Lotnisko w Radomiu robi kolejny krok w stronę PPL

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
28 czerwca 2018 16:42
17 komentarzy
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Radomia (26.06) jednomyślnie podjęto uchwałę w sprawie zawarcia przez miasto z podmiotem zarządzającym lotniskiem cywilnym użytku publicznego umowy dzierżawy do dnia 8 września 2040 r.
Reklama

Decyzja radnych otwiera drogę przedsiębiorstwu Państwowe „Porty Lotnicze” (PPL) do rozpoczęcia inwestycji w radomskim porcie. Kwestia rozbudowy lotniska na Sadkowie powstała kilka miesięcy temu w związku z koniecznością znalezienia alternatywy dla zatłoczonego do granic swoich możliwości warszawskiego portu Chopina. PPL musiało poszukać lotniska, które umożliwi przetrwanie portu do czasu wybudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), co nastąpić ma pod koniec października 2027 r.

Do zastępczego portu dla Okęcia pretendował Mazowiecki Port Lotniczy (MPL) w Modlinie, lotnisko w Łodzi i właśnie Radom. Analiza, zlecona przez PPL, firmie Arup oceniła tylko pierwszy i ostatni port wykluczając Łódź pod pretekstem, że ewaluacja ma dotyczyć tylko województwa mazowieckiego. Z raportu Arupa wynika, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozbudowanie lotniska w Radomiu, choć jak twierdził sam prezes PPL Mariusz Szpikowski, to co znajduje się na Sadkowie można co najwyżej nazwać prototypem lotniska.


PPL uzasadnia wybór Radomia przede wszystkim możliwością prowadzenia szybkiej i bezproblemowej inwestycji, co pozwoli na prezentacje oferty usług lotniska w sezonie zima 2019/2020, a linie lotnicze będą mogły rozpocząć operacje już w sezonie lato 2020. Natomiast ewentualna rozbudowa MPL tak szybkich efektów dać nie może, bo budowa musiałaby odbywać się na lotnisku obsługującym 3 miliony pasażerów rocznie.

PPL podnosi też kwestie środowiskowe, które mają być wielką barierą inwestycyjną dla modlińskiego portu. Obecnie port w Modlinie ma limit środowiskowy na poziomie 60 operacji na dobę. PPL zakłada, że limit na lotnisku alternatywnym powinien wynosić, co najmniej 170 takich operacji. Zdaniem przedstawiciele portu Chopina uzyskanie zgody środowiskowej na takim poziomie w Modlinie może potrwać nawet 5 lat.

Kolejną cechą dyskwalifikującą MPL według PPL, jest problem handlowy jedynego operatora. Ryanair jest nie tylko wyłącznym klientem modlińskiego portu, ale również jedną z największych linii lotniczych na świece, co pozwala mu skutecznie odstraszać ewentualną konkurencję. Przy tak silnej pozycji Irlandczyków żadna inna linia nie będzie chciała się z nimi konfrontować. W dodatku wszelka rozbudowa MPL zostanie w pierwszej kolejności skonsumowana właśnie przez Ryanaira, co nie pozostawi wiele miejsca rywalom.

Najsłabszym punktem Radomia jest dojazd z Warszawy. Tu niewątpliwie Modlin ma przewagę, którą może jeszcze nad Radomiem powiększyć, jeśli zostaną zakończone prace nad bezpośrednim połączeniem kolejowym w Warszawą. PPL ma świadomość wagi tego problemu, jednak jego zdaniem rozbudowa drogi S7 przyspieszy dojazd do Radomia, a budowa trasy S12 odciąży szlaki komunikacyjne. W rezultacie dojazd z Warszawy do radomskiego lotniska nie będzie trwał dłużej niż 55 minut. Dodatkowo mają zostać przygotowane lokalne drogi dojazdowe tak, żeby nie trzeba było, w drodze na radomskie lotnisko, przejeżdżać przez centrum miasta.

Obrońcy Modlina często twierdzą, że wybór Radomia wynika z braku kontroli PPL nad spółką MPL i klinczu spowodowanego wymogiem jednomyślności przy podejmowaniu decyzji. Jednak PPL stanowczo temu zaprzecza twierdząc wręcz, że rozbudowa Radomia byłaby realizowana, nawet gdyby PPL miał dziś 100 proc. udziałów w modlińskiej spółce.

Inwestycja PPL w lotnisko na Sadkowie wydaje się dziś niezagrożona, choć wielu komentatorów uważa, że jest to cześć samorządowej kampanii wyborczej i cały temat zostanie wygaszony, gdy głosy trafią już do urn. Pozostawiając politykę na uboczu, spróbujmy odnieść się do argumentów PPL.

Nie da się ukryć, że budowa portu radomskiego, która de facto będzie prowadzona z założenia, jako inwestycja green field, będzie łatwiejsza niż wykonywanie skomplikowanych prac budowlanych w funkcjonującym pełną parą MPL. Jest też prawdą, że Radom nie ma problemu Ryanaira. Te dwa argumenty przemawiają niewątpliwie za Radomiem, kolejne jednak budzą już poważne zastrzeżenia.


Argument środowiskowy przekreślający Modlin, można łatwo odwrócić, bo skoro Modlin będzie musiał czekać na zwiększenie limitów środowiskowych 5 lat, to dlaczego ma to trwać krócej w Radomiu? Port na Sadkowie, tak jak Okęcie, znajduje się w granicach miasta, więc nie wiadomo, dlaczego mieszkańcy Radomia mają spokojnie przyglądać się jak lawinowo rośnie ruchu lotniczy nad ich głowami? Tym bardziej, że układ drogi startowej w Radomiu wymuszać będzie przeloty nad jego południowymi dzielnicami.

Założenie, że dojazd do Radomia w ciągu niespełna dwóch lat polepszy się tak bardzo, że będzie zbliżony do czasu dojazdu do Modlina, jest podglądem bardzo odważnym. Skala koniecznych do zrealizowania inwestycji drogowych wymagać będzie znacznie więcej czasu niż 20 miesięcy. Nawet, jeśli uda się zbudować mały port lotniczy w Radomiu w mniej niż dwa lata, to może okazać się, że dojazd do niego jest nadal zbyt uciążliwy.

Nawet po zbudowaniu portu i dojazdowych szlaków komunikacyjnych prowadzących do niego, otwartym pytaniem pozostaje jak zachęcić linie lotnicze do przeprowadzki do Radomia? Można odnieść wrażenie, że PPL hołduje tezie, iż Radom przyciągnie atrakcyjnością swojej przyszłej infrastruktury. Jednak ważniejszym powodem korzystania z Radomia może okazać się brak dostępności slotów na Okęciu. Linie lotnicze, które będą chciały latać do Warszawy mogą stanąć przed dylematem, albo latamy do Radomia albo nie latamy wcale, tym bardziej że rozbudowa Modlina stoi pod wielkim znakiem zapytania.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
lysypiotr76 2018-07-02 12:12   
lysypiotr76 - Profil lysypiotr76
Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu trafi do sądu wniosek o upadłość lotniska w Radomiu. Dzięki temu PPL w szybki sposób, bez pośrednictwa syndyka masy upadłości i długiej procedury likwidacyjnej przejmie lotnisko. Zastosowana zostanie procedura ,,pre-pack'', która pozwala na sprzedaż upadającej firmy innej firmie, a ta zobowiąże się do kontynuacji dotychczasowego profilu działalności. Składający wniosek Port Lotniczy Radom we wniosku o upadłość wskaże PPL jako podmiot który przejmie nieruchomości, pracowników i zobowiązania dotychczasowego właściciela lotniska. Szybkie przejęcie pozwoli jeszcze w tym roku na rozpoczęcie inwestycji by Radom w ciągu najbliższych 2-3 lat stał się lotniskiem uzupełniającym dla Lotniska Chopina.
gość_9badd 2018-07-02 11:45   
gość_9badd - Profil gość_9badd
gość_ec29c: Znajomość cytatu ministra spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego powalająca. Tyle, że nic z tego nie wynika.
eFJot 2018-07-02 10:51   
eFJot - Profil eFJot
gość_8db8f: polecam pomiar google maps. Obecnie jadąc 7 od strony Warszawy do Radomia, od zjazdu z tejże 7 (Rondo NSZ) masz do lotniska 7 km. Jedzie się to obecnie 10 minut, gdy jedziesz DK9 i DK12. Z artykułu wynika również, że te drogi też będą odpowiednio dostosowane. Więc to żaden problem.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama