×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Raport: Lato opóźnień i odwołań LOT-u


Tego lata planując podróże na pokładach samolotów polskiego przewoźnika narodowego warto było uzbroić się w cierpliwość oraz przygotować na możliwość odwołania lotu, wynika z analizy danych dotyczących operacji Polskich Linii Lotniczych LOT.



Tego lata LOT miał poważny problem z punktualnością, wynika z danych przygotowanych przez firmę VariFlight, monitorującą rzeczywisty czas operacji na całym świecie. Ten wywodzący się z Chin dostawca danych lotniczych od wielu lat specjalizuje się między innymi w analizowaniu nieregularności operacji lotniczych. W Państwie Środka VariFlight jest częścią rynku collaborative decision making (A-CDM), dostarczając swój system 85 portom lotniczym w kraju, w znaczący sposób pomagając zapewnić im płynne operacje. W tym raporcie Pasazer.com przyjrzy się danym dostarczonym przez VariFlight obrazującym operacje lotnicze polskiego przewoźnika. 


Jeśli przyjąć, iż opóźnienia są tożsame z letnim szczytem sezonu, to można odnieść wrażenie, iż dla PLL LOT tegoroczne lato rozpoczęło się wcześnie. Jeszcze w kwietniu współczynnik punktualności mierzony liczbą lotów, których start spod bramki lub ze stanowiska postojowego był opóźniony o ponad 30 min w stosunku do liczby zaplanowanych lotów, wynosił prawie 78 proc. W tym miesiącu LOT obsłużył prawie 9,6 tys. lotów, odwołał 269 połączeń a dwa loty były przekierowane lub zawrócone do portu wylotu. Średni czas opóźnienia lotów w kwietniu wynosił 26 minut. 

Punktualność spadała...

Punktualność przewoźnika zaczęła spadać już w maju - i zmniejszyła się do poziomu 75,1 proc. Nieznacznie, bo do 27 min, zwiększył się też średni czas opóźnień. W maju LOT obsłużył 10,25 tys. połączeń. Niestety, dużo szybciej niż wzrost operacji wzrastała liczba odwołań lotów - ogółem w maju linia odwołała 475 rejsów, pięć lotów zostało przekierowanych lub zawróconych do portu wylotu. 

W maju niechlubny rekord zakłóceń operacji padł w piątek (25.05). W tym dniu LOT obsłużył 338 lotów oraz odwołał 29 połączeń. Jeszcze wcześnie rano wszystkie operacje wykonywane były przez przewoźnika planowo, jednak już od 10 rano pojawiły się opóźnienia i odwołania. Od południa aż do końca dnia współczynnik punktualności spadł poniżej 50 proc. (o godzinie 16:00 wynosił niewiele ponad 18 proc.) Ogółem tego dnia o czasie odleciało nieco ponad 51 proc. lotów, a średni czas opóźnienia wynosił 39 min. 

Czerwiec przyniósł silny spadek punktualności przewoźnika. W tym miesiącu wskaźnik punktualności wyniósł niecałe 59,8 proc., a średni czas opóźnienia wydłużył się do 37 min, o 10 min więcej niż w maju. W czerwcu linia obsłużyła 10,47 tys. lotów i odwołał 447 rejsów, czyli nieco mniej rejsów niż w maju. 

Najsłabszym dniem dla punktualności był pierwszy poniedziałek miesiąca (4 czerwca) kiedy to współczynnik punktualności spadł poniżej poziomu 44,5 proc. a średni czas opóźnienia lotu wynosił 46 min. Tego dnia LOT obsłużył 362 połączenia, odwołał 16 lotów, trzy były przekierowane. 

Jednak najsłynniejszym dniem zakłóceń operacji LOT-u w tym miesiącu, a zapewne także w całym roku, był 30 czerwca. Wtedy to na gali, którą uświetnił transmitowany przez telewizję publiczną występ Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca "Mazowsze" LOT świętował 100-lecie niepodległości Polski. Tłem sceny były dwa boeingi przewoźnika pomalowane w barwy narodowe. W tym samym czasie, jak donosiły media, na odwołany lot do Toronto oczekiwało około 300 pasażerów polskiego przewoźnika. 

Jak wynika z danych VariFlight, tego dnia lot do Toronto był jednym z 12 odwołanych rejsów. LOT obsłużył za to tego dnia 323 operacje. 30 czerwca średni współczynnik punktualności wyniósł nieznacznie ponad 45,5 proc., a średni czas opóźnienia to aż 49 min. 

30 czerwca w godzinach pomiędzy 16:00 a 17:00 oraz pomiędzy 19:00 a 20:00 współczynnik punktualności spadł do poziomu nieznacznie ponad 13 proc. 

...a następnie rosła

W lipcu przewoźnik zaczął powoli odbudowywać punktualność. Średni współczynnik wzrósł do 60,9 proc., a średni czas opóźnienia zmniejszył się do 35 min. Wzrost punktualności dokonywał się przy wzroście liczby operacji - w lipcu LOT obsłużył prawie 11,3 tys. lotów odwołując 339 rejsów, czyli o ponad 100 mniej niż miesiąc wcześniej. Trzy rejsy zostały przekierowane lub zawrócone do portu wylotu. 

Największy miesięczny spadek punktualności został odnotowany w niedzielę - 29 lipca. Wtedy to współczynnik punktualności spadł do niecałych 45,8 proc. a średni czas opóźnień wzrósł do 43 min. Tego dnia LOT obsłużył 332 loty oraz odwołał 19 połączeń. 

Sierpień był kolejnym miesiącem poprawy wskaźników punktualności. W poprzednim miesiącu sięgnął nieco ponad 66,5 proc., a średni czas opóźnienia zmniejszył się do 32 min. W sierpniu LOT obsłużył ponad 11,4 tys. lotów, odwołując 270 rejsów. Samoloty obsługujące dwa połączenia zawróciły do portu wylotu. 

W sierpniu wciąż zdarzały się słabsze dni dla operacji LOT-u, takie jak niedziela - 12 sierpnia, kiedy to współczynnik punktualności spadł do nieco ponad 46,8 proc., a średni czas opóźnień wynosił 45 min. Tego dnia samoloty LOT-u obsłużyły 348 rejsów, a sześć lotów było odwołanych. 

Puntualność gorsza niż przed rokiem

Od początku tego roku do końca sierpnia, współczynnik punktualności wynosi prawie 72,4 proc. W tym okresie średni czas opóźnienia wynosił 29 min. Ogółem w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku LOT obsłużył prawie 80,2 tys. lotów oraz odwołał prawie 2,4 tys. rejsów. 52 loty były przekierowane lub zawrócone. 

Dane VariFlight dotyczące punktualności narodowego przewoźnika od początku roku potwierdzają spostrzeżenia większości pasażerów - najniższe szanse na opóźnienie mamy wybierając rejsy poranne. Im późniejsza godzina tym bardziej rosną szanse na to, że nasz lot będzie opóźniony. 

Tegoroczne dane za pierwsze osiem miesięcy roku pokazują spadek punktualności. W analogicznym okresie przed rokiem, LOT mógł wykazać się współczynnikiem punktualności na poziomie ponad 77,3 proc. oraz średnim czasem opóźnienia wynoszącym 26 min. Jednak w pierwszych ośmiu miesiącach 2017 r. LOT obsługiwał znacznie mniej operacji niż w tym roku - niecałe 67,5 tys. Mniejsza była też liczba odwołań (935 lotów) oraz przekierowań lub zawróceń (26). 

Ogólnoeuropejski problem

LOT nie jest jedynym przewoźnikiem europejskim, który w tym roku zmaga się z problemem opóźnień. W pierwszych ośmiu miesiącach roku nieznacznie niższy współczynnik punktualności niż LOT, wynoszący ponad 71,6 proc. wykazały linie lotnicze Lufthansa. Niemiecki przewoźnik obsłużył w tym czasie ponad 352,5 tys. lotów, odwołując prawie 9,2 tys. rejsów. Podobny był także średni czas opóźnienia lotów Lufthansy, który wynosił 28 min. 

Jeszcze gorzej wypadł największy pod względem liczby pasażerów przewoźnik w Europie, linie lotnicze Ryanair, którego współczynnik punktualności za okres pierwszych ośmiu miesięcy roku wynosi 68,4 proc. 

Poważne problemy z punktualnością miały także linie lotnicze British Airways (69,6 proc.), Air France (69,2 proc. i ponad 12 tys. odwołanych lotów), Wizz Air (70,6 proc., za to tylko 513 odwołanych lotów) czy Swiss (71,6 proc.). 

Lepiej wypadały za to linie lotnicze UIA (74,4 proc. i tylko 194 odwołane loty), Austrian Airlines (78,8 proc.), KLM (80,3 proc.), Alitalia (83,2 proc.), Iberia (83,3 proc.) czy Finnair (82,8 proc. i tylko 639 odwołanych lotów). Na tle innych przewoźników szczególnie pozytywnie wyróżniają się linie lotnice Aeroflot. Od początku rosyjski przewoźnik nie tylko wypracował współczynnik punktualności na poziomie 87,4 proc. przy średnim czasie opóźnienia wynoszącym 21 min, ale także od początku roku odwołał jedynie 743 loty, wykonując ponad 220 tys. operacji. 


Problem tegorocznego pogorszenia punktualności w Europie nie umknął uwadze Międzynarodowemu Zrzeszeniu Przewoźników Lotniczych (IATA), które w lipcu wystosowało mocny apel o poprawę sytuacji skierowany do europejskich rządów oraz operatorów obszarów kontroli przestrzeni powietrznej. Zdaniem IATA główni operatorzy w Europie nie poczynili wymaganych inwestycji, decydując się w zamian na osiąganie ponad normalnych korzyści z pobierania opłat nawigacyjnych. Poza tym najwięksi dostawcy usług albo w niewystarczającym stopniu inwestowali w swoich pracowników, albo stosowali przestarzały system zatrudnienia, który powoduje iż pracownicy nie są kierowani do służby wtedy, gdy zachodzi taka konieczność, lub w miejscach, gdzie są najbardziej potrzebni, w rezultacie czego tworzyły się opóźnienia dotykające pasażerów, argumentują władze IATA. 

Zarzuty te nie powinny jednak dotyczyć Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która w pierwszej połowie tego roku odnotowała znaczną poprawę punktualności. Jeszcze dekadę temu średnie opóźnienie wynosiło 2,5 minuty na jeden lot. Obecnie, dzięki wprowadzonym przez PAŻP usprawnieniom, wartość ta spadła do 0,11 minuty w roku 2017, co czyni PAŻP liderem w Europie, przypominają władze Agencji. 

Problemy techniczne i opóźnienia dostaw samolotów

Oprócz konieczności zmagania się z ogólnoeuropejskimi czynnikami powodującymi opóźnienia, w tym roku LOT borykał się z własnymi problemami. Poważnym ciosem w dalekodystansową siatkę połączeń przewoźnika były problemy techniczne związane z silnikami Rolls-Royce Trent 1000, napędzającymi boeingi 787 w barwach PLL LOT. Z kolei w obsłudze siatki połączeń europejskich nie pomogło opóźnienie dostaw używanych embraerów e195, które zgodnie z pierwotnymi planami miały zasilić siatkę połączeń LOT jeszcze przed szczytem sezonu letniego. 


Polski przewoźnik starał się ograniczyć negatywne skutki tych zdarzeń wynajmując w drodze wet-lease maszyny od innych przewoźników. Tego lata w ramach dalekodystansowej siatki przewoźnika mogliśmy podróżować na pokładzie boeinga 787-9 linii Neos oraz airbusa A330 linii lotniczych Air Europa. Na połączeniach europejskich, poza maszynami linii Nordica, które normalnie obsługują połączenia LOT-u, polecieć mogliśmy także boeingami 737-800 linii lotniczych Blue Air, bułgarskim embraerem czy dodatkowo wynajętymi bombardierami Q400. 

Kosztowne problemy

Opóźnienia to bez wątpienia spory problem wizerunkowy dla linii lotniczych. Dla przewoźników europejskich wystąpienie opóźnienia lotu, które przekracza 3 godziny, lub odwołanie lotu może wiązać się z koniecznością wypłaty pasażerowi odszkodowania w wysokości od 125 do 600 euro, co reguluje rozporządzenie 261/2004 z dnia 11 lutego 2004 r. 

Od początku roku do końca sierpnia tego roku, współczynnik punktualności przylotów dla wartości opóźnienia wynoszącej 180 min wynosił dokładnie 99,64 proc. Przy prawie 80,2 tys. obsłużonych lotach i prawie 2,4 tys. odwołanych, oznacza to, że gdyby wszyscy pasażerowie przewoźnika, którym przysługuje prawo do roszczeń, zdecydowali się ubiegać się o odszkodowania, byłoby to odczuwalnym problemem finansowym dla LOT-u. 

Wraz z końcem wakacji, czyli końcem najgorętszego operacyjnie okresu dla LOT, można mieć nadzieję, że poprawa punktualności operacji przewoźnika, która postępuje od lipca, ulegnie przyspieszeniu. Nie można jednak zapominać, że zakończenie szczytu sezonu letniego to także czas wzmożonych planowanych przeglądów floty oraz perspektywa obsługi połączeń czarterowych.

wykresy: VariFlight
fot: Piotr Bożyk, Damian Czarnecki (LOT)




gość_386a2 - Profil
gość_386a2
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie