Air China zakupi kolejne 20 egzemplarzy A350-900

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
12 lipca 2019 11:30
2 komentarze
Chińskie linie lotnicze Air China ogłosiły wczoraj (11.07) plany zakupu kolejnych 20 airbusów A350-900. Według aktualnych cen katalogowych wartość zamówienia sięgnie ponad 6,5 mld dolarów. Nowe zamówienie zwiększa liczbę oczekiwanych przez Air China A350 do 30.
Reklama

Aktualnie Air China posiada już w swojej flocie 10 egzemplarzy A350-900 i określa te samoloty jako doskonały wybór. Tym bardziej zrozumiałe jest zamówienie kolejnych maszyn tego typu. Jak donosi agencja Reutersa pięć spośród dwudziestu zamówionych samolotów ma opcję zamiany na większą wersję A350-1000. Air China spodziewa się, że pierwsze dostawy z nowo zamówionej puli rozpoczną się w 2020 roku i potrwają dwa lata. Obecnie posiadane przez chińskiego przewoźnika 10 samolotów jest zabudowanych w układzie trzech klas i oferuje 32 miejsca w klasie biznesowej z fotelami w układzie odwróconej jodełki.


Chiny są jednym z niewielu krajów na świecie, w którym linie lotnicze często korzystają z samolotów szerokokadłubowych na trasach krajowych. Obecnie Air China wdraża A350 na trasach do Chengdu, Guangzhou i między Szanghajem a Pekinem. Oprócz tego latają one do Londynu Heathrow, Mediolanu Malpensy, Singapuru, Frankfurtu i Monachium. Nie jest jeszcze jasne czy nowe samoloty trafią na trasy zagraniczne, krajowe czy też na oba rodzaje połączeń.


Ponieważ Chiny są ogromnym i bardzo szybko rozwijającym się rynkiem przewozów lotniczych i przewiduje się, że do 2028 roku będzie on największy na świecie. Eksperci szacują, że do obsługi ruchu lotniczego w Państwie Środka będzie potrzeba około 200 nowych lotnisk. Jednocześnie z budową lotnisk konieczne będzie powiększanie flot krajowych przewoźników. Obecnie zdecydowanym liderem w Chinach jeśli chodzi o dostawy nowych maszyn jest amerykański Boeing, który w ubiegłym roku świętował dostarczenie dwutysięcznego samolotu na tym rynku. Producent ten boryka się w ostatnim czasie z wieloma trudnościami wynikającymi między innymi z powodu globalnego uziemienia boeingów 737 MAX i licznych dochodzeń w kwestii bezpieczeństwa maszyn jego produkcji. Tym samym Boeing zaczyna spadać na drugie miejsce w rankingu największych producentów samolotów na świecie i ustępować na pozycji lidera Airbusowi. Europejski producent na pewno nie zmarnuje szansy, tym bardziej, że pierwsze poważne kroki w kierunku rozwinięcia swojej sprzedaży w Chinach podjął już jesienią 2018 roku, gdy wysłał do Państwa Środka specjalną delegację mającą na celu spotkania akwizycyjne z szeregiem chińskich przewoźników. Ponadto Airbus planuje rozpoczęcie produkcji A330neo w wybudowanym ponad dekadę temu zakładzie w Tianjin. Czas pokaże jak dużo uda się Europejczykom uszczknąć z szacowanego na 7400 sztuk wolumenu nowych samolotów, które w ciągu najbliższych dwudziestu lat zasilą floty chińskich przewoźników.


Podczas tegorocznego Paris Air Show europejski producent otrzymał też zamówienie na 11 egzemplarzy A321 od China Airlines, a przewoźnik zdecydował się dodatkowo na leasing kolejnych 14 maszyn tego typu. Był to mocny cios dla Boeinga, który do tej pory uchodził za pewnego dostawcę nowych samolotów dla tej linii. Dodatkowo w tym miesiącu pierwszego z dwudziestu zamówionych airbusów A350-900 odebrały linie China Southern. Również w tym przypadku Boeing liczył na to, że przewoźnik wybierze jego flagowy produkt - B787 dreamliner. W świetle powyższego, zamówienie linii Air China jest dla amerykańskiego producenta kolejną porażką, tym bardziej, że wskazuje, iż przewoźnik zamierza polegać na Airbusie przy rozwoju swojej dalekodystansowej floty.


Na niekorzyść Boeinga wpływa także trwająca wojna handlowa Chin i USA, którą zapoczątkowała polityka zagraniczna Donalda Trumpa. Rosnące cła spowodowały w ubiegłym miesiącu zagrożenie dla negocjacji w sprawie zamówienia ponad 100 szerokokadłubowych samolotów. Boeing bardzo liczy na poprawę relacji na linii Waszyngton - Pekin, ponieważ jego szacunki mówią o tym, że w ciągu dwóch najbliższych dekad zaspokajanie popytu chińskiego rynku może przynieść zysk na poziomie 1,2 bln dolarów. Choć w USA zaczynają się powoli pojawiać głosy mówiące o tym, że tak restrykcyjna polityka amerykańskiego prezydenta może zaszkodzić krajowym firmom, to Donald Trump jest nieugięty.

fot. mat. prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

gość_02b9c 2019-07-14 11:17   
gość_02b9c - Profil gość_02b9c
Dziwny by było gdyby w obecnej sytuacji Chińczycy kupili coś w USA
BA850 2019-07-13 19:00   
BA850 - Profil BA850
"Podczas tegorocznego Paris Air Show europejski producent otrzymał też zamówienie na 11 egzemplarzy A321 od China Airlines, a przewoźnik zdecydował się dodatkowo na leasing kolejnych 14 maszyn tego typu. Był to mocny cios dla Boeinga, który do tej pory uchodził za pewnego dostawcę nowych samolotów dla tej linii." - jaki mocny cios? China Airlines operowała Airbusy od wersji A300, mają A340 i A350 we flocie.

Inna sprawa, że zestawienie China Airlines obok Air China i China Southern jako Chińskiej linii to trochę faux pas - China Airlines jest linią z Tajwanu i wojna handlowa między Chinami a Trumpem raczej ich średnio obchodzi.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama