×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: TUIfly Belgium. Z Lublina do Antwerpii


Połączenie TUIfly Belgium z Lublina do Antwerpii może wydawać się trasą niezwykle egzotyczną. Przewoźnik znany z połączeń wakacyjnych obsługuje rejowe loty między dwoma niewielkimi portami regionalnymi. Jak się jednak okazuje cieszą się one sporą popularnością.


Rejsy Lublina do Antwerpii uruchomiono 4 kwietnia br. Są obsługiwane dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i piątki. Niedawno przewoźnik zdecydował się na kontynuowanie ich w okresie zimowym. Liczba lotów nie zmieni się, ale drobnej korekcie ulegną godziny operacji. TUIfly realizuje połączenie embraerem E190. Jak zapewnia lotnisko w Lublinie, trasa od początku cieszy się dużym powodzeniem, a z każdym miesiącem wypełnienie rośnie. To dobrze wróży na przyszłość.



TUIfly: Wielki koncern z liniami w 6 krajach

TUIfly Belgium to część wielkiego koncertu turystycznego TUI. Posiada on w sumie 6 linii, z czego 5 - od maja 2015 - nosi w nazwie miano firmy-matki. Dotyczy to oddziałów z Holandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Jedynie tylko francuski Corsair zachował swoją nazwę. Wszystkie posługują się własnym certyfikatem przewoźnika lotniczego, dlatego każdy z nich operuje pod innym kodem IATA i ICAO. W przypadku oddziału belgijskiego są to odpowiednio: TB i JAF.


Belgijski oddział powstał w 2003 r. Od tego momentu zaczyna się historia linii Jetair, która miała wykonywać operacje czarterowe. Początkowo zakładano, że w jej flocie znajdzie się zaledwie 2 samoloty, jednak z związku z upadkiem Sobelair - przewoźnik przejął także jego maszyny. W dwa lata później wprowadzono nową nazwę: Jetairfly.

Pierwszy kwartał 2012 był dla przewoźnika bardzo szczególny. Przede wszystkim w styczniu podjęto decyzję o wcieleniu w jego struktury marokańskiego low-costa Jet4you (proces ostatecznie zakończył się w kwietniu tego samego roku). Z kolei w marcu - linia zmieniła profil z czarterowej na regularną, dzięki czemu bilety na wszystkie połączenia można kupić poprzez system rezerwacyjny, także spoza Unii Europejskiej. 


Flota belgijskiego oddziału składa się z 35 samolotów własnych. Najwięcej jest - bo aż 28 sztuk - boeingów z rodziny 737: 5 szt. w wersji -700, 19 w wersji -800 i 4 (uziemione) MAX 8. Prócz tego, przewoźnik jako pierwsza linia o profilu wypoczynkowym zaczął wykorzystywać embraery E190, których jest obecnie cztery. Do tego dochodzą 3 maszyny szerokokadłubowe: 1 boeing 767 i 2 najmniejsze dreamlinery (787-8). Dodatkowo, w bieżącym roku, TUIfly Belgium korzysta także z leasingu ACMI czterech airbusów A320 od linii SmartLynx. Maszyny te nie są jednak przypisane do konkretnej bazy czy oddziału spółki i wykonują rejsy w ramach potrzeb dla wszystkich 6 przewoźników.

TUIfly Belgium ma pięć baz. Największą - co oczywiste - na głównym stołecznym lotnisku Brukseli. Pozostałe ulokowane są w: Charleroi (Brussels South Charleroi Airport), Antwerpii, Liège i Ostendzie (Ostend-Bruges Airport).  


Typowe low-costowe taryfy

Bilety na połączenia z Lublina do Antwerpii najwygodniej kupić bezpośrednio przez stronę przewoźnika: www.tuifly.be. Jest ona ładna i czytelna graficznie. Prowadzona jest w pięciu językach: flamandzkim, francuskim, angielskim, niemieckim i hiszpańskim. Od razu wyświetla się także serwis rezerwacyjny. Poniżej dostępne są aktualne promocje. Po wybraniu z dostępnej listy trasy, otworzy się kalendarz z podświetlonymi dniami, w które realizowane są rejsy. 


Po wybraniu dat zostajemy przekierowani do strony prezentacji cen i rozkładu. Bilety dostępne są tylko w jednej taryfie. W cenie podstawowej zabierzemy tylko bagaż podręczny.


W następnym kroku wprowadzamy dane osobowe. Można dokupić także usługi dodatkowe. Co ciekawe, mimo low-costowego charakteru serwisu, możliwości wyboru są dość skromne: można opłacić bagaż rejestrowany (do 20 kg, za 18 euro), sprzęt sportowy, przewóz zwierząt i ubezpieczenie. Linia rezygnuje jednak z agresywnego reklamowania zakupów. Wszystko wyświetlane jest na jednej stronie, w ramach dłuższej listy.


Ostatnimi etapami jest wprowadzenie swoich danych adresowych. W tym kroku nieco niefortunne i kłopotliwe jest poszukiwanie numeru kierunkowego kraju, który trzeba wybrać z długiej listy. Płatności dostępne są w kilku różnych formach: m.in. przelewu bankowego i karty kredytowej. Potwierdzenie rezerwacji otrzymujemy na maila.

Odprawa i boarding: szybko i sprawnie

Odprawa na loty przewoźnika otwierana jest na 2 godziny przed planowanym odlotem i na lotnisku jest bezpłatna. Podczas mojej podróży wszystkie formalności przebiegły sprawnie zarówno w Lublinie jak i w Antwerpii. Ponieważ w ramach taryfy, w której był mój bilet mogłem nadać bagaż rejestrowany, postanowiłem oddać swoją walizkę do luku. Warto pamiętać, że check-in można zrobić samodzielnie w domu, przez internet. Należy mieć tylko możliwość wydruku karty pokładowej. Jeśli zatem komuś zależy na czasie, a nie musi nadawać bagażu - warto skorzystać z tej możliwości.


Lotnisko w Antwerpii jest położone bardzo blisko miasta i posiada dobre z nim skomunikowanie. Z dużego węzła komunikacyjnego przy stacji Antwerpen-Berchen kursuje autobus nr 51, który zawozi wprost pod drzwi terminala. Przejazd ze wskazanego przystanku trwa mniej niż 10 min. i kosztuje 3 euro. Sam port lotniczy jest bardzo kompaktowy, a poruszanie się po nim nie sprawi żadnego problemu. W ubiegłym roku skorzystało z niego 270 tys. pasażerów. Nie ma rozbudowanej strefy handlowej, a jedynie skromny sklep bezcłowy i niewielki punkt gastronomiczny. Co ciekawe, nie może przyjmować większych odrzutowców ze względu na krótką drogę startową liczącą zaledwie 1500 m. 


Boarding rozpoczynał się na ok. 20 min. przed odlotem. Pasażerowie wpuszczani byli na pokład bez wyznaczonego porządku. Mimo to, cały proces przebiegał bardzo sprawnie. Zarówno w Lublinie, jak i Antwerpii do stanowiska, na którym stała maszyna trzeba było podejść pieszo. Wejście do samolotu odbywało się przednim i tylnym wejściem. Dzięki przydziałowi miejsc podczas odprawy, udało się w znacznej mierze wyeliminować problem przepychania się i wyścigów o lepsze miejsce.


Na pokładzie

Pasażerów witały na pokładzie sympatyczne 3-osobowe załogi. Większość komunikatów wygłaszanych jest w trzech językach: po angielsku, flamandzku i francusku. Jedynie instrukcja bezpieczeństwa przeprowadzana jest po angielsku. 

Pokład embraera E190 skonfigurowany jest do przewozu 112 pasażerów w jednej klasie podróży, a fotele ustawiono w standardowym układzie dla tej maszyny, czyli 2+2. Nie ma problemu z miejscem na nogi. Między Lublinem a Antwerpią podróżowaliśmy samolotem o nr rejestracyjny OO-TEA. To zaledwie 5-letnia maszyna. Z kolei w drogę powrotną zabrał nas OO-JEB. Także i ten jest stosunkowo młody (nieco ponad 6 lat). W obu przypadkach wnętrza były czyste i zadbane. 


W trakcie lotu do Antwerpii pokład wypełniony był ok. 75 proc. W drodze powrotnej frekwencja była nieco słabsza i wyniosła ok. 50 proc. 


Oba rejsy były bardzo spokojne. Po osiągnięciu wysokości przelotowej rozpoczynał się serwis pokładowy. Można podczas niego zakupić napoje, przekąski i kanapki. Niestety między Lublinem a Belgią nie było możliwości zakupu tych ostatnich - ze względu na duże zainteresowanie w rejsie wcześniejszym. Dostępny asortyment wraz z cenami wyszczególniony jest w magazynie pokładowym. Płatności można dokonać w gotówce (w euro) lub kartą kredytową.


Ciekawy jest magazyn pokładowy. Znajduje się tam wiele informacji o przewoźniku, dostępnych kierunkach i pomysły na różne formy wypoczynku. Na pierwszej stronie reklamowane jest także najnowsze połączenie TUIfly Belgium do Polski.

Podsumowanie
TUIfly Belgium, mimo iż jest operatorem nastawionym na ruch turystyczny, oferuje produkt typowy dla linii niskokosztowych: jedna taryfa podróży, bez bagażu i innych usług. Wciąż jednak daleko mu do standardów typowych low-costów. Przede wszystkim w samolotach jest dużo miejsca, odprawa na lotnisku wciąż jest za darmo i nie ma agresywnego marketingu sprzedaży czy na pokładzie czy podczas rezerwacji. 


Dużą zaletą są bardzo nowe samoloty, które latają między Lublinem i Antwerpią. Żaden z embraerów E190, jakie ma w swej flocie przewoźnik, nie przekroczył 7 lat. Maszyny są zadbane, czyste i schludne. Na wyróżnienie zasługuje także duża punktualność operacji. Mimo, iż rejs powrotny zaczął się pół godziny później niż zakładał plan, do Świdnika przylecieliśmy punktualnie. Jedynym zgrzytem podczas podróży był wyjątkowo długi czas oczekiwania na bagaż w Polsce. To dość zaskakujące dla tak niewielkiego portu lotniczego i tak niewielkiej liczby walizek, jakie tego dnia przyleciały.


Generalnie jednak TUIfly Belgium ocenić należy bardzo pozytywnie. Przeloty minęły bardzo sprawnie i w sympatycznej atmosferze. Bez wątpienia sama trasa - z Lublina do Antwerpii - jest niezwykle atrakcyjna. To pierwsze bezpośrednie połączenie do tego belgijskiego miasta z naszego kraju. Pozostaje żywić nadzieje, że będzie się ono dynamicznie rozwijało.

fot. Mirosław Pachowicz
Reporter Pasazer.com podróżował linią TUIfly Belgium na zaproszenie lotniska w Lublinie.



gość_84e4a - Profil
gość_84e4a
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie