Emirates: Klasa biznes w „wersji Ryanair”

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
10 lipca 2019 10:19
5 komentarzy
Emirates zostanie pierwszą większą linią lotniczą, która zdecydowała się na wprowadzenie do swojej oferty biletu na lot w klasie biznesowej, jednak w wersji "basic" - bez żadnych dodatkowych udogodnień.
Reklama

Dotychczas tendencja do oferowania w podstawowej taryfie tylko i wyłącznie miejsca do siedzenia i pozbawienie pasażera wszelkich usług dodatkowych, kojarzyło sięz przewoźnikami o modelu wysoce niskobudżetowym. Dziwi więc wprowadzona niedawno przez Emirates, jednego z najlepiej ocenianych przewoźników na świecie, możliwość zakupu biletów w klasie biznes w tańszej taryfie sprzedażowej oznaczonej jako "H" i nazwanej przez linię "specjalną"

Zakup tańszego biletu w klasie biznes oznaczać będzie, że w cenie pasażerowie otrzymają przede wszystkim wygodne miejsce w samolocie i bardzo ograniczony wachlarz dodatkowych usług. Nie będzie dostępu do saloniku business longue na lotnisku przed wylotem, dostępu do samochodu z kierowcą w docelowym miejscu podróży, a także zdobyta ilość mil w programie lojalnościowym będzie mniejsza. Nie otrzymamy także upgrade'u do pierwszej klasy przy użyciu mil.


Członkowie Gold oraz Platinum Skywards zachowają jednak dostęp do saloniku biznesowego niezależnie od rodzaju taryfy na bilecie. Dla pozostałych wstęp do business longue na lotnisku w Dubaju kosztować będzie 100 dolarów amerykańskich.

Pasażerowie "tańszej" klasy biznes będą również musieli pogodzić się z długą kolejką do kontroli bezpieczeństwa, ponieważ nie będą mieli możliwości przejścia przez tak zwany fast-track, a więc kontrolę ekspresową. Ponadto, wybór konkretnego miejsca możliwy będzie jedynie podczas odprawy, a nie już w czasie rezerwacji podróży. Obowiązywać będą także ograniczenia dotyczące możliwości anulowania biletu i dokonywania w nim zmian, co wiązać się będzie z dodatkową opłatą.

Nie będzie także możliwości bezpłatnego korzystania ze Skybaru z przekąskami i napojami, który Emirates oferuje podczas lotów obsługiwanych przez airbusy A380. Pasażerowie będą mogli jednak wziąć ze sobą taką samą ilość bagażu, jaka przysługuje pozostałym podróżującym w klasie biznesowej. Przysługiwać im będzie także pierwszeństwo wejścia na pokład.


Nowa "specjalna" taryfa dla klasy biznes pojawiła się w sprzedaży 10 czerwca 2019 br., jednak obecnie dostępna jest tylko na wybranych lotach do kilku krajów, głównie leżących najbliżej Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jak zapowiada przewoźnik, możliwość rezerwacji tańszych biletów w business class będzie sukcesywnie rozszerzana na kolejne kierunki obsługiwane przez Emirates.

Zmiany w polityce taryfowej Emirates spotkały się z mieszanymi odczuciami pasażerów i opinii publicznej. Jedni, podobnie jak sam przewoźnik, uważają, że nowa, tańsza taryfa daje pasażerom większą możliwość wyboru i elastyczność. Inni natomiast zarzucają, że chodzi jedynie o zwiększenie przychodów ze sprzedaży usług dodatkowych, a nowa taktyka biznesowa ma być remedium na zapełnienie kabiny w klasie biznes, która na niektórych rejsach świeci pustkami.

Fot.: Emirates, materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_2267b 2019-07-11 13:06   
gość_2267b - Profil gość_2267b
gość_f2191 z tymże ceny za „tańszą biznes klasę” będą niewiele mniejsze od obecnej ceny. Czyli dojdzie to tego jak np w Lufthansie. Będziesz płacić tyle samo co teraz, ale za mniej przywilejów.
Jeszcze rok temu, w Lufthansie, w cenie biletu do USA był wliczony bagaż. Dzisiaj bilety do USA wcale nie są tańsze, a dodatkowo musisz dokupić bagaż.
gość_f4d4b 2019-07-11 09:10   
gość_f4d4b - Profil gość_f4d4b
jesli swieci pustkami to znaczy ze jest za droga i tyle, a jak niby sweris przy barze odróżni klienta w klasie H od klienta w klasie O czy C, beda im dawac opaski przy wejsciu i stygmatyzowac kolorami, ten pan cola za darmo ten pan za 5 usd, wg mnie to bez sensu, lepszym byloby stworzenie tanszej klasy biznes w ograniczonej ilisci miejsc i np limitem czasu rzed wykupem np do pol roku przed lotem i taki biznesmem na niby mialby szanse na bilet, prawdziwy biznesmen nie patrzy czy zaplaci za bilet 10 czy 13 tysiecy, czesto nawet nie wie ile placi, zleca zakup biletu sekretariatowi bo musi byc na miejscu i juz
gość_93c46 2019-07-11 01:08   
gość_93c46 - Profil gość_93c46
Ja nie wiem czy to jest wersja Ryanair. Jeśli ktoś lata klasa biznes na co dzien, a nie od wielkiego dzwonu, to nie ma na ogół potrzeby zabierania ton bagażu czy korzystania do upadłego z barku na pokładzie. Klasę biznes docenia się głównie na lotach nocnych, kiedy można w miarę normalnie położyć się spać. Długie loty odbywam prawie za każdym razem w biznesie i faktycznie, na początku była podnieta jedzeniem, barkiem itp. Po latach zostało z tego tyle co nic. Do saloniku czy Fast trakiem i tak mogę przejść ze swoją złota karta, wiec do tego biznes mi nie jest potrzebny. Jedzenie to często niezbyt potrzebny dodatek, zwłaszcza w nocy, bo kolacje można zjeść w saloniku. Dlatego na nocnym locie, gdy tylko samolot wystartuje, rozkładam fotel, nakrywam się na głowę i idę spać, rezygnując z posiłków, napojów itp. Sen i odpoczynek są dla mnie ważniejsze. Oczywiście znam kilka osób, które wiedząc to, twierdzą ze szkoda dla mnie wydawać pieniądze na biznes, jeśli z niego nie korzystam (w ich mniemaniu), ale czy to, ze mam coś do dyspozycji musi znaczyć, ze z tego korzystam? A jeśli nie korzystam i wzamian za to mogę zapłacić mniej za przelot, to czemu nie?
Moim zdaniem biznes w wersji Ryanair to bardziej miejsce w fotelu eco, ale za to z wypasionym jedzeniem i alkoholem za free, to byłby prawdziwy FR. No i do tego dedykowana toaleta.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama