Lotnisko w Radomiu w rękach PPL już za tydzień?

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
05 października 2018 09:00
10 komentarzy
Jest wielce prawdopodobne, że już 11 października br. zostanie podpisana umowa sprzedaży lotniska w Radomiu Przedsiębiorstwu Państwowemu "Porty Lotnicze" (PPL).
Reklama

Radomski sąd rejonowy ogłosił upadłość lotniska na Sadkowie w połowie zeszłego miesiąca. 20 września br. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zostało opublikowane postanowienie sądu wraz z wezwaniem wierzycieli, aby w terminie 30 dni zgłosili swoje wierzytelności w stosunku do upadłego przedsiębiorstwa. Ponadto w ogłoszeniu sąd zatwierdził warunki sprzedaży przedsiębiorstwa Port Lotniczy „Radom” SA na rzecz nabywcy PPL za cenę nie niższą niż 12,7 miliona złotych.


Każdy z wierzycieli mógł zgłosić zażalenie na decyzje sądu w ciągu tygodnia od opublikowania ogłoszenia w Monitorze, czyli do 27 września. Do tego dnia żaden z 30 wierzycieli takiego wniosku nie złożył i choć trzeba jeszcze poczekać na ewentualne wnioski wysłane pocztą, to jest bardzo prawdopodobne, że zażaleń nie będzie. Otwiera to drogę syndykowi Krzysztofowi Gołąbowi do sprzedaży upadłego portu lotniczego PPL.

Jak donosi echodnia.eu umowa ma zostać podpisana już 11 października, co umożliwi PPL rozpisanie przetargów na budowę terminala, rozbudowę płyty postojowej i wydłużenie drogi startowej. PPL poinformował już o zamiarze rozpisania takich przetargów na przeznaczonych do tego stronach internetowych Komisji Europejskiej. Zgodnie z planami kierownictwa PPL nowe lotnisko na Sadkowie ma być gotowe do przyjęcie pierwszych samolotów w czerwcu 2020 r.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_940ca 2018-10-09 15:27   
gość_940ca - Profil gość_940ca
do gość_8d700 Obecna infrastruktura Modlina nie pozwala na obsługę twoich 20 mln pasażerów rocznie. Potrzebne jest wydanie tak samo jak w Radomiu kolejnych milionów na płyty postojowe, drogi kołowania, terminal, pas, który się sypie teraz przy 3 milionach pasażerów rocznie. Co będzie z pasem startowym jak liczba pasażerów Modlina wzrośnie do 20 milionów rocznie? Czeka go zapewne budowa od zera. Modlin decyzją środowiskową ma również ograniczoną liczbę startów i lądowań. Ich zwiększenie nie jest łatwą sprawą w sąsiedztwie parku narodowego. A dojazd z Warszawy nie jest taki świetny jak mówisz bo s 7 na tym odcinku to w godzinach południowych po prostu dramat komunikacyjny i na razie nie zanosi się na poprawę tej sytuacji. Co do Okęcia. Okęcie po wprowadzeniu zakazu lotów nocnych nie jest w stanie być atrakcyjnym portem przesiadkowym, bo wyleciało mu parę godzin z rozkładu pracy lotniska. Te linie co latały nocą przeniosły loty na godziny dzienne zapychając już i tak przepełniony grafik dziennych startów i lądowań albo zawiesiły kursy. W pewnych godzinach ruch na Okęciu jest tak duży ze nie da się już tam wcisnąć żadnych lotów, więc lotnisko nie zarabia choć zapotrzebowanie na loty jest duże. Niewiele się już da wycisnąć z Okęcia wiec trzeba skończyć to gadanie o bezzasadności CPL i rzekomych możliwościach Okęcia. Dodatkowo należny zwrócić uwagę na rosnący ruch turystyczny do Polski, oraz na to ze i Polacy częściej latają. Gdzie pomieścimy tych pasażerów za kilka lat przy tak ogromnym wzroście ruchu lotniczego w Polsce ?
gość_8d700 2018-10-08 19:01   
gość_8d700 - Profil gość_8d700
gość_807b6

Co za bzdury. Modlin bez problemu będzie miał kilkanaście milionów pasażerów.
Linie niskokosztowe dochodzą już do 50% w całej Europie w tym również w Polsce.
Więc jeżeli jak tu ktoś wcześniej pisał za 10 może 15 lat będzie popyt na 40 mln pasażerów w Warszawie i okolicach to 50% stanowi 20 mln. I tyle spokojnie można umieścić w Modlinie.
Nawet jeżeli na Gatwick na jednym pasie robią ponad 40 mln pasażerów to PPL może da radę oganąć dwa razy mniejszą liczbę w Modlinie.
Będzie dobry dojazd S7, metrem, koleją czy autobusami z centrum Warszawy.

A Okęcie może bez większych problemów ogarnie resztę ruchu czyli 20 mln. Już teraz jest w stanie to zrobić więc tym bardziej da radę za 10-15 lat.

To będzie kosztowało grosze w stosunku do planowanych wydatków na CPK i dodatkową infrastrukturę.
gość_807b6 2018-10-08 12:46   
gość_807b6 - Profil gość_807b6
do gość 8f71a Radom nie ma lotów bo trafił się inwestor który chce rozbudować lotnisko w sensowny sposób. Bo po co miasto miało płacić przewoźnikowi za loty przez pół roku skoro niebawem buldożery wejdą na lotnisko i zniszczą wszystko. Dobrze że prezydent Witkowski zamknął port do czasu przejęcia go przez PPL, bo po co było płacić. Co do Modlina. Modlin niebawem i tak zostanie zamknięty z przyczyn oczywistych np. pękania dróg kołowania czy pasa startowego, bo to mega fuszerka budowlana. Co jakiś czas wychodzą na jaw nowe fuszerki w tym porcie. Nie mówiąc już o tym ze Modlin utrudniał będzie ruch lotniczy na przyszłym CPL. Prawdopodobnym jest również scenariusz ze nie będzie miał pasażerów po wybudowaniu CPL. Co do Kosztowniaka. Kim jest w PIS Kosztowniak? Szeregowym nic nie znaczącym posłem. Wątpliwym jest by specjalnie dla niego Jarosław odstawił Modlin i Łódź i wyróżnił Radom lotniskiem zapasowym dla CPL. Gadasz bzdury. Radom po wybudowaniu nowego portu będzie miał doskonale położenie dzięki budowie S7, S12 i S9 częściowo, linii kolejowej do Warszawy. Dodatkowo w sąsiedztwie Radomia jest 2,5 mln świętokrzyskie czyli region bez lotniska. Z sensowną ofertą Radomia tamtejsze lotnisko ma szanse przetrwać tak samo jak Łódź, którą warto zachować. Budowa tak ogromnej inwestycji w Radomiu świadczy o poważnych planach wobec miasta obecnej władzy i na pewno ani Łódź ani Warszawa na tym nie stracą
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama