Delta z najlepszymi wynikami na amerykańskim niebie

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
05 lipca 2019 08:10
Największe amerykańskie linie lotnicze w II kwartale 2019 r. przechodziły pewne trudności, jednak godnym uwagi wyjątkiem jest Delta Air Lines. Niewątpliwie wpływ na to ma fakt, że to jedyny duży przewoźnik w USA nieposiadający 737 MAX.
Reklama

We wtorek (02.07) Delta poinformowała akcjonariuszy, że wyniki finansowe w drugiej części roku były nawet lepsze niż się spodziewano. Przychody przewoźnika wzrosły o ok. 8,5 proc., podczas gdy jeszcze w kwietniu przewidywano wzrost na poziomie od 6 do 8 proc. Dochód jednostkowy pasażero-mili, czyli główny wskaźnik determinujący rentowność danego połączenia, wzrósł o 3,5 proc.

Jednocześnie współczynnik wypełnienia wzrósł w czerwcu z 88,5 do 90,4 proc., w tym wypełnianie samolotów na rejsach krajowych poprawił się z 88 do 90,9 proc. Z kolei na trasach międzynarodowych wzrósł z 89,4 do 89,5 proc. Całkowite oferowanie wzrosło przez rok o 7 proc.


Przewoźnik z siedzibą w Atlancie ogłosił także, że w czerwcu przewiózł na swoich pokładach rekordową liczbę 18,9 mln pasażerów. Ponadto 21 czerwca padł dzienny rekord przewozowy, ponieważ przez 24 godziny obsłużonych zostało niemal 698 tys. podróżnych. Firma spodziewa się kolejnego rekordu jeszcze w tym roku, jako że szczyt sezonu letniego dopiero przed nami.

Delta Air Lines świetnie radzi sobie także na Wall Street. Po tym jak ogłoszone zostało satysfakcjonujące zakończenie kwartału i podniesiono prognozy zysku na 2019 r., cena akcji Delty urosła o 1,5 proc. do 58,6 dolarów amerykańskich. W kwietniu przewidywano roczny zysk z jednej akcji w wysokości od 2,05 do 2,35 dolarów, podczas gdy obecnie prognoza wynosi już 2,25 - 2,35 dolarów.

Przewoźnikowi w osiągnięciu tak dobrych wyników pomogły między innymi mniejsze niż przewidywano wydatki, w tym głównie na paliwo, jednak główną przyczyną tak wysokich przychodów są problemy innych amerykańskich przewoźników związane z uziemieniem boeingów 737 MAX. Największy z nich, American Airlines, posiadający 24 uziemione MAX-y i kolejne 76 zamówień, ogłosił we wtorek (2.07), że zmuszony jest czasowo zamknąć bezpośrednie codzienne loty pomiędzy swoją bazą w Dallas-Fort Worth a Oakland w Kalifornii. Spowodowane jest to problemami operacyjnymi z powodu braków we flocie. Sam przewoźnik przyznaje, że w szczycie sezonu letniego uziemione boeingi stanowią problem nawet dla firmy z tak ogromną flotą, jaką posiada AA.


Przed nie lada wyznaniem stoją także amerykańskie Southwest Airlines, największa na świecie tania linia lotnicza, która musi zmagać się z 31 uziemionymi sztukami 737 MAX - najliczniejszą flotą tych maszyn na świecie. W poniedziałek (24.06) przewoźnik ogłosił, że odwołane loty nie zostaną przywrócone przynajmniej do 1 października br.

Obecnie wiadomo, że model 737 MAX będzie uziemiony jeszcze przynajmniej do ostatnich miesięcy br. Boeing potwierdził, że do września na pewno nie zdąży przedstawić odpowiedniej poprawki oprogramowania do swojego samolotu.

fot.: materiały prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama