Raport: Wyniki finansowe polskich lotnisk 2018

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
11 października 2019 09:00
14 komentarzy
Na jednym pasażerze polskie porty lotnicze zarobiły w 2018 roku średnio 9,5 złotego. Najwyższy zysk zanotowało Lotnisko Chopina, które osiągnęło ponad 22 zł zysku z pasażera. Port w Szymanach do każdego odprawionego pasażera dołożył 262 zł.
Reklama

W zeszłym roku polskie lotniska uzyskały średnio 47,10 zł przychodu od każdego obsłużonego pasażera i wypracowały zysk ze sprzedaży (EBIT) w wysokości ponad 432 mln zł.

Pod koniec 2018 r. w Polsce funkcjonowało 15 portów lotniczych. W niniejszym zestawieniu zostaną omówione wyniki 14 z nich, bowiem rachunki portu lotniczego Zielona Góra/Babimost włączone są do sprawozdań Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” (PPL), które lubuskim portem zarządza. Dane dla portu w Radomiu obejmują okres od 1 stycznia do 13 października 2018 r., kiedy to port na Sadkowie został przejęty przez PPL.


W 2018 r. następujące organizacje zarządzały portami lotniczymi w Polsce:
  1. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze SA (Katowice);
  2. Mazowiecki Post Lotniczy Warszawa-Modlin sp. z o.o.;
  3. Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków - Balice sp. z o.o.;
  4. Port Lotniczy Bydgoszcz SA;
  5. Port Lotniczy Gdańsk sp. z o.o.;
  6. Port Lotniczy Lublin SA ;
  7. Port Lotniczy Łódź im. Władysława Reymonta sp. z o.o.;
  8. Port Lotniczy Poznań-Ławica sp. z o.o.;
  9. Port Lotniczy "Radom" SA (od 13 października 2018 r. włączony do PPL)
  10. Port Lotniczy "Rzeszów-Jasionka" sp. z o.o.;
  11. Port Lotniczy Wrocław SA;
  12. Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze" (Warszawa, Zielona Góra i Radom);
  13. Warmia i Mazury sp. z o.o. (Szymany).
W zeszłorocznym obrazie polskich lotnisk niewiele się zmieniło w porównaniu z 2017 r. Zestawienie zawierające dane o obsłużonych pasażerach (nie obejmują operacji General Aviation) w 2018 r. pokazuje, że Lotnisko Chopina nadal dominuje, generując niespełna 39 proc. wszystkich podróżnych. Niemniej udział Okęcia zmalał o pół punktu procentowego, a dynamika ruchu pasażerskiego na stołecznym lotnisku była niższa od dynamiki w portach regionalnych. Ten spadkowy trend będzie prawdopodobnie kontynuowany w 2019 r.

Tabela 1.


Lotnisko Chopina, a właściwie PPL jest też mocarzem pod względem osiągniętych przychodów. 988 mln zł to prawie 46 proc. wszystkich przychodów wykazanych w sprawozdaniach finansowych jednostek zarządzających polskimi portami lotniczymi. Średnio jeden obsłużony pasażer przyniósł polskim lotniskom 47,10 zł. Rekordzistą pod tym względem w 2018 r. został port w Rzeszowie (84,83 zł), a na podium znalazł się jeszcze Wrocław (81,40 zł) oraz Szymany (69,64 zł). Trzeba jednak pamiętać, że te dwa pierwsze porty czerpią dużą część swoich przychodów ze sprzedaży paliwa, która nie występuję w rachunkach zysków i strat pozostałych lotnisk. Najniższe wpływy na jednego pasażera nadal odnotowuje lotnisko w Modlinie. Ten wskaźnik w podwarszawskim porcie wynosi niespełna 21 zł. Drugie miejsce od końca zajął Szczecin (24 zł), a trzecie Lublin (32 zł).

Tabela 2.

Najwyższe koszty na jednego pasażera zanotowały Szymany (332 zł), a za nimi znalazła się Łódź (187 zł) i Rzeszów (119 zł). Z kolei najtańszym lotniskiem okazał się Modlin (24 zł). Razem z nim na podium zmieściły się porty w Krakowie i Katowicach (27 zł).

W sumie trzynaście podmiotów gospodarczych zarządzających polskimi lotniskami osiągnęło w 2018 r. ponad 2,1 mld zł przychodów, co stanowi 14 proc. więcej niż w roku 2017. Tylko Radom odnotował spadek sprzedaży, co nie jest zaskoczeniem z uwagi na wstrzymanie działalności przed przejęciem przez PPL.


Z uwagi na ograniczony udział przychodów poza lotniczych w Polsce, wzrost liczby pasażerów powinien wprost przekładać się na wzrost przychodów naszych lotnisk. Taką prawidłowość można zaobserwować w większości portów. Jednak w Rzeszowie, Gdańsku, Lublinie i Wrocławiu dynamika wpływów finansowych jest kilkakrotnie wyższa od dynamiki liczby pasażerów. Z kolei w Bydgoszczy jest odwrotnie. Wzrost liczby obsłużonych podróżnych wyniósł 25 proc., a przychody wzrosły o niespełna sześć.

W przypadku Wrocławia i Rzeszowa ta pozytywna dysproporcja wynika z większych obrotów ze sprzedaży paliwa. Lotnisko im. Mikołaja Kopernika wykazało przychody ze sprzedaży paliwa aż o 61 mln zł wyższe niż w 2017 r., a port lotniczy w Jasionce o 13 mln zł. Z kolei Gdańsk i Lublin uzyskały znacznie wyższe przychody z usług poza lotniczych (o 22 i 5 mln zł). Negatywny trend w Bydgoszczy, gdzie 25 proc. wzrost pasażerów nie przełożył się na podobny wzrost przychodów wynika prawdopodobnie z otwarcia nowych połączeń (Londyn-Luton, Kijów-Boryspol i Kijów-Żulany), które co prawda generują nowych pasażerów, ale jednocześnie realizujące je linie lotnicze korzystają ze znacznych zniżek w początkowym okresie operacji.

Warto poświęcić kilka chwil na analizę struktury przychodów największych polskich lotnisk. W tabeli nr 3 znajduje się zestawienie dla pięciu największych portów lotniczych w Polsce. Dane dla Warszawy dotyczą wyłącznie Lotniska Chopina.

Tabela 3.


Największy polski port lotniczy Warszawa-Okęcie prawie 68 proc. przychodów zawdzięcza usługom lotniczym, z których najwięcej przypada na opłaty pasażerskie (370 mln zł) oraz starty i lądowania (190 mln zł). W usługach poza lotniczych z 202 mln zł prym wiedzie wynajem powierzchni. Stosunkowo nieduży udział przychodów poza lotniczych na Okęciu jest wynikiem ograniczonej przestrzeni, jaką stołeczny port dysponuje. Ten trend będzie zapewne się pogłębiał, bo PPL, chcąc budować centrum przesiadkowe, musi inwestować przede wszystkim w infrastrukturę potrzebną do realizacji tego nadrzędnego celu. Stąd nie będzie czasu i środków na rozbudowę ułatwień dla aktywności poza lotniczych.

Inaczej mają się sprawy w Gdańsku. Tam prawie 48 proc. przychodów w 2018 r. pochodziło z usług poza lotniczych. W sprawozdaniu z działalności spółki czytamy: „Pozytywne skutki w zakresie przychodów przyniosła zrealizowana, udana komercjalizacja Terminali, której efekty przekraczają założenia.” Na silny udział przychodów poza lotniczych mogą mieć też wpływ zniżki udzielane przewoźnikom za otwieranie nowych tras, co ogranicza wagę kwot generowanych z działalności lotniczej.

Przykład lotniska we Wrocławiu ilustruje, jak ważną rolę odgrywa sprzedaż paliwa we wpływach portu. Ponad 57 proc. przychodów dolnośląskiej spółki pochodzi z tej działalności. W sumie obrót paliwem przyniósł wrocławskiemu lotnisku ok. 18 mln zł zysku, co de facto równa się osiągniętemu zyskowi netto w 2018 r.


Pomimo całkowitych wzrostów zarówno po stronie liczby pasażerów, jak i wielkości przychodów, aż siedem podmiotów odnotowało stratę ze sprzedaży. Zwycięzcą w tej niechlubnej kategorii zostało lotnisko w Lublinie (strata 39 mln zł), a zaraz za nim znalazły się porty w Szymanach (30 mln zł), Łodzi (29 mln zł) i Rzeszowie (26 mln zł). Najwyższy EBIT osiągnął PPL (zysk 397 mln zł), Kraków (84 mln zł) i Gdańsk (24 mln zł). W sumie zysk ze sprzedaży wszystkich polskich lotnisk w 2018 r. wyniósł 432 mln zł.

Marża sprzedaży (tj. zysk ze sprzedaży podzielony przez przychody ze sprzedaży) pięciu największych lotnisk waha się od 9 do 40 proc. Pierwsze miejsce w tej kategorii znów przypadło PPL (39 proc.), a za nim znalazły się kolejno Kraków (32 proc.), Katowice (22 proc), Gdańsk (20 proc.) i Wrocław (9 proc.).

Niestety sumaryczny wynik netto polskich portów jest rozczarowujący, bo zamyka się stratą w wysokości 85 mln zł. Taki rezultat jest konsekwencją poniesionych tzw. pozostałych kosztów operacyjnych oraz kosztów finansowych, zwłaszcza przez PPL i lotnisko im. Lecha Wałęsy. W przypadku właściciela Lotniska Chopina nastąpiło nieodpłatne przekazanie Skarbowi Państwa spółki hotelowej Chopin Airport Development wartej ponad 500 mln zł. Z kolei lotnisko w Gdańsku musiało utworzyć rezerwę w wysokości 42 mln zł na ewentualne odszkodowanie w toczącej się sprawie sądowej. Bez tych nadzwyczajnych obciążeń wynik polskich lotnisk w 2018 r. zamknąłby się zyskiem netto rzędu 457 mln zł.

Kończąc przegląd wyników wypada spojrzeć jeszcze na inwestycje poczynione przez polskie porty lotnicze. Jest to ważny element, bo kłopoty z niedostatkiem infrastruktury lotniskowej zaczynają być odczuwalne już nie tylko na Okęciu. Niestety w 2018 r. zarządzający krajowymi lotniskami nie mieli zbyt hojnej ręki do nakładów inwestycyjnych. Wśród pięciu największych portów tylko Kraków zwiększył majątek składający się z rzeczowych środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych odpowiednio o 15 mln zł. Z dużym prawdopodobieństwem ten stan ulegnie poprawie w roku bieżącym.


Przechodząc do podsumowania wyników naszych portów należy na wstępie stwierdzić, że, w 2018 r., tylko Szczecin i Modlin nie poprawiły swojego wyniku ze sprzedaży. Niewiele też zmieniło się w Rzeszowie, który, tak jak w 2017 r. zanotował stratę ze sprzedaży w wysokości 26 mln zł. Wszystkie pozostałe porty odnotowały lepsze wyniki, choć dla czterech z nich (Rzeszów, Bydgoszcz, Lublin i Szymany) była to jedynie mniejsza strata.

2018 był bez wątpienia dobrym rokiem dla lotnisk w Polsce. Nadal jednak do czterech podmiotów (PPL, Kraków, Gdańsk, Katowice), które nie mają problemów z osiąganiem rentowności, nie dołączył piąty port. Do wymienionej grupy aspiruje Wrocław, ale nawet działalność paliwowa nie zapewniła mu dwucyfrowej marży sprzedaży. Następny w tej kolejce port w Modlinie nie ma szans na szybki awans bez rozstrzygnięcia sporu toczącego się w spółce nim zarządzającej.

Los mniejszych portów lotniczy jest nadal niepewny, a najbardziej tych, które nie mogą liczyć na wsparcie zamożnego współwłaściciela, jakim jest PPL. Modlin, Lublin, Łódź i Szymany to lotniska, które powinny ze szczególną wnikliwością śledzić prace nad nowym programem rozwoju sieci lotnisk w Polsce, nad którym od kilku miesięcy pracują urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_76b18 2019-10-16 18:33   
gość_76b18 - Profil gość_76b18
Tacy to geniusze finansowi w Polsce rządzą. Oni chcą nowe lotniska otwierać a tyle już istniejących nie ma żadnej racji bytu. Z tych które przynoszą straty powinno się zamknąć wszystkie oprócz Rzeszowa i Szczecina bo one położone są na krańcach kraju i inny dojazd jest tam utrudniony
usuniety 2019-10-15 17:11   
usuniety - Profil usuniety
@gość_ec29c
Pełna zgoda.

@gość_84b0b
Ulica/droga pod Twoim domem też nie przynosi żadnych zysków. Zaorać?

Jakbyś chciał poszerzyć wiedzę: zobacz link
gość_18306 2019-10-13 16:43   
gość_18306 - Profil gość_18306
Nie lubiany za bardzo na tym forum dyrektor Szpikowski ma chyba rację, że z Modlinem jest coś nie tak. Skoro Poznań i Wrocław odprawiają mniej pasażerów i sa na plusie, a Modlin więcej i tyle ile powyżesze lotniska zrabiają na każdej główce to Modlin... dokłada... ?!
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama