Sześć zaskakujących tras transatlantyckich. W tym jedna z Polski

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
16 lipca 2019 09:00
7 komentarzy
Na pierwszy rzut oka te trasy wyglądają na przypadkowe, jednak po głębszej analizie wynika, że mają one uzasadnienie rynkowe. Poniżej prezentujemy sześć nietypowych tras transatlantyckich.
Reklama

1. Paryż-Charles de Gaulle - Saint-Pierre

Saint-Pierre i Miquelo to niewielki archipelag położony na Oceanie Atlantyckim, w Ameryce Północnej u południowych wybrzeży Nowej Fundlandii. Jest zamieszkały przez ponad 6 tys. osób. Wyspy obsługuje niewielki port lotniczy Saint-Pierre z pasem startowym o długości zaledwie 1800 m. Port posiada sezonowe połączenie z Paryżem-Charles de Gaulle, co nie jest przypadkiem, gdyż archipelag należy do wspólnoty zamorskiej Francji.

Oferta z lotniska jest niezwykle uboga, jedyną latającą na lotnisko linią jest Air Saint-Pierre, które posiada tylko jednego ATR-42. Loty do Paryża są sprzedawane przez Air Saint-Pierre, ale obsługuje je boeing 737-700 należący do ASL Airlines. Połączenie jest wykonywane raz w tygodniu jedynie w wakacje, a samolot zabiera do 100 pasażerów, ze względu na długość pasa.

Istnienie tej trasy uzasadnia ruch emigracyjny i etniczny, jednak popyt na trasę jest na tyle ograniczony, że funkcjonuje ona jedynie w szczycie sezonu letniego. Połączenie to jest wpisane jako ligne d’utilité public, co oznacza, że jest ono dofinansowywane i utrzymywane przez państwo francuskie.

2. Frankfurt - Whitehorse

Wydawałoby się, że jest to najbardziej nietypowa trasa w naszym zestawieniu. Linie lotnicze Condor latają dwa razy w tygodniu między Frankfurtem a kanadyjskim Whitehorse. Co ciekawsze trasa ta jest obsługiwana już od dwóch dekad. Obecnie na północ Kanady latają boeingi 767 zabierające pasażerów w klasie biznes i ekonomicznej.

Whitehorse to największe miasto na północy Kanady i zarazem stolica Jukonu. Miasto zamieszkuje nieco ponad 20 tys. osób, a założono je w czasie gorączki złota, ze względu na jego bogate złoża. Obecnie poza połączeniem do Frankfurtu (jedynym do Europy) miasto posiada także regionalne trasy oferowane przez Air North oraz przez Air Canada.


A więc dlaczego Condor od tak dawna oferuje tę trasę? Whitehorse nie ma żadnych związków z Niemcami, ale od lat przyciąga niemieckich turystów i myśliwych spragnionych surowej przyrody. Poza tym na przestrzeni lat Jukon stał się dość znanym kierunkiem wśród Niemców i Szwajcarów. Niezwykle popularne są piesze, rowerowe i kajakowe wycieczki, a także zwiedzanie pozostałości po gorączce złota.

3. Praia - Providence/Boston

TACV Cabo Verde Airlines lata raz lub dwa razy w tygodniu w zależności od sezonu na trasie z Prai w Republice Zielonego Przylądka do Bostonu (wcześniej także do Providence). Rejsy są wykonywane boeingami 757 w jednoklasowej konfiguracji pokładowej. Opisaliśmy tego przewoźnika w jednym z naszych Oblatywaczy.


Sens istnienia takiego połączenia jest dokładnie taki sam jak w przypadku lotów z Rzeszowa do Newark. W stanie Rhode Island i Massachusetts jest wciąż rosnąca liczba emigrantów z Republiki Zielonego Przylądka, a więc trasa obsługuje ruch etniczno-emigracyjny. Dodatkowo wyspy przyciągają coraz więcej amerykańskich turystów.

Boston (wcześniej także Providence) są także obsługiwane przez Azores Airlines z tego samego powodu, co TACV. Dodatkowo w przypadku Azorów znaczenie ma także funkcjonowanie na nich bazy wojskowej armii amerykańskiej i konieczność utrzymania lotów ze Stanami Zjednoczonymi.

Zarówno Republika Zielonego Przylądka jak i Azory poza dowożeniem ruchu emigracyjnego mogą także funkcjonować jako niszowy port przesiadkowy między Ameryką Płn., Ameryką Płd., Europą i Afryką. Warto dodać, że Icelandair znany ze swojego portu przesiadkowego w Keflaviku posiada 51 proc. udziałów w TACV.

4. Lajes (Terceira) - Oakland

Azores Airlines latają na kilku intrygujących trasach i jedną z nich jest właśnie Lajes - Oakland. Połączenie jest wykonywane raz w tygodniu jedynie w sezonie letnim. Loty obsługuje airbus A340, wypożyczany od Hi-Fly. Wcześniej między tymi miastami latały airbusy A310 z jednym międzylądowaniem. Dodajmy, że ze względu na krótki pas na lotnisku w Ponta Delgada rejsy są wykonywane właśnie z Lajes.


Dlaczego Azores Airlines obsługują taką nietypową i dość długą trasę? Odpowiedź to ponownie ruch etniczno-emigracyjny. W tej części Kalifornii żyje wielu portugalskich emigrantów pochodzących właśnie z Azorów. Natomiast lotnisko w Oakland posiada więcej slotów i jest znacznie tańsze niż główne lotnisko w San Francisco. Co ciekawe w przypadku zakupu Azores Airlines przez inne przedsiębiorstwo, utrzymanie m.in. tras do Oakland i Bostonu jest wymagane, do uzyskania zgody azorskiego rządu na przejęcie linii.

5. Amsterdam - Paramaribo

Paramaribo to stolica Surinamu, kraju do 1975 r. znanego jako kolonia holenderska pod nazwą Gujana Holenderska. Już na wstępie wiadomo, że połączenie obsługuje ruch etniczny i łączy Holandię ze swoją dawną kolonią. Na tej trasie latają linie KLM, TUI fly Netherlands oraz lokalne linie Surinam Airways. I to właśnie ten ostatni przewoźnik jest najbardziej intrygujący.


Linia obsługuje tę trasę cztery razy w tygodniu ponad 20-letnim samolotem typu airbus A340. Jako że przewoźnik posiada tylko jeden samolot zdolny pokonać dystans dzielący te dwa kraje, to w przypadku awarii samolotu lub dłuższej naprawy do obsługi trasy były wykorzystywane inne samoloty m.in. A340 linii Air Belgium.

Ostatnio Surinam Airways ogłosiły, że wezmą w leasing boeinga 777-200ER poprzednio latającego dla Air New Zealand i Singapore Airlines. Boeing miałby zastąpić nieco starszego airbusa. Jednak jak się okazało, odpowiedzialny za decyzję Gerard Lau, prezes przewoźnika, został kilka dni temu zawieszony przez radę nadzorczą, zaś jego kontrakt wygaśnie w przyszłym tygodniu, zaledwie na rok po jego rozpoczęciu. Były już prezes podjął decyzję o leasingu boeinga bez żadnej konsultacji z radą nadzorczą, która preferowała pozyskanie oszczędniejszego i mniejszego boeinga 787 dreamliner.

6. Rzeszów - Newark

Prawie wszystkie wyżej wymienione trasy mają kilka punktów wspólnych - obsługują ruch etniczno-emigracyjny, są wykonywane sezonowo z ograniczoną częstotliwością a przewoźnicy, albo są zobligowani do wykonywania tych tras, albo otrzymują subsydia od lokalnych władz. Do powyższej listy wpasowałaby się doskonale także trasa z Rzeszowa do Newark, obsługiwana raz w tygodniu w sezonie letnim (w sezonie Zima 2018/19 także zimą), obsługująca amerykańską Polonię.


fot. mat. prasowe, Great Circle Mapper
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_edf2d 2019-07-17 14:34   
gość_edf2d - Profil gość_edf2d
To jest dziwnego, że Rzeszów - Newark nie ma takiego obłożenia jakiego by sobie życzyli ludzie z LOTu, stąd ostatnio zapowiedziana redukcja tego połączenia. W Krakowie z Chicago jest póki co odwrotna sytuacja.

gość_ec29c - celny komentarz ;)
marqoos_pl 2019-07-17 00:18   
marqoos_pl - Profil marqoos_pl
RZE-EWR był obiecany przy okazji wyborów, opłaciło się, więc jest... Ale jest to rzeczywiście dosyć niedorzeczne połączenie. No cóż, nie pierwszy, nie ostatni raz. KRK-NYC/CHI są zdecydowanie bardziej logicznymi połączeniami, bo oprócz ruchu etnicznego, jest także spory potencjał turystyczny. A Rzeszów? No cóż, do popularności Krakowa mu baaaaardzo daleko.
Kamilos777 2019-07-16 23:23   
Kamilos777 - Profil Kamilos777
Trasa KRK-ORD jest napewno bardziej oplacalna niz trasa RZE-EWR.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama