ET302: Dziś rozpoczną się badania czarnych skrzynek rozbitego 737 MAX 8

Mateusz Gałabuda - Profil Mateusz Gałabuda
15 marca 2019 08:00
1 komentarz
Francuska agencja badająca wypadki lotnicze BEA otrzymała już obie czarne skrzynki z boeinga 737 MAX 8, który rozbił się w niedzielę w okolicy Addis Abeby. Dziś mają rozpocząć się prace związane z odzyskaniem i analizą zapisanych w nich danych.
Reklama

Jak informuje Wall Street Journal, Etiopczyków na przekazanie czarnych skrzynek do USA namawiali przedstawiciele amerykańskich instytucji ds. bezpieczeństwa lotnictwa. Próbowali oni negocjować dostarczenie urządzeń do Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu w USA (NTSB), tak aby to w Stanach Zjednoczonych poddać zapisane w nich dane analizie. Ostatecznie jednak etiopskie władze zdecydowały o podjęciu współpracy z francuską agencją badającą wypadki lotnicze BEA. Rzecznik prasowy tej instytucji potwierdził, że obie czarne skrzynki dotarły do Francji wczoraj (14.03) po południu.


Przypomnijmy, że do katastrofy boeinga 737 MAX 8 linii Ethiopian Airlines doszło w niedzielę 10 marca krótko po starcie z lotniska w stolicy Etiopii, Addis Abebie. Już w poniedziałek przewoźnik poinformował o odzyskaniu z wraku samolotu obu czarnych skrzynek. Władze Etiopii rozważały przekazanie ich do analizy w Wielkiej Brytanii i Niemczech, lecz Niemcy odmówili współpracy tłumacząc się brakiem możliwości odczytania danych z urządzeń z powodu wyposażenia ich w nowe oprogramowanie specyficzne dla rodziny 737 MAX. Z kolei francuska BEA ma już doświadczenia we współpracy z Etiopią przy wyjaśnianiu przyczyn katastrof lotniczych. Agencja ta wspólnie ze specjalistami i Etiopii i Libanu pracowała nad dochodzeniem w sprawie katastrofy lotu ET 409 z Bejrutu. Wtedy wypadkowi uległ boeing 737-8AS, a przyczynami zdarzenia było przemęczenie załogi skutkujące złą współpracą w kokpicie przy omijaniu komórki burzowej co w efekcie doprowadziło do nieodpowiedniego sterowania maszyną, niepoprawnej oceny prędkości i wysokości lotu, przeciągnięcia i utraty kontroli nad samolotem.


W przypadku niedzielnej katastrofy odnalezienie czarnych skrzynek nastąpiło bardzo szybko, z uwagi na to, że samolot rozbił się o stały ląd. Jak pamiętamy z końca zeszłego roku, poszukiwanie rejestratorów z boeinga 737 MAX 8 linii Lion Air, który również uległ wypadkowi zajęło dużo więcej czasu z powodu uderzenia samolotu w taflę Morza Jawajskiego i trudnych warunków panujących przy dnie akwenu. Ostatecznie czarne skrzynki z lotu JT610 odzyskano dopiero w styczniu 2019. Obie katastrofy są łączone z powodu podobnych okoliczności, czyli rozbicia maszyn niedługo po starcie. Dochodzenie w sprawie przyczyn październikowej katastrofy Lion Air w Indonezji jeszcze trwa, ale wstępne analizy wskazują na bardzo duże podobieństwo przebiegu lotu w porównaniu do sytuacji z Etiopii. Informacje, które uda się uzyskać analizując dane z pokładowych rejestratorów parametrów lotu i głosu załogi mogą pomóc w potwierdzeniu tej tezy. Wstępnie za jedną z możliwych przyczyn obu wypadków uznawane jest być może wadliwe działanie systemu MCAS, który z założenia miał pomagać pilotom w sytuacji utraty kontroli nad boeingiem 737 MAX. Kontrowersje w środowisku operatorów lotniczych budzi fakt, że Boeing nie zawarł informacji o tym systemie w instrukcji użytkowania samolotu w locie i tym samym szkolące się do latania maxami załogi nie miały pojęcia o tym jak radzić sobie z ewentualnymi awariami MCAS. W wyniku dalszych obaw o sprawność samolotów z rodziny MAX od poniedziałku na całym świecie maszyny te są uziemiane przez kolejnych przewoźników lub lokalne władze lotnicze. Przedwczoraj decyzja taka zapadła również w USA.

fot. mat. prasowe


Reklama

Ostatnie komentarze

gość_9f695 2019-03-18 12:03   
gość_9f695 - Profil gość_9f695
Walka pomiedzy Airbusem a Boeingem zaczyna sie na dobre!
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama