×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Sąd w Barcelonie zwalnia Ryanair z odszkodowania. TSUE twierdzi co innego


Sąd w Barcelonie orzekł, że rekompensaty z tytułu rozporządzenia Unii Europejskiej (UE) 261/04 (UE261/04) nie przysługują klientom, których loty zostały odwołane z powodu strajków pracowników Ryanaira. Zadowolenie Irlandczyków z takiego orzeczenia może być jednak przedwczesne.


Ryanair zamieścił na swojej stronie internetowej oświadczenie w sprawie wyroku wydanego w ostatni czwartek (4.10) przez sąd w Katalonii. Barceloński sędzia uznał strajk pracowników irlandzkiego przewoźnika za okoliczność nadzwyczajną zwalniającą linie lotniczą z obowiązku wypłacenia odszkodowań pasażerom z odwołanych rejsów. Według sędziego Ryanair nie miał żadnej kontroli nad przeprowadzonym strajkiem. 

W opublikowanym komunikacie Kenny Jacobs, członek zarządu ds. marketingu Ryanaira, stwierdza - Z zadowoleniem przyjmujemy wyrok sądu z Barcelony potwierdzający, iż rekompensaty z tytułu UE261/04 nie przysługują klientom, których loty zostały odwołane z powodu wewnętrznych strajków, gdyż te pozostają poza kontrolą linii lotniczej. W ciągu ostatnich lat, kiedy w Niemczech łącznie przez 15 dni strajkowali piloci i załogi pokładowe, Lufthansa nie była zobowiązana do wypłaty rekompensat UE261/04. Podobnie było w Wielkiej Brytanii, gdzie Brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego powinien wyjaśnić dlaczego nie powziął żadnych kroków, aby British Airways wypłaciło rekompensaty EU261/04 podczas strajków załóg lotniczych w ciągu ostatnich kilku lat . 


W oświadczeniu czytamy, że Ryanair w pełni przestrzega wszelkich przepisów wynikających z UE261/04, w związku z tym wszystkim klientom, których loty zostały odwołane zaproponował zmianę terminu bądź trasy lotu lub zwrot poniesionych kosztów. Zapewnił także pełną pomoc, w tym m. in. zakwaterowanie i wyżywienie w przypadku tras alternatywnych. Według Ryanaira odwołania lotów były całkowicie poza jego kontrolą, a więc w tym przypadku rekompensaty z tytułu UE261/04 nie miały zastosowania, co potwierdził Sąd w Barcelonie. To już dziewiąty taki wyrok sądów hiszpańskich. Wcześniej podobne decyzje zapadły w sądach w Badajoz, Ourense i Pontevedra.

Wydaje się jednak, że radość Ryanaira jest zdecydowanie przedwczesna. Sąd w Katalonii prawdopodobnie nie uwzględnił wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 17 kwietnia br. Odpowiadając na pytania prejudycjalne w kilkunastu połączonych sprawach przeciwko linii lotniczej TUIfly, TSUE stwierdził wyraźnie, że strajk pracowników przewoźnika sam w sobie nie stanowi okoliczności nadzwyczajnej. Dopiero udowodnienie przez linie lotniczą, że podjęła odpowiednie działania i zrobiła wszystko, aby strajk zażegnać jest przesłanką do uznania, że wystąpiła taka okoliczność. Prawdopodobieństwo, że przedstawiciele Ryanaira - znani ze swego nieustępliwego podejścia do związków zawodowych - podjęli wszystkie kroki, aby strajk się nie odbył, jest bardzo niskie. 

Trzeba też zwrócić uwagę, że wcześniejsze wyroki sądów hiszpańskich, na które powołuje się Ryanair, zapadły przed ogłoszeniem orzeczenia TSUE z 17 kwietnia br. Z tego samego powodu przykłady British Airways i Lufthansy, które przywołuje Jacobs, są nieadekwatne. Ponadto wyroki sądów hiszpańskich nie ustanawiają precedensów i nie są wiążące dla innych sędziów. Warto też dodać, że korzystne wyroki dla Ryanaira zapadły w sądach najniższych instancji, gdzie orzeka jeden sędzia. Nie są to sądy, które nadają ton hiszpańskiej jurysprudencji.  


I na koniec kilka słów o zapewnieniu Ryanaira, że stosuje się on do przepisów UE261/04. Takiego zdania nie podziela Komisja Europejska. W ostatnich dniach komisarz Vera Jourova, odpowiedzialna za sprawiedliwość i ochronę konsumentów, zainteresowała się często zmienianymi warunkami przewozu irlandzkiego przewoźnika. Nie ulega bowiem wątpliwości, że są one tak sformułowane, aby utrudniać pasażerom z odwołanych i opóźnionych rejsów wnoszenia pozwów sądowych przeciwko przewoźnikowi. 

Innym przykładem obstrukcji stosowanych przez Ryanaira jest kwestia odszkodowań za dzieci poniżej 2 roku życia (infant). Składając skargę bezpośrednio do Ryanaira za pomocą jego strony internetowej nie ma możliwości ubiegania się o odszkodowanie dla infanta. UE261/04 nie wyklucza takiej możliwości, jeśli za dziecko został opłacony bilet. W Ryanair taka opłata wynosi 25 euro albo 25 funtów brytyjskich. Nie ma przy tym znaczenia, że niemowlę podróżuje na kolanach rodzica. Twierdzenie, że Ryanair przestrzega praw pasażerów jest może prawdziwe, ale sposób w jaki to robi nie przysparza blasku jego marce.   


Reklama


Booking.com
gość_94fec - Profil
gość_94fec
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie