Podsumowanie 6. dnia strajku w PLL LOT

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
24 października 2018 09:00
3 komentarze
Kolejny dzień strajku w PLL LOT nie zakłócił dużej liczby operacji lotniczych. Biorąc jednak pod uwagę rejsy wykonane wydzierżawionymi samolotami obraz nie jest już tak różowy.
Reklama

Na stronie www.lot.com można przeczytać, że wczoraj (23.10) z powodu strajku odwołany został tylko jeden rejs z Warszawy do Krakowa. Jednak z dostępnych danych wynika, że w miniony wtorek nie odbyły się również wieczorne loty do Erywania, Frankfurtu, Kijowa, Mediolanu i Zielonej Góry oraz lot do Nowego Jorku na lotnisko Newark. Przedstawiciele przewoźnika przyznali, że rejsy do Frankfurtu i stolicy Ukrainy też zostały anulowane z powodu związkowego protestu. W sumie z lotniska Chopina nie wystartowało 7 samolotów LOT-u.

Z kolei 12 rejsów zostało wykonanych samolotami wydzierżawionymi wraz z załogami od innych linii lotniczych. Operacje wyleasingowanymi maszynami odbyły się do Brukseli, Frankfurtu (2 rejsy), Gdańska, Kopenhagi (2), Koszyc, Pragi (3) oraz Mediolanu (2). Przewoźnicy, którzy obsługiwali te trasy to Carpatair, GetJet Airlines, Gran Cru Airlines i SmartWings. Większość tych operacji odbyła się na boeingach B737 starych generacji, a kilka na wiekowym fokkerze F100.


W sumie można stwierdzić, że LOT opanował sytuację w powietrzu, choć bez wątpienia nastąpiło to bardzo dużym kosztem. Znacznie gorzej wyglądał przebieg strajku na ziemi. Do akcji protestacyjnej włączyli się posłowie opozycji, którzy spotkali się z zarządem LOT-u. Przez ponad 40 minut trwała trudna, czasami ostra, dyskusja. Prezes Milczarski próbował udowodnić, że nie zakazał wstępu do pomieszczeń spółki strajkującym. Osobiście zapraszał protestujących do budynku na przeciwko głównej siedziby firmy. Były jednak kłopoty z niedziałającą kartą prezesa. W dodatku, jak na złość, nie pomagała prawdziwie jesienna pogoda z deszczem i porywami wiatru. Całe zajście było transmitowane w mediach.

Wczoraj też zostało ujawnione nagranie poniedziałkowego spotkania prezesa z liderami związkowymi, w trakcie którego starano się wręczyć wypowiedzenie dyscyplinarne kapitanowi Adamowi Rzeszotowi, szefowi związku zawodowego pilotów. Związkowcy twierdzą nawet, że doszło wtedy do przepychanek. Miała też miejsce konfrontacja strajkujących z pozostałymi pracownikami, którzy chcą normalnie pracować. Grupy przekrzykiwały się w holu siedziby spółki. Wszystko to sprawiało wrażenie chaosu i nie wyglądało zbyt profesjonalnie. Dziś zaczyna się siódmy dzień strajku. Miejmy nadzieję, że przyniesie uspokojenie i chęć zażegnania sporu po obu jego stronach.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Bubatek 2018-10-24 23:39   
Bubatek - Profil Bubatek
Jedno jest pewne - im szybciej się to zamieszanie zakończy, tym lepiej. Zarządowi życzę powodzenia. Strajkującym dobrych decyzji.
gość_509fb 2018-10-24 09:39   
gość_509fb - Profil gość_509fb
Leśne lotowskie dziadki.. kto pracuje w branży to wie, najmniej przyjemna grupa latających pracowników LOTu! Wieczne pretensje, wieczne żądania, najlepiej powinni być traktowani jak królowie. Wystarczy popatrzeć na wiek osób protestujących.. są w necie zdjęcia, nagrania. A Ci młodzi? To rodziny... to nie załogi. Normalne załogi latają, nie mają pretensji, i są wyzywane od sprzedajnych "..." bo się nie przyłączają do jakiegoś kosmicznego strajku. Bo nie mają po co... Starym pracownikom poprzewracało się w głowach, tyle w temacie.
gość_9badd 2018-10-24 09:05   
gość_9badd - Profil gość_9badd
"Wszystko to sprawiało wrażenie chaosu i nie wyglądało zbyt profesjonalnie" - bo to nie jest profesjonalny strajk.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama