Raport: Polskie lotniska z 5-proc. wzrostem oferowania

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
24 lipca 2019 09:00
7 komentarzy
W drugim kwartale br. łączna podaż na polskich lotniskach wzrosła o 5 proc. Wzrosty napędzały głównie porty w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu.
Reklama

Cały kraj

Raport powstał na podstawie danych OAG Schedules Analyser. W II kwartale br. łączne oferowanie w Polsce wyniosło 13,19 mln miejsc, co oznacza wzrost o 5 proc. w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Dynamikę wzrostu na takim samym poziomie zanotowano w I kwartale br. Na pierwsze miejsce pod względem oferowania wrócił Ryanair. Irlandzki przewoźnik odpowiadał za 25,8 proc. wszystkich miejsc, łączna podaż urosła o 4 proc. LOT spadł na drugie miejsce z udziałem na poziomie 24,5 proc. Polski przewoźnik rośnie już dużo wolniej a jego wzrost oferowania wyniósł 10 proc. Na trzecim miejscu był Wizz Air z 21,8-proc. udziałem. Węgierski przewoźnik zaoferował o 7 proc. więcej miejsc.


Lufthansa na miejscu czwartym posiadała udział w wysokości 6,1 proc., jej podaż spadła o 3 proc. Pierwszą piątkę zamyka easyJet - 2,3 proc. udziału rynkowego i wzrost podaży o 34 proc. W pierwszej dziesiątce znalazły się też następujące linie (w kolejności): Norwegian, Travel Service, KLM, SAS i Onur Air.

Spośród europejskich grup lotniczych na pierwszym miejscu była grupa Lufthansy. Odpowiadała ona za 8 proc. wszystkich miejsc i zanotowała 3-proc. spadek podaży, na drugim grupa Air France-KLM z udziałem na poziomie 3 proc. oraz 21-proc. wzrostem podaży. Z kolei oferta grupy IAG zmniejszyła się o 19 proc., zaś jej udział rynkowy wyniósł zaledwie 1 proc.


Z Lotniska Chopina oferowano 42 proc. wszystkich miejsc, zaś z lotnisk regionalnych - 58 proc. To kontynuacja obecnego trendu, że główne lotnisko traci swoje udziały w ogólnym oferowaniu na rzecz lotnisk regionalnych - głównie tych największych - Krakowa i Gdańska.

Dodajmy, że w II kwartale na trasach międzynarodowych najwięcej miejsc zaoferowano do Londynu-Luton - 576 tys. foteli. Na drugim miejscu było kolejne londyńskie lotnisko - Stansted, do którego dostępnych było 574 tys. foteli. Na kolejnym miejscu był Frankfurt - 546 tys. miejsc oraz Monachium - 388 tys. miejsc. Do Oslo-Torp oferowanych było 310 tys. miejsc., zaś do Amsterdamu - 301 tys. foteli. Na siódmym miejscu była Kopenhaga - 276 tys. miejsc, następnie Sztokholm-Skavsta - 240 tys. miejsc, Eindoven - 223 tys. miejsc i Paryż-Charles de Gaulle - 222 tys. foteli.

Dziewięć polskich lotnisk zanotowało wyższą liczbę oferowanych miejsc niż w I kwartale 2018 r., zaś pięć portów odnotowało starty. Szczegółowe dane dla poszczególnych portów prezentujemy poniżej:

1. Kraków (+24 proc.)

Całkowite oferowanie w II kwartale br. na krakowskim lotnisku wyniosło 2,56 mln miejsc i było o 24 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Z lotniska w tym czasie skorzystało 2,17 mln pasażerów, co stanowi wzrost o 22 proc. Zatem średnie wypełnienie pokładowe wyniosło prawie 85 proc., czyli było o prawie 2 p.p. wyższe niż w I kwartale.

Port lotniczy w Krakowie w dalszym ciągu się rozwija. Wzrosty napędzają linie budżetowe, na lotnisku pojawił się Wizz Air oraz Transavia, inne linie niskokosztowe m.in. Ryanair, easyJet i Jet2.com również zwiększyły oferowanie. Spośród linii tradycyjnych pozytywnie wyróżniały się linie KLM, British Airways, Finnair, SAS i UIA. Grupa Lufthansy nie zdecydowała się na znaczne zmiany w ofercie, natomiast LOT mimo zwiększenia podaży, wciąż oferuje mniej miejsc niż przewoźnicy z niemieckiej grupy.

Numerem jeden na lotnisku jest Ryanair, który zwiększył swoje oferowanie o 15 proc. Irlandzki lowcost odpowiada za aż 41,3 proc. miejsc na lotnisku, choć jego udział spadł z 44,3 proc. w I kwartale 2018 r. Na drugim miejscu pod względem oferowania był easyJet, który zwiększył swoją ofertę o 5 proc. Przewoźnik odpowiadał za 8,7 proc. miejsc, rok wcześniej linia posiadała ponad 10 proc. udziałów.


Na trzecim miejscu była Lufthansa, której podaż spadła o 2 proc. Linia odpowiadała za 8,5 proc. wszystkich miejsc na lotnisku. W I kwartale 2018 r. niemiecki przewoźnik zajmował drugie miejsce pod względem oferowania, ale w tym roku easyJet zaoferował o kilka tysięcy więcej miejsc. LOT po raz kolejny wylądował na czwartej pozycji z udziałem na poziomie 7,2 proc., co oznacza spadek z 8,1 proc. Polski przewoźnik zwiększył podaż o 10 proc.

Udział na tym samym poziomie, co LOT miał też Norwegian, linia poprawiła swoje oferowanie o 15 proc. Na szóstym miejscu pojawił się Wizz Air, który jako nowy przewoźnik na lotnisku już odpowiada za 5 proc. miejsc. W kolejnych kwartałach można się spodziewać, że linia będzie aspirować nie tylko do pierwszej piątki, ale nawet do pierwszej trójki na lotnisku.

Pozostałe miejsca w pierwszej dziesiątce zajęły: KLM - 17-proc. wzrost, 2 proc. udziału rynkowego, Jet2.com - 73-proc. wzrost, 2 proc. udziału rynkowego, Eurowings - 11-proc. wzrost, 2 proc. udziału rynkowego oraz British Airways - 21-proc. wzrost i 1 proc. udziału rynkowego. Z pierwszej dziesiątki wypadły linie FlyDubai oraz Austrian Airlines.

Wysokimi wzrostami oferowania mogły się poszczycić także: Finnair - 32-proc. wzrost, SAS - 28-proc. wzrost oraz UIA - 67-proc. wzrost. Spadki zanotowały m.in. Iberia oraz flyDubai, który wypadł z pierwszej dziesiątki. Z rozkładu wypadły linie Air France, zaś jako nowości pojawiły się Transavia i Laudamotion.

2. Zielona Góra (+19 proc.)

W II kwartale br. w Babimoście oferowanie wyniosło ponad 14 tys. miejsc i było o 19 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. W tym okresie lotnisko obsłużyło 6579 pasażerów, co stanowi wzrost o 3,8 proc. Zatem średnie obłożenie samolotów wyniosło zaledwie 46 proc.

LOT odpowiadający za 97 proc. miejsc, zwiększył swoją podaż o 16 proc., natomiast nowy przewoźnik czarterowy na lotnisku - Onur Air odpowiadał za pozostałe 3 proc. oferowanych na lotnisku miejsc.

3. Olsztyn Szymany (+ 12 proc.)

W Szymanach oferowanie wyniosło 41 tys. miejsc i było o 12 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Port nie publikuje statystyk ruchu - nie wiadomo ilu pasażerów obsłużyło lotnisko, ani jakie było średnie obłożenie lotów.

Wszyscy przewoźnicy obecni na lotnisku zwiększyli swoją podaż. Wizz Air odpowiadał za 50 proc. wszystkich miejsc i zwiększył ofertę o 12 proc. Natomiast Ryanair z udziałem rynkowym na poziomie 35 proc. zwiększył oferowanie o 13 proc. LOT z udziałem równym 15 proc. zwiększył podaż o 50 proc.

4. Gdańsk (+7,4 proc.)

W II kwartale br. oferowanie na lotnisku w Gdańsku wyniosło 1,63 mln miejsc i było o 7,4 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. W tym czasie z usług portu skorzystało 1,46 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 8,9 proc. Zatem średnie wypełnienie pokładowe wyniosło prawie 90 proc. i było znacznie wyższe niż to w I kwartale br.

Port lotniczy w Gdańsku nieco poprawił swoje wyniki. Lotnisko przyciągnęło nowe linie lotnicze: easyJet oraz Swiss, zaś KLM, Norwegian i Finnair wyraźnie zwiększyły oferowanie. Jednocześnie cięć w rozkładzie dokonały linie SAS i Lufthansa.

Największym przewoźnikiem na lotnisku pod względem oferowania był Wizz Air - 47,7 proc. wszystkich miejsc. Podaż węgierskiej linii wzrosła o 9,3 proc. Na drugim miejscu był Ryanair z ponad dwukrotnie mniejszym udziałem na poziomie 22,8 proc. Ryanair poprawił swoją ofertę o 3,2 proc. Na podium znalazł się jeszcze LOT, który odpowiadał za 6,4 proc. wszystkich miejsc i zwiększył oferowanie o 1,2 proc. Warto dodać, że polski przewoźnik awansował z piątego miejsca, wyprzedzając Lufthansę i SAS.


Na czwartym miejscu wylądował SAS z udziałem na poziomie 5,8 proc. Skandynawski przewoźnik zmniejszył swoją ofertę o 9,8 proc. Za nim była Lufthansa, która spadła z trzeciego miejsca i odpowiadała za 5,6 proc. wszystkich miejsc. Niemiecka linia ograniczyła podaż o aż 16,3 proc.

Wysokie wzrosty oferowania zanotowały linie: KLM - 39,1 proc., Norwegian - 28,1 proc. oraz Finnair - 11 proc. Nowi przewoźnicy na lotnisku, czyli easyJet i Swiss odpowiadali za kolejno 0,7 i 0,8 proc. wszystkich miejsc.

5. Wrocław (+5 proc.)

W II kwartale br. oferowanie na lotnisku we Wrocławiu wyniosło 961 tys. miejsc i było o 5 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Warto jednak dodać, że w przypadku tego lotniska OAG Schedules Analyser nie wykazuje wszystkich wykonanych połączeń czarterowych. Z usług portu skorzystało w tym czasie 955 tys. pasażerów, co oznacza wzrost o 6,6 proc. Ze względu na niekompletne dane dotyczące połączeń czarterowych wyliczenie średniego obłożenia jest niemożliwe.

Port lotniczy we Wrocławiu notuje wzrosty zarówno w segmencie budżetowym i przewoźników tradycyjnych. Coraz silniejszą pozycję na lotnisku ma grupa Air France-KLM. LOT przegrywa w starciu z grupą Lufthansy, która ograniczyła swoją podaż. Ryanair i Wizz Air rozwijają się w równym tempie, ale to irlandzki przewoźnik jest na dominującej pozycji.


Numerem jeden na lotnisku był Ryanair z prawie 45 proc. udziałem rynkowym, jego podaż urosła o 3,4 proc. Ponad dwukrotnie mniejszy udział ma Wizz Air - 22,1 proc., oferta przewoźnika urosła prawie tyle samo, co u konkurencji, bo o 3,3 proc. Niemiecka Lufthansa zajęła trzecie miejsce z udziałem rynkowym na poziomie 11,6 proc. oraz o prawie 5 proc. niższą podażą.

To już kolejne lotnisko regionalne, na którym LOT jest jedno miejsce za niemieckim konkurentem. Polski przewoźnik zwiększył ofertę o 3,6 proc. i odpowiadał za 10,5 proc. wszystkich miejsc. Wysokie wzrosty podaży odnotowały też następujące linie: Travel Service - 41,5 proc., Onur Air - 186 proc., Air France - 209 proc. oraz Swiss - 10 proc. Nowym przewoźnikiem na lotnisku był KLM, który odpowiadał za 1 proc. wszystkich miejsc.

Spadki oferowania dotyczyły linii: SAS - ponad 1 proc., Eurowings - 38 proc. oraz Bulgaria Air - 36,4 proc.

6. Lotnisko Chopina (+4 proc.)

Całkowita podaż w II kwartale br. na stołecznym lotnisku wyniosła prawie 5,54 mln miejsc i była wyższa o 4 proc. w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. W tym czasie z usług portu skorzystało 4,93 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 9,5 proc. Zatem średnie wypełnienie wyniosło 89 proc., jest to imponujący wzrost w stosunku do 76 proc. w I kwartale br.

Okęcie w dalszym ciągu utrzymuje wzrosty, choć są one już coraz niższe. Na wyniki zapracował przede wszystkim LOT oraz easyJet, który w II kwartale 2018 r. nie oferował jeszcze rejsów na to lotnisko. Swoją ofertę poprawił m.in. Wizz Air, Aerofłot, Turkish Airlines i Finnair, linie z grupy Lufthansy nieznacznie poprawiły lub pogorszyły swoje oferowanie. Air France-KLM w zasadzie stoi w miejscu, natomiast IAG w dalszym ciągu zmniejsza swoją podaż. Bliskowschodni przewoźnicy utrzymali swoją ofertę bez większych zmian. Tutaj liderem jest wciąż Qatar Airways, natomiast podaż Emirates w Warszawie jest na najniższym poziomie spośród wszystkich miast w regionie.


Wzrosty napędzał w głównej mierze LOT, którego oferta urosła o 9 proc. Polski przewoźnik z udziałem rynkowym na poziomie 57 proc. był głównym graczem na lotnisku. Warto dodać, że w II kwartale 2018 r. udział LOT-u wyniósł o 3 proc. mniej. Wizz Air to ponownie drugi największy przewoźnik na lotnisku, jego oferta wzrosła o 5 proc., zaś udział rynkowy pozostał na niezmiennym poziomie 15 proc.

Niemiecka Lufthansa to trzeci największy przewoźnik na lotnisku. Podaż linii spadła o 4 proc., zaś udział rynkowy wyniósł ponowie 3 proc. Na kolejnej pozycji był Travel Service, którego oferowanie spało o 23 proc., zaś udział rynkowy spadł z 2,4 proc. do 1,8 proc. Pierwszą piątkę zamyka Air France z 4-proc. spadkiem oferowania i udziałem rynkowym na poziomie 1,8 proc.

Kolejne miejsca w pierwszej dziesiątce należą do: KLM - 4-proc. wzrost, 1,7 proc. udziału rynkowego, Qatar Airways - podaż bez zmian, 1,4 proc. udziału rynkowego, Aerofłot - 4-proc. wzrost, 1,4 proc. udziału rynkowego, Swiss - 3-proc. wzrost, 1,2 proc. udziału rynkowego oraz British Airways - 16-proc. spadek, 1,2 proc. udziału rynkowego.

7. Modlin (+2 proc.)

W II kwartale br. podaż na lotnisku w Modlinie wyniosła 906 tys. miejsc i była o ponad 2 proc. wyższa w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. W tym czasie z usług portu skorzystało 864 tys. osób, co stanowi wzrost o 5 proc. Zatem średnie wypełnienie pokładowe wyniosło 95 proc., a więc było wyższe niż w I kwartale br.

Jedynym użytkownikiem na lotnisku były linie Ryanair, które odpowiadały za 100 proc. ruchu. Linia poprawiła wypełnienie swoich samolotów na trasach z Modlina, dzięki czemu indeks wzrostu liczby pasażerów był znacznie wyższy od indeksu wzrostu podaży. Irlandzki przewoźnik ma ograniczone możliwości wzrostu ze względu na brak wolnej przepustowości na lotnisku.

8. Łódź (+1 proc.)

W II kwartale br. w Łodzi oferowanie wyniosło 65 tys. miejsc i było o 1 proc. wyższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Port nie publikuje na bieżąco statystyk ruchu - nie wiadomo ilu pasażerów obsłużyło lotnisko, ani jakie było średnie obłożenie lotów.

Sytuacja w Łodzi praktycznie bez zmian. Ryanair lekko zwiększył oferowanie (o 4 proc.), natomiast Lufthansa je obniżyła (o 14 proc). Irlandzki przewoźnik odpowiadał za 85 proc. miejsc, natomiast Lufthansa za 13 proc.

9. Poznań (b.z.)

W Poznaniu w II kwartale br. łączna podaż wyniosła prawie 566 tys. miejsc i była na takim samym poziomie jak w analogicznym okresie w ubiegłym roku. Warto jednak dodać, że w przypadku tego lotniska OAG Schedules Analyser nie wykazuje wszystkich wykonanych połączeń czarterowych. W tym samym czasie z usług lotniska skorzystało 645 tys. pasażerów, co stanowi spadek o 2 proc. Ze względu na niekompletne dane dotyczące połączeń czarterowych wyliczenie średniego obłożenia jest niemożliwe.

Poznań po utracie bazy Wizz Aira powoli się odbudowuje. Jego konkurent z Irlandii zwiększył swoje oferowanie, natomiast pozostałe linie z wyłączeniem tych czarterowych zmniejszyły lub nie zmieniły poziomu swojej podaży. W segmencie przewoźników tradycyjnych najsilniejszą pozycję ma Lufthansa, natomiast LOT na razie nie dokonuje zwiększenia swojej oferty.


Ryanair odpowiadał za 41,5 proc. wszystkich miejsc i zwiększył podaż o 17,8 proc. Na drugim miejscu był Wizz Air, który po konkretnych cięciach ma udział rynkowy w wysokości 18,5 proc. Węgierski przewoźnik ograniczył swoją ofertę o 34,2 proc. Lufthansa utrzymała swój poziom podaży bez zmian, niemiecka linia odpowiadała za 16,2 proc. wszystkich miejsc. LOT z kolei zmniejszył swoje oferowanie o 3,4 proc. i miał udział rynkowy na poziomie 11,6 proc. SAS zredukował swoją ofertę o 6,5 proc.

10. Rzeszów (-0,7 proc.)

W Rzeszowie łączna podaż w II kwartale wyniosła prawie 242 tys. miejsc i była o 0,7 p.p. niższa niż w II kwartale 2018 r. W tym czasie z usług lotniska skorzystało 199 tys. pasażerów, czyli o 2 proc. mniej. Zatem średnie wypełnienie pokładowe wyniosło 82 proc. i było nieco wyższe od tego w I kwartale br.

W Jasionce praktycznie bez zmian. Ryanair dokonał lekkiej korekty, LOT który dominuje w segmencie przewoźników tradycyjnych powoli się rozwija. Ze wszystkich przewoźników obecnych na lotnisku to Lufthansa odnotowała najwyższy wzrost podaży.

Ryanair odpowiadał za 52,7 proc. wszystkich miejsc na lotnisku i ograniczył swoją ofertę o 12,7 proc. LOT na drugim miejscu posiadał udział w wysokości 37,2 proc. i zwiększył swoje oferowanie o ponad 6 proc. Lufthansa z kolei miała 9,1 proc. udziału rynkowego i rozszerzyła swoją ofertę o 9,1 proc.

11. Katowice (-1,7 proc.)

W II kwartale br. podaż na lotnisku w Katowicach wyniosła 1,049 mln miejsc i była o 1,7 proc. niższa w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Port nie publikuje na bieżąco statystyk ruchu pasażerskiego, dlatego też nie wiemy ile osób skorzystało z portu w ubiegłym kwartale, ani jakie było średnie obłożenie pokładowe.

Port lotniczy Pyrzowice zakończył II kwartał z nieco słabszymi wynikami niż w 2018 r. Spośród głównych przewoźników jedynie Wizz Air i LOT zdecydowali się na drobne zwiększenie oferowania. Polski przewoźnik walczy tutaj z Lufthansą, która wciąż posiada niewielką przewagę. Ryanair oraz Travel Service dokonali mocniejszych cięć, ale już wiadomo, że irlandzki przewoźnik zawalczy o śląskie lotnisko w sezonie zimowym.


Katowice to bastion Wizz Aira, który odpowiadał za 62,5 proc. wszystkich miejsc. Oferta węgierskiego przewoźnika poprawiła się o 4,6 proc. Na drugim miejscu był Ryanair z udziałem na poziomie 8,4 proc. Irlandzka linia zmniejszyła podaż o 17,6 proc. Czarterowy przewoźnik Travel Service z 8 proc. udziałów zmniejszył oferowanie o 18,8 proc. Na czwartym miejscu była Lufthansa z oferowaniem równym 6 proc. Niemiecka linia minimalnie zmniejszyła podaż. Pierwszą piątkę zamknął LOT, który odpowiadał za 5,2 proc. wszystkich miejsc. Polski przewoźnik zwiększył oferowanie o 2,3 proc.

W rozkładzie pojawiły się nowe loty czarterowe linii Smartwings, Nouvelair, Bulgaria Air oraz Blue Panorama Airlines. W związku z bankructwem linii Small Planet, lotnisko straciło wszystkie trasy tego przewoźnika. Wzrosty oferowania zanotowały linie Onur Air oraz Ellinair.

12. Bydgoszcz (-7,7 proc.)

W Bydgoszczy w minionym kwartale łączne oferowanie wyniosło prawie 115 tys. miejsc i było o 7,7 proc. niższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Przez ten okres z usług lotniska skorzystało 111 tys. osób, co oznacza spadek o 2,6 proc. Zatem średnie obłożenie samolotów wyniosło ponad 96 proc. i było znacznie wyższe niż to w I kwartale br.

Na lotnisku w Bydgoszczy w dalszym ciągu dominuje Ryanair, Lufthansa jako jedyna linia utrzymuje swoją ofertę przesiadkową. LOT zmniejszył oferowanie na swoim połączeniu P2P.

Ryanair odpowiadał za ponad 81 proc. wszystkich miejsc i zmniejszył podaż o 5 proc. Lufthansa z udziałem na poziomie 14 proc. utrzymała oferowanie na niezmiennym poziomie. LOT odpowiadający za 2,6 proc. miejsc, zredukował ofertę o 40 proc.

13. Szczecin (-12,3 proc.)

W Szczecinie w II kwartale br. łączne oferowanie wyniosło 154 tys. miejsc i było niższe o 12,3 proc. w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Port nie publikuje na bieżąco statystyk ruchu - nie wiadomo ilu pasażerów obsłużyło lotnisko, ani jakie było średnie obłożenie lotów.

Szczecin po wysokich wzrostach w poprzednich latach odczuwa teraz spowolnienie. Ryanair, który wciąż dominuje ograniczył swoje oferowania. Pozytywnym akcentem było pojawienie się w minionym kwartale linii SAS.

Irlandzki przewoźnik odpowiadał za 44,3 proc. wszystkich miejsc i ograniczył swoją podaż o 23,5 proc. LOT znalazł się na drugim miejscu z udziałem 25,6 proc. Jego podaż spadła o 2 proc. Na trzecim miejscu był Wizz Air, którego udział był równy 23,7 proc., zaś jego podaż wzrosła o 7,2 proc. Z kolei SAS odpowiadał za 5,1 proc. wszystkich miejsc.

14. Lublin (-30 proc.)

W II kwartale br. w Lublinie łączne oferowanie wyniosło 109 tys. miejsc i było o prawie 30 proc. niższe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. W tym czasie z usług lotniska skorzystało 90 tys. pasażerów, czyli o ponad 30 proc. mniej. Średnie wypełnienie pokładowe wyniosło 83 proc. i było wyższe niż w I kwartale br.

Lublin stracił trzech przewoźników, z czego dwóch w drodze bankructwa i zyskał jednego. Port stracił znaczną część podaży linii niskokosztowych. Jedynie LOT, który jako jedyny oferuje loty do hubu zwiększył swoje oferowanie, dzięki codziennym lotom do Warszawy.

Wizz Air to wciąż największa linia na lotnisku pod kątem oferowania - prawie 68 proc. Oferowanie przewoźnika spadło o 26 proc. Na drugim miejscu był LOT - 18 proc. udziału rynkowego i 106-proc. wzrost oferowania. Ryanair spadł na trzecią pozycję i posiada zaledwie 9 proc. udziału rynkowego. Jego podaż spadła aż o 64 proc. TUIfly jako nowy przewoźnik posiada 5 proc. udziału rynkowego. Lotnisko straciło trzech przewoźników - linie easyJet, bmi Regional oraz Small Planet.

Podsumowanie

Oferowanie w kraju nadal rośnie na podobnym poziomie co w I kwartale. Sezon letnim 2019 r. dotychczas nie przyniósł skokowych zmian oferowania. Większość lotnisk zanotowało wzrosty, choć na dość niskim poziomie. Na tym tle wyróżnia się Kraków, który umacnia swoją pozycję i wypracowuje wyniki dla całego kraju. Zwłaszcza teraz, gdy będą na nim konkurować bezpośrednio Ryanair z Wizz Airem.

Zapchane Okęcie notuje coraz słabsze wzrosty, nie inaczej jest z LOT-em, który może w najbliższej perspektywie szukać dla siebie pola do rozwoju na lotnisku w Budapeszcie i potencjalnie także w Krakowie. Należy jednak mieć na uwadze, że dalszy rozwój przewoźnika w tym roku jeszcze bardziej spowolnił za sprawa uziemienia boeingów 737 MAX, które nie wiadomo kiedy wrócą do służby.


Grupa Lufthansy wyraźnie spowolniła swoją ekspansję w Polsce, a nawet dokonała lekkiej korekty. Grupa IAG z kolei nie zawahała się dokonać konkretnych cięć, za to grupa Air France-KLM zaznacza swoja pozycję zwłaszcza w portach regionalnych. Również easyJet staje się bardziej aktywny na polskim rynku.

Spadająca dynamika wzrostów to naturalna kolej rzeczy; wciąż panuje nadpodaż, konkurencja jest zacięta, zaś ceny biletów lotniczych wciąż bardzo niskie. Przy czym rosną koszty stale, a marża przewoźników maleje. W tym kontekście zadawalające jest, że korekty oferty nie były drastyczne, a rynek wciąż się jednak rozwija.

Prawdziwym sprawdzianem dla rynku będzie III kwartał, a więc szczyt sezonu letniego, okres w którym przewoźnicy najwięcej zarabiają i mają najbogatszą ofertę. Ale o tym przekonamy się za kilka miesięcy.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_ec29c 2019-07-24 13:22   
gość_ec29c - Profil gość_ec29c
@adam1987

Nie ograniczenia infrastrukturalne tylko brak MAX-ów:

1) Z limitu 600 operacji dziennie teraz w szczycie jest wykorzystywanych tylko 520 - 530, a wcześniej było poniżej 500. I ktoś (LOT, Enter) przyznanych slotów nie używał w II kw. (i nie używa teraz w absolutnym szczycie).

2) Dodatkowo LOT myśląc, że ma MAX-y obniżył ceny i zapełnił ... Embraery. LOT ma wieloletnie tradycje w wożeniu powietrza i tak po prostu samolotów by nie zapełnił, bo oni mają jakiś dziwny algorytm natychmiast podnoszący ceny, zwłaszcza za P2P. Mówimy o linii która z WAW pozwala sobie w zimie na LF do LAX typu pięćdziesiąt parę procent i całoroczny 72-73%. Linii która twardo trzyma LF do z WAW do NY na poziomie osiemdziesiąt parę procent mimo dziesiątek tysięcy paxów latających z przesiadką. Można powiedzieć, że problem z MAX-ami zaskoczył też algorytm cenowy LOT-u.

Natomiast widać nadpodaż w KRK, tam LF należał do najwyższych w Polsce. To było eldorado Ryana, z cenami z RT wyższymi o około 200 zł od tych w Modlinie. W KTW z kolei spadki będą o wiele większe, bo raport oferowania nie uwzględnia charterów.
gość_9f0ee 2019-07-24 13:20   
gość_9f0ee - Profil gość_9f0ee
No proszę, napisałem że Air France ostatnio latał w 2016 roku do Krakowa, a godzine później informacja, że od 2020 będą codzienne loty :)
mechanik59 2019-07-24 13:11   
mechanik59 - Profil mechanik59
A w KRK się nie zatrzymują. Od 29.03.2020 7x CDG by Air France na A320.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama