), Frankfurt (Lufthansa) czy Düsseldorf (Eurowings) latały w tym roku w szczycie sezonu letniego z wypełnieniem rzędu 80-90 proc. Z samego portu skorzystało od stycznia do września br. ok. 18,5 tys. pasażerów (ponad 37 proc. więcej niż w tym samym okresie ub. roku).

Wspomniany portal twierdzi, słusznie zresztą, że polski ośrodek nie chce lub nie potrafi wykorzystać potencjału, jaki drzemie w tak niedalekiej odległości od lotniska. Nie ma nawet drogowskazów kierujących do lotniska po niemieckiej stronie. Zwraca uwagę, że obecnie model turystyki na wyspie Uznam znacząco się zmienia. Przybywają tutaj nie tylko kuracjusze sanatoriów czy emerytowani Niemcy, ale także młodsi obywatele państw skandynawskich czy Wielkiej Brytanii.


W przeszłości (m.in. w 2012 i 2013) do Heringsdorfu latał sezonowo Eurolot z Warszawy i Krakowa. Trasy te uruchamiane były we współpracy z niemieckimi organizacjami turystycznymi. Lotnisko to ma dość krótką drogę startową (2305 m), więc nie jest w stanie przyjąć większych maszyn. W lipcu br. świętowało 100-lecie swego powstania.

fot. Dominik Sipinski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_b46d2 2019-10-13 13:27   
gość_b46d2 - Profil gość_b46d2
gość_089b9: Polska jest po prostu wciąż biedniejszym krajem, więc Polacy wciąż są wrażliwi cenowo. Jeśli chodzi o tanie wakacje nad morzem, to - szczerze mówiąc - ceny w Świnoujściu są bardziej niemieckie - wiem, bo jeżdżę tam dość często ;) . Trzeba jedynie liczyć, że HDF pójdzie prędzej czy później na współpracę z FR czy W6 w zakresie jakichś "krajówek" z Polski (WMI, KRK, WRO, KTW itd.) - wydaje mi się, że przynajmniej kilka razy w tygodniu jak najbardziej będzie popyt. Może sam skorzystam, jak będzie z WRO :)
gość_acce0 2019-10-13 10:48   
gość_acce0 - Profil gość_acce0
Koszalin i Kołobrzeg też nie potrafią...... To problem całego zachodniego i środkowego polskiego wybrzeża.
gość_b0f97 2019-10-12 21:16   
gość_b0f97 - Profil gość_b0f97
2300 m to nie jest krótka droga startowa. W Dortmundzie dystans do lądowania wynosi 1800 m a lądują bez problemu zarówno A320 jak i B737.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama