×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Hotel The Renwick, Curio Collection by Hilton w Nowym Jorku


Hotel The Renwick w Nowym Jorku to butikowy hotel miejski szczycący się doskonałą lokalizacją w środkowej części Manhattanu.


Nazwa obiektu nawiązuje do nazwiska uznanego architekta i twórcy nowojorskiej katedry Św. Patryka, Jamesa Renwicka (1818-1895). W przeszłości w tym XIX-wiecznym budynku mieszkali ludzie związani ze sztuką i kulturą (m.in. John Steinbeck, Francis Scott Fitzgerald). Artystyczny duch gmachu nie został utracony wraz z jego przekształceniem w hotel dzięki starannej renowacji dokonanej przez studio Stonehill & Taylor. The Renwick oferuje dziś 173 stylowo urządzonych pokoi i apartamentów wraz z działającą na miejscu restauracją Bedford and Co.

Hotel należy do sieci Hilton, która obecnie posiada prawie 5800 obiektów w 113 krajach funkcjonujących pod 15 markami. Curio Collection by Hilton to marka butikowa - na świecie jest niespełna 70 hoteli tego brandu. Gromadzi ona indywidualnie wybrane obiekty, które gwarantują wysoką jakość obsługi, a zarazem zachowują swój oryginalny, indywidualny styl. 

The Renwick, Curio Collection by Hilton

Adres: 118 East 40th Street, Murray Hill, Nowy Jork

Kategoria: czterogwiazdkowy, hotel miejski

Ceny: Najtańszy pokój dwuosobowy kosztuje od 520 zł lub 76 tys. punktów HHonors za noc (bez śniadania). Ceny różnią się w zależności od sezonu i wybranej daty pobytu, okresowo dostępne bywają też niższe stawki promocyjne. Wiele aktualnych promocji dostępnych jest w serwisie booking.com


Hotel The Renwick jest zlokalizowany idealnie dla osób, które zamierzają spędzać czas przede wszystkim na Manhattanie. Położenie w jego środowej części zapewnia nie tylko dobre połączenie komunikacją publiczną na lotniska JFK i La Guardia, ale także możliwość szybkiego dojazdu zarówno do dolnej, jak i górnej części Manhattanu. Spod hotelu można spacerem w 15-20 minut dotrzeć m.in. na Time Squere, do Empire State Building, Centrum Rockefellera i Central Parku. Odległość do najbliższej stacji metra wynosi zaledwie 200 m. W pobliżu obiektu jest oczywiście mnóstwo sklepów, barów i restauracji. Znajduje się on zarazem w bocznej, a więc nieco spokojniejszej (jak na nowojorskie warunki) ulicy.



Po wejściu do hotelu trafiamy bezpośrednio do niedużego, ale ciekawie urządzonego lobby. Widać tu umiejętność maksymalnego wykorzystania architektonicznych ograniczeń w historycznym budynku. Poza samą recepcją do dyspozycji jest kącik wypoczynkowy, a szczególną uwagę przykuwają swobodnie udekorowane ściany. 



Proce zameldowania odbył się ekspresowo w typowej tutaj luźnej atmosferze. Recepcjonista w przerwie między kolejnymi żartami przekazał mi kluczowe informacje dotyczące pobytu i usług oferowanych w hotelu. Potwierdził również wszystkie przywileje związane z najwyższym statusem w programie lojalnościowym HHonors. Choć amerykańskie hotele zwykle nie są pod tym względem zbyt "wylewne", nigdy nie ma problemu z otrzymaniem gwarantowanych korzyści. Tym razem zostały one rozciągnięte także na kolejną noc, którą zarezerwowałem u pośrednika, a nie w jednym z własnych kanałów rezerwacyjnych sieci (w takiej sytuacji przywileje lojalnościowe formalnie nie przysługują).  


W czasie pobytu zajmowałem pokój typu Gallery King High Floor. Na pierwszy rzut oka sprawia on wrażenie dość kompaktowego, co z resztą nie zaskakuje na Manhattanie, ale dzięki funkcjonalnemu urządzeniu wnętrza mniejsza powierzchnia nie stanowi żadnego problemu. Stylistyka pokoju została utrzymana w klimacie industrialnym z dużą dbałością o odpowiednie detale. W jego kolorystyce dominuje wyraźny kontrast między bielą ścian i czernią mebli, który tylko nieco został przełamany wielokolorowymi elementami wyposażenia. W pokoju znajduje się podwójne łóżko, szafka z telewizorem (jego położenie można regulować), małe biurko oraz regał pełniący zarazem funkcję szafy.    




Świetne wrażenie zrobiły na mnie designerskie wykończenia i drobiazgi: zdobiona panoramą Nowego Jorku roleta w oknie, stojak-pufa na walizkę, pojemnik na biurku z ogromnym firmowym ołówkiem zamiast standardowego długopisu, czy miotełka służąca do wywieszania na klamce zamiast oklepanych hotelowych zawieszek. Dzięki nim pokój, mimo swego dość ascetycznego stylu, jednocześnie sprawa wrażenie przytulnego. Do dyspozycji gości jest także m.in. sejf, telefon, pojemnik na lód i dwie butelki wody mineralnej. Brakuje natomiast ekspresu do kawy, który w amerykańskich hotelach jest niemal obowiązkowym elementem wyposażenia. W pokoju i w całym budynku działa szybki, bezpłatny internet. 




W niewielkiej łazience zamontowano wannę, która dzięki zasłonce może zarazem pełnić rolę kabiny prysznicowej. Inaczej niż w większości hoteli w USA oprócz słuchawki natrysku montowanej na stałe w ścianie można też skorzystać ze standardowego, regulowanego prysznica. Oprócz tego w pomieszczeniu jest miniaturowa umywalka z lustrem i toaleta. Kosmetyki (szampon, odżywka i żel do kąpieli) zostały umieszczone w dozownikach. Oprócz nich dostępny jest także balsam do ciała i zestaw pielęgnacyjny. 




W piwnicach hotelu znajduje się skromnie wyposażona siłownia z zestawem hantli i kilkoma maszynami do aerobów. Nie ma niestety innych udogodnień, takich jak np. centrum spa, sauna czy basen. 


Obiekt nie serwuje standardowych śniadań w formie bufetu. Zamiast tego goście mogą skorzystać z oferty działającej na miejscu restauracji Bedford and Co. Lokal jest czynny w dni powszednie od 6:30, a weekendy od 7:30, zaś śniadania serwowane są tutaj do 10:30. Goście statusowi otrzymują w trakcie zameldowania specjalne vouchery uprawniające do wydania na śniadanie 20 USD. Jest to kwota wystarczająca do zamówienia praktycznie dowolnego dania z karty śniadaniowej. Kawa, herbata i woda dostępne są bez ograniczeń. Obsługa jest sympatyczna, a sam serwis bardzo sprawny. 


The Renwick w Nowym Jorku to butikowy hotel zlokalizowany w budynku mogącym poszczycić się interesującą historią. Został urządzony ze smakiem i oferuje wszystkie podstawowe udogodnienia pozwalające na komfortowy pobyt na Manhattanie. Mimo że na miejscu brakuje bardziej rozbudowanego zaplecza rekreacyjno-sportowego otrzymujemy w zamian możliwość nocowania w obiekcie wyróżniającym się własnym, niepowtarzalnym stylem, a dzięki przynależności do sieci Hilton gwarantującym zarazem przywileje wynikające z posiadanego statusu w programie HHonors. Centralna lokalizacja przypadnie do gustu zarówno turystom po raz pierwszy odwiedzającym nowojorską metropolię, jak i gościom podróżującym w celach biznesowych. 
Fot. M. Stus (okładka: Hilton)

Redaktor pasazer.com nocował w hotelu The Renwick na własny koszt. 




gość_43197 - Profil
gość_43197
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie