Warszawa - Berlin: easyJet kasuje loty, LOT poleci częściej

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
13 sierpnia 2019 09:00
32 komentarzy
Od 4 listopada br. easyJet przestanie latać na trasie z Warszawy do Berlina-Tegel - wynika z systemu rezerwacyjnego przewoźnika. Jednocześnie LOT zwiększy częstotliwość lotów do aż czterech rejsów dziennie.
Reklama

Ostatni lot easyJeta na trasie z Warszawy do Berlina odbędzie się 3 listopada br. Nie wiadomo czy połączenie jako sezonowe wróci w sezonie letnim 2020 r., czy przewoźnik kasuje je definitywnie. Do stolicy Niemiec easyJet latał raz dziennie.

Niskokosztowa linia w zimie będzie latać z Okęcia jedynie do Bazylei, trzy razy w tygodniu. Jak wcześniej informowaliśmy, easyJet zawiesił również loty z Warszawy do Londynu-Gatwick i Genewy, a także z Gdańska do Berlina, choć te mają wrócić po zimowej przerwie.

Rejsy do Berlina i pozostałych miast zostały rozpoczęte 31 października 2018 r. W nadchodzącym sezonie zimowym z czterech uruchomionych wtedy połączeń zostanie utrzymane tylko jedno.


W tym samym czasie Polskie Linie Lotnicze LOT zdecydowały się na zwiększenie częstotliwości lotów na likwidowanej przez easyJeta trasie. Od 28 października br. polski przewoźnik wykona cztery loty dziennie, tylko w soboty odbędą się trzy rejsy. Połączenia będą realizowane embraerami 170 i 175 oraz bombardierami Q400. Wcześniej LOT latał na trasie do Berlina trzy razy dziennie od poniedziałku do piątku i w niedziele oraz dwa razy dziennie w soboty. Dodatkowe loty są już widoczne w systemie rezerwacyjnym przewoźnika.

Informacją o zmianach w rozkładzie podzielił się z nami Czytelnik poprzez platformę "Daj znać".

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_9a6a7 2019-08-19 12:03   
gość_9a6a7 - Profil gość_9a6a7
Zapraszamy easyJeta do Poznania :-) Na pewno znajdzie się dla niego miejsce i będą chętni, żeby latać - POZ ma niewykorzystany potencjał. Easyjet oferuje trochę wyższy standard niż Ryanair i Wizzair, a do tego lata na główne lotniska. W Poznaniu brakuje klika połączeń do ważniejszych i bardziej popularnych miast oraz jakiś większych baz easyJeta, z których można by było się przesiąść w ramach tzw. "self transfer" i polecieć dalej. Również przydałoby się kilka kierunków wakacyjnych np. BCN, NAP i coś w Portugalii. Co więcej, easyJet może liczyć na dofinansowanie, bo Poznań chce dofinansować połączenia na południe Europy. Zaraz pewnie będą komentarze, że można latać z Berlina, ale nie wszyscy chcą dojeżdżać do Berlina, bo to też kosztuje. A z małymi dziećmi do to też uciążliwe. Ale myślę, że skoro część pasażerów zwykła latać z Berlina to jest już przyzwyczajona do marki easyJet. A to zawsze na plus gdyby ta marka pojawiła się na Ławicy chociaż na kilku najpopularniejszych kierunkach, bo wiadomo nie oczekujmy że easyJet otworzyłby tyle kierunków co w Berlinie.
gość_4d559 2019-08-14 19:48   
gość_4d559 - Profil gość_4d559
Marcin14: jeśli chodzi o loty krajowe to nie jest to najlepszy przykład. Przez wiele lat ceny lotów krajowych były zdecydowanie za małe. Pasażerowie się przyzwyczaili, to miłe i wygodne, sam korzystam z tych lotów kilka razy w miesiącu, ale czy nie jest to chore, jeśli za bilet na samolot płaciłem 180 zł, a gdybym chciał pojechać 1 klasa pociągiem EIC to musiałbym wyłożyć w najlepszym wypadku 260? Dlatego ceny lotów krajowych musiały pójść do góry.
Najlepszym przykładem na to jak absurdalne były ceny na loty krajowe z/do Warszawy jest to, ze Ryan po roku wszystkie skasował. Samoloty latały pełne, to prawda, dzięki tym lotom Ryan dawał sobie sporo czasu na korektę spóźnień swoich samolotów przylatujących do GDN i WRO przed ich powrotem poza Polskę, ale najwyraźniej nie był to dobry biznes, bo przecież gdyby był, to nie byłoby powodu do ucieczki z Okęcia.
O kosztach czasu i wygody nie wspominałem, bo one dla mnie są co prawda oczywiste, ale dla wielu osób tutaj nie są żadnym argumentem - jak się ma 20-30 lat i duża wyobraźnie, a mała praktykę to tak się dzieje...

A co do cen na mniej popularne loty - czym różni się podróż Lotem za 100-120 zł w jedna stronę (krajowe) na jeden czy nawet dwa loty dziennie od Ryana latającego za 100 ale tylko jeden raz w ciągu dnia? Ciekawe, ze wielu ludzi potrafi sobie bez szemrania dopasować życie do upierdliwych czasem godzin LCC, a jeśli za te same, albo nawet mniejsze pieniądze można poleciec normalna linia, to już to dopasowywanie się nie działa... ale summa Summarum ja się cieszę, ze na pokładach Lotu jednak większości klienteli FR nie widać. :-)
Marcin14 2019-08-14 18:11   
Marcin14 - Profil Marcin14
gość_33153, to częściowo prawda, szczególnie jeśli chodzi o inny rodzaj klientów. Ale... do SZZ latały FR i LO i klient był zupełnie inny dla tych linii, jednak po odejściu FR ceny w LO poszły do góry dość znacząco (głównie chyba jednak nie dlatego, że LO jest pazerny, tylko po prostu spadła mocno podaż, a popyt nie aż tak bardzo). Ciekawe, że ja bardzo chciałem polecieć FR na trasie SZZ-WAW, jak latał, ale po prostu nigdy nie mogłem podpasować sobie podróży ze względu na właśnie jedno połączenie dziennie i całkiem niewygodną godzinę (późny wieczór). Np. jak leciało się na mecz, koncert czy inne wydarzenie w WAW, to trzeba było lecieć do WAW cały dzień wcześniej i wracać cały dzień później. Pewnie podobna sytuacja jest w przypadku lotów WAW-TXL EY. Tak więc fajnie piszesz o dodatkowym koszcie bagażu, a ja jeszcze chcę zwrócić uwagę na dodatkowy koszt czasu (dla wielu bardzo ważny) oraz dodatkowy koszt hotelu/restauracji w obcym mieście. Dla mnie nawet jak różnica w cenie biletu była 200 zł w obie strony, to i tak nie opłacało mi się nigdy dopasowywać się do lotów FR.

Z drugiej strony każda linia chce po prostu sprzedać wszystkie bilety na pokładzie. Dlatego, jak lot/połączenie słabo się sprzedaje, ceny mogą spadać. Przykładem są bilety WAW-IEG i kilka innych połączeń LO z WAW, na które zresztą dość często są promocje.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama