×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Raport: Polskie lotniska z 5-proc. wzrostem oferowania


W pierwszym kwartale br. łączna podaż na polskich lotniskach wzrosła o 5 proc. Wzrosty napędzały głównie porty w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Rzeszowie.


Cały kraj

W pierwszym kwartale br. łączne oferowanie wyniosło 10,95 mln miejsc, co oznacza wzrost o ponad 5 proc. w skali roku. Natomiast wszystkie polskie lotniska odprawiły w tym czasie 9,36 mln pasażerów, co stanowi wzrost o 7 proc. w skali roku. Oznacza to także, że średnie wypełnienie samolotów wyniosło 85 proc. Największy udział w oferowaniu na polskim rynku miał LOT, który zwiększył swój udział rynkowy od 24,1 proc. w I kwartale 2018 r. do 27,3 proc. w I kwartale 2019 r. Polskie linie zwiększyły swoją podaż o 19 proc. w skali roku. 


Na drugim miejscu był Ryanair, którego udział rynkowy wyniósł niewiele mniej od Lotu - 27,1 proc. Jednak to i tak nieco mniej niż w 2017 r., kiedy jego udział wyniósł 27,7 proc. Oferta Ryanaira urosła o 3 proc. w skali roku. Trzecim największym graczem w kraju był Wizz Air, którego udział spadł z 22,2 proc. do 18,3 proc., zaś oferowanie zmalało o 13 proc. Na czwartym miejscu mamy grupę Lufthansy, którą rozpatrujemy zbiorczo. Udział rynkowy grupy minimalnie spadł z 9,4 do 9,2 proc., zaś podaż zwiększyła się o 3 proc. Za nią znalazł się easyJet, którego udział rynkowy wzrósł z 2,2 do 2,8 proc., zaś samo oferowanie wzrosło o 32 proc. 

Lotnisko Chopina odpowiadało za 44,5 proc. całkowitej podaży miejsc, zaś porty regionalne za 55,5 proc. W ubiegłym kwartale nastąpiło zimowe spowolnienie, dynamika wzrostów się ustabilizowała i jest niższa od wyników znanych z poprzednich kwartałów. Głównym kołem napędowym wzrostów wciąż jest LOT, choć oczywiście te wzrosty nie są już tak imponujące jak wcześniej. Oferta przewoźnika będzie powoli dążyć do stabilizacji, po której będzie można się spodziewać pewnej korekty. Taką ostatnio zrobił Wizz Air, który zanotował duży spadek oferowania. Warto zauważyć także rozwój grupy Air France-KLM, linii easyJet oraz Norwegiana. Swoją ofertę ograniczył natomiast SAS oraz linie z grupy IAG. 

1. Szymany (+51 proc.)

Łączne oferowanie na lotnisku w Szczytnie wyniosło 37 tys. miejsc, co oznacza wzrost o ponad 51 proc. w skali roku. Nie wiadomo ilu pasażerów skorzystało z usług lotniska, bo port nie podał takich danych. 

Największym przewoźnikiem był Wizz Air, którego udział wyniósł 57,5 proc. Oferta węgierskiej linii zwiększyła się, aż o 135,9 proc. w skali roku. Ryanair z prawie 41-proc. udziałem nie dokonał żadnych zmian podażowych. LOT zaoferował nieco ponad 300 miejsc więcej na trasie do Lwowa. 

2. Łódź (+20 proc.)

Łączne oferowanie na łódzkim lotnisku wyniosło prawie 60 tys. miejsc, co stanowi wzrost o 20 proc. w skali roku. Z usług portu skorzystało 49,1 tys. pasażerów, co oznacza wzrost o 5,6 proc. w skali roku. Średnie wypełnienie samolotów wyniosło 82 proc. Łódź, do której latają tylko dwaj przewoźnicy, co prawda zanotowała w poprzednim kwartale wzrosty, ale czas pokaże czy utrzymają się one przez dłuższy czas. 

Ryanair miał najwyższe oferowanie wynoszące 82 proc. wszystkich miejsc, pozostałe 18 proc. należało do Lufthansy. Oferta irlandzkiego przewoźnika nie zmieniła się, zaś niemieckie linie ze względu na bardzo niską bazę porównawczą (start połączenia w ostatnich dniach kwartału) wypracowały 1900-proc. wzrost. 

3. Kraków (+16,5 proc.)

Łączne oferowanie na podkrakowskim lotnisku w Balicach wyniosło w pierwszym kwartale 1,97 mln miejsc, co stanowi 16,5 proc. wzrost w skali roku. Port obsłużył 1,63 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 16,1 proc. w skali roku. Jednocześnie wynika z tego, że średni współczynnik wypełnienia samolotów wyniósł 83 proc. i był nieco niższy od średniej krajowej. 

Port lotniczy w Krakowie cały czas rozwija się bardzo dobrze. O dawną stolicę Polski zabiegają przewoźnicy z grupy Lufthansy, a także KLM oraz Transavia. Jednocześnie Balice są kolejnym portem po Warszawie, w którym IAG prowadzi zachowawczą politykę, przynajmniej na razie. Wzrosty napędzały także linie niskokosztowe, jednak tutaj prawdziwa gra zacznie się w sezonie letnim. Swoją ofertę w Krakowie rozwija także LOT, od którego w przyszłości można się spodziewać większej aktywności i wejścia w miejsce Lufthansy pod kątem udziału rynkowego. 


Największym przewoźnikiem pod kątem oferowania był Ryanair, którego udział rynkowy wyniósł 46,3 proc. Irlandzki przewoźnik zwiększył swoją podaż o 6,2 proc. w skali roku. Na drugim miejscu jest drugi największy lowcost na lotnisku, czyli easyJet, którego udział rynkowy wynosił 11,7 proc. Linia minimalnie zwiększyła swoje oferowanie o 3,6 proc. w skali roku. Na trzeciej pozycji jest Lufthansa z udziałem na poziomie 9 proc., oraz podażą wyższą o 4,2 proc. Czwarte miejsce zajmuje LOT, który odpowiada za 8 proc. całkowitej podaży. Polski przewoźnik "urósł" w Krakowie o 13,4 proc. w skali roku. 

Na kolejnych miejscach dynamika wzrostów była już znacznie wyższa. Norwegian z udziałem wynoszącym 7,3 proc. zwiększył swoją podaż o 33 proc. KLM oferujący 3,5 proc. wszystkich miejsc poszerzył swoją ofertę o 63 proc, zaś brytyjski Jet2.com z udziałem rynkowym wynoszącym 2 proc. zwiększył oferowanie aż o 127 proc. UIA na kolejnym miejscu rozwinęła się jeszcze bardziej i zwiększyła liczbę miejsc aż o 267 proc. Ukraińskim liniom przypadło 1,6 proc. udziału rynkowego. Taki sam wynik miały linie Eurowings, które rozwinęły swoja ofertę o 65,1 proc. Z kolei British Airways z udziałem wynoszącym 1,4 proc. zwiększyło podaż o prawie 12 proc. 

4. Bydgoszcz (+11,7 proc.)

Oferowanie w porcie lotniczym Bydgoszcz wyniosło 102,3 tys. miejsc, co oznacza wzrost o 11,7 proc. w skali roku. Z usług lotniska skorzystało 85,2 tys. pasażerów, co stanowi wzrost o 13,2 proc. w skali roku. Średnie wypełnienie samolotów wyniosło 83 proc. i było niższe od średniej krajowej. W Bydgoszczy bez zmian dominuje Ryanair, zaś ofertę przesiadkową na tym samym poziomie oferuje Lufthansa.

Najwyższe oferowanie miał Ryanair - 83,2 proc. ruchu. Irlandzki przewoźnik zwiększył swoją podaż o 19 proc. w skali roku. Na drugim miejscu była Lufthansa z udziałem na poziomie 15,5 proc. Niemiecki przewoźnik dokonał minimalnej korekty o prawie 2 proc. LOT z udziałem ledwo przekraczającym 1 proc. wykonał w poprzednim kwartale mniej lotów i jego oferowanie zmalało o 65 proc. 

5. Rzeszów (+10,2 proc.)

Łączne oferowanie na lotnisku w Rzeszowie wyniosło 205,3 tys. miejsc, co oznacza wzrost o 10,2 proc. w skali roku. Lotnisko odprawiło 164,5 tys. pasażerów, co stanowi wzrost o 8,5 proc. w skali roku. Średnie wypełnienie samolotów wyniosło 80 proc. i było niższe od średniej krajowej. 


Port lotniczy w Rzeszowie ma się zdecydowanie najlepiej spośród wszystkich małych lotnisk regionalnych w Polsce. LOT ma w nim bardzo wysoką pozycję, zaś jego stale rosnące oferowanie prawie dorównuje podaży Ryanaira. Do walki o ruch transatlantycki z Jasionki wróciła Lufthansa, która znacząco zwiększyła oferowanie.

Największym oferowanie spośród wszystkich przewoźników miał Ryanair - 49,2 proc. Irlandzki przewoźnik zaoferował mniej o 2,9 proc. miejsc w skali roku. Na drugim miejscu był LOT z udziałem wynoszącym prawie 37,2 proc. Polski przewoźnik ma w Rzeszowie bardzo bogatą ofertę, którą dodatkowo poprawił o prawie 17 proc. Lufthansa z prawie 13-proc. udziałem w oferowaniu zwiększyła swoją podaż o ponad 65 proc. 

6. Wrocław (+9,3 proc.)

Z portu lotniczego we Wrocławiu w pierwszym kwartale br. przewoźnicy zaoferowali w sumie 813 tys. miejsc, co stanowi wzrost o 9,3 proc. w skali roku. W tym czasie lotnisko obsłużyło 692,5 tys. pasażerów, co oznacza wzrost o 14,2 proc. w skali roku. Wynika z tego, że średnie wypełnienie samolotów wyniosło ponad 85 proc. i było na poziomie średniej krajowej. Wrocławski port lotniczy rozwija się i przyciąga nowych przewoźników tradycyjnych. Do walki o pasażerów przesiadkowych oprócz Lotu i grupy Lufthansy stanęło także Air France. Do pojedynku z Ryanairem staje także Wizz Air, który będzie próbować odzyskać ten zdominowany przez irlandzkiego przewoźnika port.  


Dominującym graczem na lotnisku był Ryanair, który odpowiadał za 45,1 proc. łącznej podaży miejsc. Irlandzki przewoźnik minimalnie o 2 proc. zwiększył swoje oferowanie. Na drugim miejscu (20,3 proc. oferowania) był Wizz Air, który przystąpił do na dolnośląskim lotnisku. Węgierski przewoźnik zwiększył swoją podaż o 16 proc. w skali roku. Wrocław to pierwsze duże lotnisko, na którym linia nie dokonała redukcji swojego oferowania i zarazem nie jest na nim największą linią niskokosztową. Można się spodziewać, że podobnie jak w Krakowie Wizz Air będzie dążył do rozwoju swojej bazy i zwiększenia udziału rynkowego. 

Na trzecim miejscu pod względem oferowania znalazła się Lufthansa z wynikiem 13 proc. Oferta przewoźnika nie zmieniła się. 12,7 proc. udziału rynkowego na lotnisku miał LOT, który zwiększył podaż o prawie 7 proc. Poza tym wysokie wzrosty oferowania odnotowały także linie Eurowings - 61 proc., i Swiss - 43,8 proc. Rejsy do Wrocławia rozpoczęły również linie Air France. Spośród wszystkich przewoźników jedynie SAS skorygował swoją ofertę i zmniejszył ją o 18,9 proc. 

7. Lotnisko Chopina (+8 proc.) 

Podaż na stołecznym lotnisku w I kwartale br. wyniosła 4,87 mln miejsc, co oznacza wzrost o 8 proc. w skali roku. W tym czasie lotnisko obsłużyło 3,7 mln pasażerów, co oznacza wzrost również o 8 proc. Zatem średnie wypełnienie samolotów wyniosło 76 proc. i było niższe od średniej krajowej. 

Okęcie miało nie najgorszy początek roku, co było głównie zasługą Lotu. Nie bez znaczenia było także pojawienie się linii easyJet i rozwój połączeń linii Qatar Airways, która jest największym pozaeuropejskim przewoźnikiem na lotnisku i zdecydowanie zdystansowała swojego konkurenta z Zatoki Perskiej, który od dłuższego czasu jest bierny. Swoją ofertę ograniczył wspomniany już Wizz Air, a także "solidarnie" linie z grupy Lufthansy, IAG oraz Air France-KLM, które skoncentrowały się na portach regionalnych.

fot. Tomasz Śniedziewski 

Liderem wzrostów i głównym graczem na lotnisku był LOT, którego udział rynkowy wyniósł 60 proc., zaś jego oferowanie wzrosło o 19 proc. Wizz Air to druga największa linia na lotnisku z udziałem na poziomie 12,3 proc. Węgierski przewoźnik tak jak na innych lotniskach dokonał korekty oferowania, jego oferta była uboższa o 14,1 proc. w skali roku. 

Na trzecim miejscu znalazła się niemiecka Lufthansa z udziałem wynoszącym 3,7 proc. Oferowanie wzrosło delikatnie o 4,3 proc. w skali roku. Dużo wyższą dynamiką mógł się pochwalić Qatar Airways, który skokowo zwiększył swoją podaż na Lotnisku Chopina o ponad 46 proc. Katarska linia odpowiadała zatem za 2,3 proc. oferowania na lotnisku. 

Na kolejnych miejscach znaleźli się: Aeroflot - 1,8-proc. udział, wzrost podaży o 6 proc., Travel Service - 1,7-proc. udział, spadek podaży o 1 proc., Air France - 1,7-proc. udział, spadek podaży o 13,6 proc., easyJet - 1,5-proc. udział, 100-proc. wzrost podaży (linia wcześniej nie latała na lotnisko), Emirates - 1,3-proc. udział, 0,5-proc. wzrost podaży oraz Swiss - 1,3-proc. udział, 5,5-proc. wzrost podaży. Z pierwszej dziesiątki wypadł KLM, którego oferta skurczyła się o 3,3 proc. 

8. Modlin (+2 proc.)

Łączne oferowanie portu lotniczego w Modlinie wyniosło prawie 819 tys. miejsc, co stanowi marginalny wzrost o 2 proc. w skali roku. Z usług portu skorzystało 718,6 tys. pasażerów, co stanowi wzrost o 5,2 proc. Średnie wypełnienie pokładowe wyniosło zatem 88 proc. i było wyższe od średniej krajowej. 

Jedynym przewoźnikiem wykonującym loty z lotniska był Ryanair, który ze względu na ograniczoną przepustowość nie mógł się dalej rozwijać. Linia poprawiła wypełnienie swoich samolotów na trasach z Modlina, dzięki czemu indeks wzrostu liczby pasażerów był znacznie wyższy od indeksu wzrostu podaży. 

9. Zielona Góra (+1,3 proc.)

Na najmniejszym polskim lotnisku oferowanie wyniosło 11,6 tys. miejsc, co oznacza wzrost o 1,3 proc. w skali roku. Jedynym przewoźnikiem operującym z lotniska był LOT. 

10. Katowice (-5,1 proc.)

Łączne oferowanie na lotnisku w Katowicach wyniosło 755 tys. miejsc, czyli o 5,1 proc. mniej w skali roku. Lotnisko obsłużyło 712 tys. pasażerów, czyli tyle samo, co w pierwszym kwartale 2018 r. Średnie wypełnienie pokładowe samolotów wyniosło 94 proc., czyli więcej niż wynosi średnia krajowa, głównie ze względu na wysoką podaż linii niskokosztowych i czarterowych. 


Port lotniczy Pyrzowice miał ze sobą raczej przeciętny początek roku. Wizz Air podobnie jak w innych bazach ograniczył swoje oferowanie. Na plus zapisała się Lufthansa, która najbardziej poprawiła swoją ofertę. 

Największe oferowanie na lotnisku miał Wizz Air - 62,8 proc. udziału rynkowego. Przewoźnik podobnie jak w pozostałych portach dokonał znacznej korekty oferowania, zmniejszając je o 10,3 proc. Z kolei Ryanair odpowiadający za 11,2 proc. oferowania delikatnie zredukował swoją podaż o 2,4 proc. Największy wzrost oferowania wygenerowała Lufthansa - 37,8 proc. i z udziałem wynoszącym 8 proc. lekko wyprzedziła LOT. Polski przewoźnik miał 7,3 proc. udziału rynkowego i zwiększył swoją podaż o 5 proc. O 18 proc. więcej miejsc na rejsach czarterowych zaoferowało Travel Service.

11. Gdańsk (-6,2 proc.)

Łączne oferowanie na gdańskim lotnisku wyniosło 1,24 mln miejsc, czyli o 6,2 proc. mniej w skali roku. Lotnisko przyjęło nieco ponad 1 mln pasażerów, czyli o prawie 2 proc. więcej w skali roku. Zatem średnie wypełnienie pokładowe samolotów wyniosło 81 proc., czyli było niższe od średniej krajowej. 

Pierwszy kwartał w Gdańsku upłynął pod znakiem stagnacji. Znacznej korekty oferowania dokonał dominujący w porcie Wizz Air. Mniej miejsc zaoferował także SAS, który zdecydowanie skupił się na swoim połączeniu hubowym do Kopenhagi. Swoją ofertę rozbudował Norwegian (wzrost o 65 proc.) i KLM (wzrost o 15 proc.). Pozostali gracze dokonali lekkich korekt na plus lub na minus. 

Największym przewoźnikiem na lotnisku był Wizz Air, który odpowiadał za 46,1 proc. oferowania. Jednocześnie linia obniżyła swoją podaż o 15 proc. w skali roku. Ryanair, którego udział rynkowy wyniósł 26,2 proc. zwiększył swoją podaż o 7 proc. Największe oferowanie spośród linii tradycyjnych na lotnisku miał LOT - 8,2 proc., choć jego oferta zubożała o 4 proc. Lufthansa z udziałem 6,4 proc. minimalnie ograniczyła swoją podaż o 1 proc. w skali roku. Pierwszą piątkę zamyka SAS z udziałem na poziomie 5,5 proc. i oferowaniem niższym o 19 proc.

12. Poznań (-10,2 proc.)

Łączna podaż na lotnisku w Poznaniu wyniosła 432,5 tys. miejsc, co oznacza spadek o 10,2 proc. w skali roku. Z usług portu skorzystało 388,2 tys. pasażerów, co oznacza spadek o 2 proc. w skali roku. Średnie wypełnienie samolotów wyniosło prawie 90 proc. Port lotniczy w Poznaniu cierpi przez utratę bazy operacyjnej Wizz Aira, natomiast pozostałe linie lotnicze utrzymują lub minimalnie zmniejszają swoją podaż. 

Największe oferowanie spośród wszystkich linii miał Ryanair - 39,4 proc., jednocześnie przewoźnik nie dokonał żadnych zmian podażowych. Na drugim miejscu był Wizz Air z udziałem wynoszącym 21,8 proc. Węgierski przewoźnik dokonał drastycznych cięć w związku z likwidacją bazy operacyjnej, jego oferowanie zmalało, aż o 33 proc. Lufthansa odpowiadała za prawie 20 proc. ruchu w porcie, jej oferta została minimalnie skorygowana o 3,8 proc. LOT był następny z udziałem w ruchu równym 15,8 proc. Jego oferowanie pozostało praktycznie bez zmian. Natomiast SAS zmniejszył podaż o 8 proc. 

13. Szczecin (-15,3 proc.)

Łączna podaż na szczecińskim lotnisku wyniosła 130,9 tys. miejsc, co oznacza spadek o 15,3 proc. w skali roku. Z usług portu skorzystało 104 tys. pasażerów, co stanowi spadek o 16,5 proc. Zatem średnie wypełnienie samolotów wyniosło prawie 80 proc., czyli było niższe od średniej krajowej. Ryanair stracił swoją dominującą rolę na lotnisku przez likwidację popularnej trasy do Warszawy. Częstotliwość lotów na stołeczne lotnisko zwiększył za to LOT. 

Najwyższe oferowanie na lotnisku mieli Ryanair i LOT - po 35 proc. Jednak irlandzki przewoźnik zredukował swoją ofertę o 38,2 proc., zaś polski przewoźnik zwiększył podaż o 23 proc. Wizz Air posiadał 21,7-proc. udział w oferowaniu i zmniejszył liczbę miejsc o 11,2 proc. Z kolei Norwegian z udziałem na poziomie 7,4 proc. nie dokonał żadnych zmian podażowych. 

14. Lublin (-33,8 proc.)

W pierwszym kwartale br. o 33,8 proc. spadła podaż dostępna na lubelskim lotnisku. Port obsłużył 75,7 tys. osób, czyli o 31,4 proc. mniej pasażerów, zaś oferowanie wyniosło 96,3 tys. miejsc, co oznacza, że średnie wypełnienie samolotów było równe 79 proc., czyli poniżej średniej krajowej. Port lotniczy Lublin po utracie bazy Wizz Aira, bankructwie bmi Regional i likwidacji niektórych tras ciągle notuje spadki. Węgierski przewoźnik ciągle dominuje, zaś Ryanair utrzymuje ofertę na minimalnym poziomie. Sytuację ratuje LOT, który po upadku bmi połączeniem do Warszawy otwiera tranzytowe okno na świat. 


Najwięcej miejsc zaoferował Wizz Air - 57 proc. całego oferowania. Jednocześnie podaż miejsc przewoźnika spadła o ponad 42 proc. Ryanair z prawie 21-proc. udziałem rynkowym zaoferował o prawie 4 proc. mniej siedzeń. LOT z udziałem wynoszącym prawie 18 proc. zwiększył swoją podaż o 74 proc. Ze względu na bankructwo linii bmi Regional w ofercie znalazło się o 48,7 proc. mniej miejsc niż w pierwszym kwartale 2018 r. 

Podsumowanie 

Po okresie znaczącej ofensywy głównie ze strony linii niskokosztowych w ubiegłym roku teraz nastąpiło spowolnienie i korekty. Kołem napędowym wzrostów jest w tym momencie LOT, ale prowadzenie agresywnej polityki podażowej w końcu się skończy. Lotnisko Chopina i prawie wszystkie pozostałe największe porty regionalne podtrzymują dodatnią dynamikę ruchu. Problem przepustowości jest szczególnie widoczny w Warszawie, gdzie zarówno na Okęciu jak i w Modlinie, gdzie linie lotnicze (zwłaszcza te niskokosztowe) nie mają już pola do rozwoju. Hipotetycznym rozwiązaniem byłoby przeniesienie części ruchu budżetowego na okoliczne lotniska regionalne np. Łódź, Lublin czy później Radom.


Duże porty regionalne przyciągają kolejnych przewoźników z wcześniej niezbyt aktywnych grup IAG czy Air-France-KLM. O swoje miejsce w regionach walczy też Lufthansa. W przypadku mniejszych portów regionalnych sytuacja nie jest zbyt kolorowa. Jedynie Rzeszów może się pochwalić dość stabilną i polepszającą się ofertą. U pozostałych co jakiś czas następują fluktuacje - po okresach dużych wzrostów przychodzą pokaźne spadki. 

Znajdujemy się w momencie, w którym przewoźnicy zagospodarowali praktycznie cały popyt, a na rynku nawet po korektach wciąż panuje nadpodaż. Można się spodziewać agresywnej walki konkurencyjnej z ostrą polityką cenową między dużymi liniami w największych polskich portach. Natomiast te najmniejsze przede wszystkim będą walczyć o utrzymanie obecnej oferty i jej delikatną poprawę. 

fot. mat. prasowe (o ile nie zaznaczono inaczej) 




gość_ca788 - Profil
gość_ca788
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie