×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Air Belgium mówi o wysokim obłożeniu. Media wątpią


Linie Air Belgium poinformowały, iż podczas niektórych dni w sierpniu średni współczynnik wypełnienia na lotach wyniósł 75-80 proc. Media, takie jak Orient Aviation, uznają te dane za “mocno nieprawdopodobne”.



Kontrowersje pojawiły się po wywiadzie w Le Soir, w którym Niky Terzakis, prezes Air Belgium, ogłosił, iż tuż po uruchomieniu lotów do Hongkongu, średni współczynnik wypełnienia wynosił 50-60 proc., a w "niektóre dni" sierpnia nawet 75-80 proc. 

Po tych słowach prezesa przewoźnika, media szybko przypomniały wcześniejsze doniesienia oraz nagrania wideo pojawiające się w mediach społecznościowych, w których widać “puste” loty airbusa A340, na którego pokładzie jest tylko kilkoro pasażerów. Według relacji pracowników obsługi naziemnej oraz pasażerów, na pokładach Air Belgium podróżuje średnio od 30 do 40 osób. 

Dotychczasowe wyniki przewozowe nie zniechęcają jednak władz Air Belgium oraz chińskich i rosyjskich inwestorów przewoźnika do dokapitalizowania linii lotniczych, tak aby sfinansować dalszy rozwój. W tym samym wywiadzie dla Le Soir, Terzakis zadeklarował, że od wrześnie Air Belgium zacznie latać do Zhengzhou, od października do Wuhan a od listopada do Taiyuan. 

Zdaniem ekspertów branży, na nowych trasach linie lotnicze Air Belgium mogłyby liczyć na znaczące wsparcie finansowe samorządów chińskich miast, jednak z żaden z tych kierunków nie gwarantowałby wypełnienia lotów oraz marż niezbędnych do tego, by trasy te okazały się dochodowe. 

W tej chwili Air Belgium kontynuuje loty do Hongkongu obsługiwane trzy razy w tygodniu airbusami A340-300. Pierwotnie przewoźnik zapowiadał, że operacje do Hong Kongu będą realizowane od czterech do pięciu razy w tygodniu, jednak ostatecznie wycofał się z dodatkowych częstotliwości. 


Przedstawiciele Air Belgium wierzą, że Hongkong mógłby stać się mini hubem przewoźnika. Terzakis ma nadzieję, że do października uda się podpisać umowy interline z azjatyckimi liniami lotniczymi, które dowoziłyby pasażerów z Azji Północnej oraz Azji Południowo - Wschodniej. - Z Charleroi będziemy w stanie dolecieć do takich miast jak Tokio lub Cebu - zapowiada Terzakis. 

Obecnie flota Air Belgium składa się z trzech airbusów A340-300, które wcześniej służyły w liniach lotniczych Finnair. Przewoźnik sprzedaje bilety w klasach ekonomicznej, ekonomicznej premium oraz biznes, pomimo iż w samolotach Air Belgium nigdy nie zainstalowano foteli w klasie ekonomicznej premium. Pasażerowie, którzy wykupili podróż w klasie ekonomicznej premium umieszczani są w klasie biznes. 

Największym udziałowcem w liniach lotniczych Air Belgium z 49,995 proc. udziałów, jest firma Aviation Investment Holding NV., której właścicielami są Peter Yip - inwestor z Hongkongu, Aleksiej Sumczenko - rosyjski biznesmen oraz Mikko Rautio. Sam holding Aviation Investment jest własnością firm Pioneer Topworld Ltd oraz Sky Master Holdings Ltd. z siedzibą w Hongkongu. Poprzez swoich udziałowców z Hongkongu, linie lotnicze Air Belgium otrzymywały inwestycje od chińskiego biura podróży UTour. 

Zgodnie z prawem, przewoźnik tradycyjny, który korzysta z belgijskich praw transportowych musi w większości należeć do belgijskich podmiotów. 50,005 proc. pakiet większościowy udziałów należy do 3T Management & Associates BVBA, w tym 19,993 proc. do prezesa Air Belgium, 12,501 proc. do inwestora rządowego Federale Participatie en Investeringsmaatschappij NV oraz 5,01 proc. do Sabena Aerospace NV. 

Kapitał zakładowy Air Belgium wynosi 20 mln euro. 

fot. Air Belgium



gość_92933 - Profil
gość_92933
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie