Jak Ryanair reklamuje Polskę?

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
10 listopada 2009 18:27
125 komentarzy
Reklama

Myśleliśmy, że wszelkie granice przyzwoitości zostały już przez Ryanaira przekroczone. Niestety nie. - Przecierałem oczy ze zdziwienia, lecę linią która wrzuca mnie do jednego wora z resztą... - to jakiś żart? - alarmuje nasz stały czytelnik na Platformie Daj znać!, przesyłając zdjęcie z październikowego magazynu pokładowego RyanairMag, który dostępny jest na pokładach (także w Internecie) irlandzkiej linii. A w nim reklama Bydgoszczy, Gdańska i Wrocławia opatrzona niesmaczną grą półsłówek: "Jesteśmy chórem wujów. Jesteśmy worem ch...".



Po co ta gra słówek - nie wiadomo, choć to nie nowość. Co mają worki, wujowie i genitalia z Bydgoszczą, Gdańskiem czy Wrocławiem - też nie wiadomo. Nie wiadomo także, czy to tak naprawdę odnosi się do Polaków, czy do... Ryanair'owców?

I choć tytuł naszego tekstu odnosi się do faktu, że irlandzki przewoźnik na łamach swojego kulturalnego, podniebnego periodyku promuje Polskę, to mimo wszystko mamy wątpliwości. Czy aby w tych urokliwych stwierdzeniach, redaktorzy magazynu się nie chwalą własnymi cechami? Po namyśle - wątpimy - gdyż aż tak samokrytyczni chyba nie są.

Guru "irlandzkiej myśli biznesu", ostatnio także na froncie polityki w ferworze przepychanek z Traktatem Lizbońskim, swego czasu objawił swoje zainteresowanie fizjonomią człowieka (męską zwłaszcza); konkretnie, to tym, jak to wykorzystać, aby zarobić.



Nie kto inny, jak Michael O'Leary właśnie, obiecywał seks oralny męskiej części pasażerów na pokładzie swoich przyszłych transatlantyckich rejsów. Wówczas jednak, powstrzymał się od użycia słów na ch... Czy autorem tegoż sloganu jest również ten "mistrz PR we flanelowej koszuli", nie wiemy.

Jedyne, co pocieszające to fakt, iż nie zrobiono błędu. Przecież 99 procent polskich graficiarzy, zdobiąc polskie mury i ściany kwiecistymi sloganami, oszczędzają farbę i owe słowo piszą rozpoczynając od literki h...

Ciekawe też czy samorządowcy Bydgoszczy, Gdańska i Wrocławia zdają sobie sprawę na co idą grube miliony przeznaczane na "reklamę" na nośnikach Ryanaira.

, Paweł Cybulak

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
humbak 2009-11-14 02:02   
humbak - Profil humbak
d800: Ale cośmy podyskutowali, to FRanca się cieszy. Komentarz moderatora: No i po co te "przegięcia"? :) Odpuść.
that 2009-11-14 01:50   
that - Profil that
driver800: Jest w R.R Donnelly drukowany w Krakowie. Kiedys bylo rowniez tlumaczenie: "take it easy - TRZYM SI" wiec bledy w tej sekcji to czesty przypadek.
2009-11-14 01:37   
 - Profil
No i? No i? No i jest tak, że jednak to "nie ten wielce błogosławiony i przenajlepszy irlandzki marketing" tylko zwykłe niedopatrzenie i niewiedza, że to jedno z ostrzejszych przekleństw. A ja tylko dodam, że ze swojego okna widzę drukarnie, w której ongiś drukowano Magazyn Pokładowy Ryanair'a na caluśką Europę ;p A czy dziś jest tutaj nadal drukowany - nie wiem :)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama