Zielona Góra: Za spadki w IV kw. odpowiada LOT

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
06 lutego 2019 09:15
5 komentarzy
W czwartym kwartale ub. roku port lotniczy w Zielonej Górze, po stałych, dwucyfrowych wzrostach, zaczął notować kilkudziesięcioprocentowe spadki. W styczniu sytuacja zaczyna wracać do normy.
Reklama

Na spadki w ostatnim kwartale 2018 roku miała wpływ niepewna sytuacja w PLL LOT, która w znaczny sposób oddziaływa na zachowanie pasażerów, którzy nie mieli gwarancji realizacji lotów miedzy Zieloną Górą a Warszawą, przekonuje Maciej Król, prezes Lotniska Zielona Góra i dodaje, że od września ub. roku znaczna część pasażerów korzystała z innych środków transportu między regionem lubuskim a Warszawą.

- Z uwagi na optymalizację siatki połączeń w październiku i listopadzie ub. roku LOT był zmuszony do anulowania kilkunastu rejsów na trasie WAW-IEG-WAW. Pasażerom odwołanych rejsów zapewnialiśmy alternatywne połączenia, w tym transport naziemny lub możliwość zmiany rezerwacji na pierwsze dostępne rejsy przewoźnika - przekonuje dział prasowy polskiego przewoźnika.

Król uściśla, że na spadek ilości obsłużonych pasażerów miały również częste odwołania lotów spowodowane niekorzystnymi warunkami pogodowymi poniżej granicy ILS I kat., sytuacje spowodowane brakiem załóg lub statków powietrznych do obsługi połączenia oraz incydentalne sytuacje spowodowane awariami samolotów.


- Te wszystkie sytuacje skumulowały się w jednym okresie co negatywnie przełożyło się na postrzeganie przewoźnika lotniczego oraz gwarancje realizacji połączeń zgodnie z rozkładem. Naziemny transport zastępczy między Zieloną Górą a Warszawą nie jest dobrze odbierany przez pasażerów (ponad 5 godz. podróży autobusem) i źle wpływał na wizerunek LOT-u i samego połączenia - przekonuje.

Prezes babimojskiego portu przekonuje, że od początku stycznia sytuacja nieznacznie, ale się poprawiła. Również LOT przekonuje, że sytuacja operacyjna wróciła już do normy i wszystkie rejsy odbywają się zgodnie z zaplanowanym rozkładem.

LOT wykonuje połączenia między Zieloną Górą a Warszawą do końca marca br., a władze województwa lubuskiego przygotowuje przetarg na kontynuację połączenia w sezonie letnim.

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_ec29c 2019-02-06 18:58   
gość_ec29c - Profil gość_ec29c
@gość_c5d54

Dashe to bardzo małe samoloty i Austrian właśnie dlatego się ich pozbywa. Zamienia 18 dashów na 10 A320 neo po to, by móc konkurować z LCC. Prawdopodobnie zlikwiduje przy tym niektóre krajówki.

Air Baltic, linia z kraju 2 mln, będzie miała flotę opartą o CS 300 na 145 miejsc. I też rezygnuje z "wielkich" dashów.

I LOT powinien zrobić to samo, czyli pozbyć się wszystkich liliputów, z E195 i E190 włącznie. Najmniejszy powinien być CS 300 lub MAX 8.
gość_c5d54 2019-02-06 16:20   
gość_c5d54 - Profil gość_c5d54
sloty na lotnisku są, "brakuje" ich tylko w kilku określonych porach i to akurat w nie takich by załadować lot w środku dnia
do obsługi tych lotów można nawiązać współpracę np ze SprintAirem

PS. sloty też to rzecz urojona a w WAW wymyślona by uruchomić Radom i by CPK miał większy sens ... w Europie jest wiele lotnisk z o wiele większym ruchem i tylko jednym pasem wiec jednak da sie
brooks88 2019-02-06 14:23   
brooks88 - Profil brooks88
gość_c5d54 a skąd LOT weźmie Saaby??? Owszem przydało by się dwa razy dziennie przy długim czasie jazdy PKP Intercity ale to kosztuje by marszałek mógł wyłożyć na to pieniądze.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama