×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Singapore Airlines w klasie biznes (Boeing 777-200ER)


Singapore Airlines oferują solidny produkt w klasie biznes, lecz biorąc pod uwagę przyznawane mu regularnie wysokie oceny rankingowe, podróż na jego pokładach wywołuje poczucie pewnego niedosytu.



Można odnieść wrażenie, że singapurska linia, zadowolona z przyznawanych jej od wielu lat wyróżnień za produkt pokładowy i obsługę, spoczęła na laurach i korzysta dziś głównie z dobrodziejstw swojej mocno ugruntowanej renomy. 

W kolejnym "Oblatywaczu" testujemy Singapore Airlines w czasie rejsu z Singapuru do Stambułu. Trasę tę pokonujemy na pokładzie boeinga 777-200ER w klasie biznes. Lot SQ 392 staruje z lotniska Changi o 1:50 w poniedziałki, środy, piątki oraz niedziele i dociera do Turcji o 8:25. Rozkładowy czas przelotu wynosi ponad 11,5 godziny. Poza Singapore Airlines codzienne rejsy na tej trasie oferują także Turkish Airlines. 

Połączenie do Stambułu obsługiwane jest przez samoloty boeing 777-200ER. To jeden z najstarszych typów maszyn dostępnych we flocie singapurskiego przewoźnika. Posiadają one przestarzałą, dwuklasową konfigurację. Mimo tego szerokie i wygodne fotele zamontowane w klasie biznes mają swoje zalety. Niestety ogólna jakość serwisu oferowanego przez singapurskie linie w klasie biznes niczym szczególnym nie zaskakuje i naszym zdaniem odbiega od bardzo wysokiego poziomu obsługi gwarantowanego przez niektóre konkurencyjne linie z Bliskiego Wschodu i Azji. 

Singapore Airlines - renomowany przewoźnik z Azji 

Początki narodowego przewoźnika Singapuru sięgają 1947 r., gdy powstały linie Malayan Airways, przekształcone następnie w 1966 r. w Malaysia-Singapore Airlines (MSA). Na początku lat 70. ubiegłego wieku przewoźnik ten został podzielony na dwa niezależne przedsiębiorstwa: Malaysian Airline System (MAS), czyli dzisiejsze Malaysia Airlines oraz Singapore Airlines (SIA).

Od tego momentu rozpoczęła się dynamiczna ekspansja linii, której symbolem w tamtej epoce stały się obsługiwane wspólnie z British Airways rejsy między Singapurem i Londynem obsługiwane Concordem pomalowanym w barwy Singapore Airlines.  W latach 80. i 90. dzięki rozbudowie floty przewoźnik rozpoczął regularne rejsy m.in. do Kanady, USA i RPA. W 2004 r. Singapore Airlines uruchomiły również pierwsze bezpośrednie transpacyficzne rejsy z Singapuru do Newark, będące wówczas najdłuższym połączeniem lotniczym na świecie. Po kilku latach przerwy rekord odległości został powtórzony, gdy linie powróciły kilka tygodni temu na tę trasę z nowymi airbusami A350-900ULR

Singapore Airlines (boeing 777-200ER) - informacje praktyczne

Kod: SQ/SIA
Oferta: Singapurski przewoźnik narodowy, właściciel regionalnej linii Silkair oraz niskokosztowego przewoźnika Scoot. Baza na lotnisku Changi w Singapurze. W ofercie połączenia do 64 miast w Azji, Ameryce Północnej, Australii i na Nowej Zelandii, Europie oraz Afryce. 
Flota: Złożona ze 119 samolotów: 19 airbusów A330-300, 22 A350-900, sześciu A350-900ULR, 19 A380 (linia jest po Emirates drugim największym na świecie użytkownikiem samolotów tego typu), 46 boeingów 777 (w kilku wersjach) oraz siedmiu boeingów 787-10. Starsze samoloty podlegają stopniowej wymianie. 
Odprawa: Darmowa na lotnisku, przez stronę internetową lub aplikację mobilną. Odprawa online uruchamiana 48 godzin przed wylotem. Możliwość wcześniejszego zarządzania rezerwacją (np. wyboru miejsca, zamówienia posiłku).
Przywileje klasy biznes: Wydzielone stanowiska odprawy, priorytetowy boarding. 
Business lounge: Tak, SilverKris Lounge w terminalu 3. 
Układ siedzeń: Konfiguracja 1-2-1 z bezpośrednim dostępem do przejścia, bardzo szerokie, choć przestarzałe fotele. 
Posiłki na pokładzie: Pełen serwis - kolacja po starcie i śniadanie przed lądowaniem. Wybór dań z karty, serwis częściowo z wózka, brak opcji dine on demand, możliwość wyboru dań z wyprzedzeniem w opcji "Book the Cook". 
Rozrywka pokładowa: 17-calowe ekrany w przestarzałej technologii z dobrym wyborem filmów i muzyki, brak dostępu do internetu w czasie lotu. Indywidualne gniazdka sieciowe.
Dodatki dla pasażerów: Słuchawki, dwie poduszki, pościel, butelka wody, opaska na oczy. Brak kosmetyczki z mini produktami pielęgnacyjnymi. 


W ostatnich kilkunastu latach szybko rosnąca presja niskokosztowej konkurencji i stopniowo pogarszające się wyniki finansowe wymusiły na singapurskim przewoźniku optymalizację siatki połączeń i rezygnację z niektórych tras międzykontynentalnych m.in. do Brukseli, Chicago, Madrytu, Las Vegas, Sao Paulo, Vancouver i Wiednia. Obecnie linie znów osiągają znakomite rezultaty przewozowe i ekonomiczne. W poprzednim roku podatkowym grupa Singapore Airlines zanotowała zysk netto na poziomie 893 mln dolarów amerykańskich. Większościowym udziałowcem linii jest cały czas państwo, które posiada 56% akcji. Spółka jest notowana na singapurskiej giełdzie. 


Od wielu lat Singapore Airlines są zaliczane do ścisłej czołówki światowej pod względem jakości obsługi klientów i oferowanego produktu pokładowego. W tym roku przewoźnik trafił na pierwsze miejsce rankingu tworzonego przez znaną agencję Skytrax. Cieszy się on także uznaniem naszych czytelników zdobywając regularnie wyróżnienia w organizowanym przez Pasazer.com Plebiscycie "Najlepsza Linia Lotnicza" w kategorii najlepszej linii nieoperującej z Polski.  

Aktualna siatka połączeń Singapore Airlines obejmuje 64 miasta w Azji, Ameryce Północnej, Australii i na Nowej Zelandii, Europie oraz Afryce. Na naszym kontynencie linia obsługuje rejsy do Amsterdamu, Barcelony, Dusseldorfu, Frankfurtu, Kopenhagi, Londynu, Manchesteru, Mediolanu, Monachium, Moskwy i Sztokholmu, Paryża, Rzymu, Stambułu i Zurychu. 


Uzupełnieniem oferty Singapore Airlines są dwie jej linie zależne: założony w 1989 r. regionalny przewoźnik SilkAir, który docelowo ma zostać włączony do macierzystej firmy oraz niskokosztowe linie Scoot. W skład grupy Singapore Airlines wchodzi także ponad 25 różnych spółek branżowych m.in. firm technicznych, cateringowych, ubezpieczeniowych oraz touroperatorów. Singapurski przewoźnik jest ponadto udziałowcem indyjskich linii Vistara. 


Główna baza Singapore Airlines znajduje się na międzynarodowym lotnisku Changi w Singapurze. To port cieszący się opinią jednego z najlepszych na świecie, a zarazem jedyny hub dla singapurskiego przewoźnika. 

Flota Singapore Airlines liczy 119 samolotów: 19 airbusów A330-300, 22 A350-900, sześciu A350-900ULR, 19 A380 (linia jest po Emirates drugim największym na świecie użytkownikiem samolotów tego typu), 46 boeingów 777 (w kilku wersjach) oraz siedmiu boeingów 787-10. Przewoźnik oczekuje obecnie na dostawę kolejnych 106 samolotów, które częściowo zastąpią dotychczas używane starsze modele. 

Odprawa i boarding 

Rejsy długodystansowe Singapore Airlines są obsługiwane w terminalu 3 lotniska Changi. Port od wielu lat cieszy się znakomitą opinią i uznaniem wśród korzystających z jego usług pasażerów. Pod tym względem znajduje się niewątpliwie w ścisłej czołówce najlepszych lotnisk na świecie.  


Dla pasażerów klasy biznes dostępna jest wydzielona strefa odprawy z dostępem do kilkunastu stanowisk. W godzinach wieczornych było przy nich niemal pusto, dzięki czemu proces nadania bagażu i odbioru kart pokładowych zajął mi kilka chwil. Alternatywnie można także skorzystać z odprawy przez aplikację mobilną lub na stronie przewoźnika dostępnych na 48 godzin zarezerwowanym rejsem. Na lotnisku znajdują się ponadto kioski służące do dokonania samodzielnej odprawy. 

Pasażerowie podróżujący w klasie biznes do Stambułu mogą bezpłatnie nadać bagaż rejestrowany (dowolną liczbę sztuk) o łącznej wadze do 40 kg. Posiadaczom statusu Star Alliance Gold przysługuje dodatkowy limit zwiększony o 20 kg. Szczegółowe zasady dotyczące przewozu bagażu rejestrowanego dostępne są na stronie linii. Niezależnie od tego na pokład można zabrać dwa bagaże podręczne nieprzekraczające wagi 7 kg każdy. 


Po odprawie należy przejść przez kontrolę paszportową. Dla osób podróżujących w klasie biznes Singapore Airlines udostępniają w terminalu 3 osobną poczekalnię SilverKris Lounge. Jej w mojej ocenie dość przeciętna oferta była już szczegółowo prezentowana na łamach naszego portalu

Rejs do Stambułu odbywał się z gate'u A18. Jest on otwierany na już 70 minut przed planowaną godziną wylotu z uwagi na konieczność przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa. W Singapurze punkty tej kontroli znajdują się przy każdej bramce. Warto o tym pamiętać i z odpowiednim zapasem czasu wyjść z salonu biznesowego. 


Boarding rozpoczął się 50 minut przed odlotem i odbywał się według typowego schematu. W pierwszej kolejności na pokład zostali zaproszeni pasażerowie klasy biznes, a w dalszej posiadacze kart statusowych oraz osoby podróżujące w klasie ekonomicznej. Wejście na pokład w tej ostatniej grupie odbywało się według kilku stref podanych na kartach pokładowych. 

Kabina 

Boeing 777-200ER w konfiguracji używanej do obsługi połączeń między Singapurem i Stambułem dysponuje jedynie dwiema klasami podróży. Liczący 26 miejsc przedział klasy biznes znajduje się w przedniej części samolotu pomiędzy pierwszą i drugą parą drzwi. Mimo braku pierwszej klasy numeracja zaczyna się dopiero od 11 rzędu, pominięto również uważany za "nieszczęśliwy" rząd 13. Bezpośrednio za przedziałem biznesowym zlokalizowana jest klasa ekonomiczna, w której znajduje się 245 foteli. Nie ma więc także dostępnej w niektórych innych samolotach singapurskiego przewoźnika klasy ekonomicznej premium. 


Kabina biznesowa ma siedem rzędów miejsc ustawionych w konfiguracji 1-2-1. Taki układ zapewnia bezpośredni dostęp do przejścia każdemu pasażerowi, a zarazem daje wybór między pojedynczymi fotelami (A, K), przeznaczonymi dla osób podróżujących samotnie i miejscami obok siebie (D, F) dogodnymi przede wszystkim dla par. 


Fotele zamontowane w boeingach 777-200ER należą do najprzestronniejszych w branży w swojej klasie - przy szerokości 86 cm i odstępie między rzędami wynoszącym 139 cm podróżni otrzymują przestrzeń, która z powodzeniem odpowiada rozmiarowi miejsc dostępnych w wielu innych liniach lotniczych w pierwszej klasie. 


Nie zmienia to jednak faktu, że ten produkt Singapore Airlines, wprowadzony po raz pierwszy do użytku w 2006 roku, jest już wyraźnie przestarzały i to nie tylko w porównaniu do kabin dostępnych w innych samolotach przewoźnika, ale również do obecnych trendów panujących na rynku. Niemal identyczne fotele dostępne są dziś jeszcze tylko w niektórych airbusach A380 latających w barwach singapurskich linii. W pozostałych samolotach linii obsługujących trasy długodystansowe w klasie biznes zamontowano fotele dwóch nowszych generacji. 


Miejsca są mimo tego bardzo wygodne i oferują kilka różnej wielkości schowków na rzeczy osobiste. Warto przy tym pamiętać, że fotele zlokalizowane przy oknach dzięki dodatkowemu panelowi zapewniają nawet nieco więcej przestrzeni niż te umieszczone w środkowej części kabiny. 


Niektóre ze schowków są zamykane - można w nich bez problemu przechowywać dokumenty, sprzęt elektroniczny, książki, a nawet mniejsze torebki czy plecaki. 


Pozycja fotela oraz jego oświetlenie są regulowane elektrycznie za pomocą znajdujących się z boku przycisków. Siedzenia rozkładają się do pozycji w pełni leżącej tworząc szerokie, płaskie łóżko. Ułożenie fotela można oczywiście dostosować do indywidualnych potrzeb. 


Do dyspozycji jest również pilot służący do obsługi systemu rozrywki pokładowej. Każdy fotel wyposażony jest w płaskie ekrany LCD o przekątnej 17 cali oraz uniwersalne gniazdko do zasilenia. Zdecydowanie brakuje portów USB. 


Do spożywania posiłków i ewentualnej pracy w trakcie lotu służy rozkładany stolik umieszczony w zamykanej kieszeni z boku fotela. Każdy pasażer ma do dyspozycji ponadto dwie dobrej jakości poduszki. 


Mimo niewątpliwych zalet wynikających z bardzo szerokich foteli kabina w całości sprawia dość przeciętne wrażenie. Poszczególne elementy wyposażenia noszą wyraźne ślady zużycia i dziś trudno uznać je za nowoczesne. Dotyczy to w szczególności monitorów IFE, systemu sterowania siedzeniami i innych rozwiązań technicznych. Wysłużony design klasy biznes także odbiega od współczesnego wzornictwa. Miejscami przetarte, skórzane obicia foteli i ich plastikowa obudowa utrzymane w mdłej, beżowo-brązowej kolorystyce nie prezentują się już niestety nazbyt elegancko. 

Serwis

W trakcie boardingu członkowie załogi dość szybko pojawiali się przy każdym zajętym fotelu, aby powitać pasażerów na pokładzie i zaprezentować drukowane menu. Częstowano także wodą mineralną, sokiem pomarańczowym lub kieliszkiem szampana marki Charles Heidsieck. Dla podróżnych przygotowano jednorazowe pantofle, skarpety oraz opaskę na oczy. W przeciwieństwie do zdecydowanej większość linii lotniczych na świecie Singapore Airlines w klasie biznes nie oferują natomiast kosmetyczek z mini produktami typu kremy nawilżające, pomadki do ust itp. W trakcie nocnych lotów nie są również rozdawane piżamy. 


Po starcie zaoferowano drinki. Zamówiłem słynny Singapore Sling, który niestety wyraźnie odbiegał w smaku od doskonałych koktajli przygotowywanych w singapurskich barach. Napoje serwowano z orzeszkami. Sposób ich podania bardziej odpowiadał jednak standardom klasy ekonomicznej niż biznes. 

Na uznanie zasługuje natomiast rozbudowana lista alkoholi dostępnych w trakcie lotu - w menu można wybrać jeden z 10 koktajli, kilkanaście gatunków typowych mocniejszych alkoholi, a także po trzy gatunki win białych (niemieckie: Huls Riesling Mosel z 2017, Wienhaus Ress Kabinett z 2016 oraz francuskie Antonin Rodet Vire-Classe L'Epinet z 2017) i czerwonych (francuskie Chateau Cambon La Pelouse z 2014, hiszpańskie Proelio Cianza z 2015 i piemonckie Fontanafredda Briccotonfo z 2016). Starannie przygotowano też listę napojów bezalkoholowych. Dostępne są koktajle, kilka rodzajów kaw, kilkanaście herbat, napoje gazowane itp.


Nocne przeloty stanowią zawsze wyzwanie dla przewoźników wyzwanie pod kątem właściwego zaplanowania serwisu pokładowego. Bardzo późny start oznacza, że część pasażerów nie chce już jeść, a raczej woli wykorzystać dostępny na pokładzie czas na sen. Z drugiej strony eliminacja wieczornego serwisu nie byłaby zadowalającym rozwiązaniem dla osób, które z różnych względów nie miały okazji zjeść kolacji przed wejściem na pokład samolotu. Linie lotnicze różnie rozwiązują ten problem - wiele z nich proponuje pasażerom uproszczony serwis lub opcję dine-on-demand, pozwalającą na zamówienie dowolnych dań w dogodnym momencie podróży. 

Singapore Airlines postawiły zamiast tego na standardowy, sztywno zaplanowany serwis, bez większej elastyczności pozostawionej pasażerom. W trakcie ponad 11-godzinnego lotu do Stambułu przewidziano bowiem dwa posiłki: podawaną po starcie pełną kolację (bez wyboru skróconego czy późniejszego serwisu) oraz śniadanie (dostępne w dwóch opcjach: pełnej i lekkiej). Między nimi istnieje możliwość zamówienia przekąsek. 


Zaletą oferty kulinarnej linii jest natomiast możliwość skorzystania z "Book the Cook", czyli możliwości zamówienia konkretnego dania przygotowanego według receptur znanych kucharzy. Do 24 godzin przed planowanym odlotem na stronie linii można wybrać jedną z ponad 60 pozycji inspirowanych różnymi kuchniami. To usługa nieczęsto jest dostępna w klasie biznes. 


Korzystając z tej opcji wybrałem jedno z flagowych dań Singapore Airlines - homara Thermador. Było ono dość rozczarowujące i nie prezentowało się zbyt atrakcyjnie na talerzu. Wcześniej jako przystawkę podano (bez żadnego wyboru) marynowane przegrzebki z warzywami. Po kolacji proponowano jeszcze sery i deser - mus owocowy (także bez wyboru). Serwis był poprawny, ale realizowano go w przesadnym pośpiechu, a przez to zbyt automatycznie i niestety mało uważnie. Przykładowo załoga z własnej inicjatywy praktycznie w ogóle nie proponowała do kolejnych potraw ani wina, ani żadnych innych napojów. 


Po posiłku przejrzałem pokładowy system rozrywki KrisWorld. O ile jego oferta jest dość rozbudowana (ale zarazem skromniejsza niż w nowszych samolotach przewoźnika), to marna jakość obrazu i powolne sterowanie poszczególnymi funkcjami skutecznie mnie zniechęciły do oglądania filmów. Bardzo przeciętne są także słuchawki, które linia udostępnia pasażerom klasy biznes. Są w mocno sfatygowanym stanie i w niewielkim stopniu tłumią one szumy. Na pokładzie boeingów 777-200ER nie dostępny jest także internet oferowany (odpłatnie) przez przewoźnika w większości nowszych samolotów długodystansowych. 


Na życzenie pasażerów załoga przygotowuje fotel do spania. W tym celu zakładane są na niego gruby materac i prześcieradło oraz kołdra. Jakość pościeli oferowanej przez singapurskie linie jest bardzo dobra. Umożliwia to komfortowy sen w trakcie podróży. 


Na mniej więcej dwie i pół godziny przed lądowaniem rozpoczął się serwis śniadaniowy. Osoby chcące dłużej posapać mogły skorzystać z lekkiego posiłku podawanego kilkadziesiąt minut później. W ramach pełnego menu do wyboru były płatki śniadaniowe, muesli, dwa rodzaje jogurtów i krojone owoce. 


Biorąc pod uwagę niezbyt skomplikowaną listę dań obsługa w trakcie śniadania była tym razem bardzo powolna. Zamiast podać wszystko od razu na jednej tacy, poszczególne rzeczy serwowano osobno, w ponad 20-minutowych odstępach czasu. Serwis był prowadzony schematycznie przy użyciu wózków, z których oferowano także napoje i niestety niezbyt już świeże słodkie wypieki.  


W trakcie śniadania była można było ponadto wybrać jedno z trzech dań głównych przygotowywanych na ciepło. W tym wypadku także skorzystałem jednak z wyprzedzeniem z "Book the Cook" i zamówiłem talerz dim sum. Tym razem danie zostało ładnie podane i było również dobre w smaku. 


W trakcie podejścia do lądowania na lotnisku Atatürka w Stambule można było podziwiać fantastyczną panoramę tego miasta. Samolot przybył do celu około 15 minut przed rozkładowym czasem. Rejs był obsługiwany na stanowisku oddalonym od terminala, ale w zatłoczonym stambulskim porcie jest to norma. Sytuacja ulegnie pod tym względem znaczącej poprawie po przeniesieniu ruchu na nowe lotnisko.  

Ocena

Klasa biznes oferowana przez Singapore Airlines na trasach długodystansowych wywołuje mieszane uczucia. Generalnie jest to oczywiście bardzo solidny produkt spełniający podstawowe wymagania przeciętnego pasażera oczekującego na pokładzie samolotu przede wszystkim wygodnego fotela i przyjaznej obsługi. Jednak wobec linii uważanej powszechnie za jedną z najlepszych na świecie oczekiwania są większe. Tymczasem zarówno serwis w trakcie lotu, jak i produkt pokładowy Singapore Airlines w mojej ocenie wypadają przeciętnie i niczym szczególnym się nie wyróżniają. 

Podróżując samolotem w starej konfiguracji sprzed ponad dekady należy oczywiście spodziewać się, że jakość tzw. twardego produktu będzie odbiegać od tego, co przewoźnik oferuje w nowszych układach klasy biznes dostępnych w dużej części maszyn używanych obecnie do obsługi tras międzykontynentalnych. Przestarzała konfiguracja kabiny w boeingach 777-200ER nie jest tu jednak zasadniczym problemem - abstrahując od pewnych niedogodności związanych z powolnym systemem rozrywki pokładowej, czy widocznym miejscami zużyciem wyposażenia samolotu nadzwyczaj szerokie fotele z powodzeniem realizują swoją rolę i zapewniają wystarczająco komfortowe warunki do odpoczynku oraz snu w trakcie lotu. 


O słabszej ocenie singapurskiej linii decydują przede wszystkim inne elementy, które są wspólne dla wszystkich jej lotów bez względu na układ kabiny i rodzaj foteli w konkretnym samolocie. Zatłoczona flagowa poczekalnia w terminalu 3 lotniska Changi, w sumie dość przeciętne jedzenie serwowane na pokładzie, brak dbałości o szczegóły (brak kosmetyczek, niskiej jakości słuchawki, brak opcji dine-on-demand itp.) oraz niestety nierówny, a momentami też zbyt schematyczny i zarazem mało wydajny serwis powodują, że Singapore Airlines odbiegają od wysokiego poziomu klasy biznes w konkurencyjnych liniiach z Azji czy Bliskiego Wschodu. 

Mimo że oferta singapurskiego przewoźnika ma niewątpliwie także mocne strony (np. opcja "Book the Cook", doskonała pościel, niezła lista koktajli i trunków) to w całości produkt ten nie dorównuje moim zdaniem klasie biznes dostępnej w takich liniach, jak np. Qatar Airways, ANA, Eva Air czy Garuda Indonesia. 

Fot. M. Stus, P. Bożyk

Redaktor pasazer.com podróżował liniami Singapore Airlines na własny koszt. 





gość_4632d - Profil
gość_4632d
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie