×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Vueling


Powstały w 2004 r. Vueling przebył ciekawą drogę by znaleźć się w obecnym położeniu: jest prężnie rozwijającą się linią niskokosztową, należącą do jednej z większych europejskich grup lotniczych. Testowaliśmy przewoźnika na dwóch trasach krajowych w Hiszpanii.


Vueling (IATA: VY, ICAO: VLG)  koncentruje się przede wszystkim na rynku hiszpańskim. To w tym kraju ma najwięcej baz operacyjnych (w A Coruña, Alicante, Bilbao, Madrycie, Maladze, Palma de Mallorca, Santiago de Compostella, Sewilli i Walencji). Oferowanie z tego kraju - według wskazań OAG Schedules Analyser - wyniosło w 2017 r. 29,6 mln foteli, a łączne - nieco ponad 35 mln. Znaczącą częścią składową są trasy krajowe w Hiszpanii (13,1 mln). 

Flota przewoźnika składa się ze 113 samolotów: 5 szt. airbusów A319 (144 miejsca), 93 - A320 (180 lub 186 foteli) oraz 15 maszyn w wersji A321 (dla 220 pasażerów). Vueling ma także zamówione 46 airbusów A320neo.


W Polsce Vueling obecny jest na dwóch lotniskach: w Krakowie i Warszawie, dokąd sezonowo lata z Barcelony-El Prat. 

Redakcja testowała przewoźnika na dwóch trasach po Hiszpanii: z Barcelony do Grenady i z Sewilli do Barcelony. Między pierwszą parą z wymienionych miast linia oferuje od 3 do 5 lotów w ciągu doby (zależnie od dnia tygodnia i sezonu), z kolei w przypadku drugiej pary - od 4 do 9 rotacji dziennie.   

1. Historia pełna meandrów 

Vueling został powołany do życia w lutym 2004 r. Pierwszy rejs odbył się pół roku później na trasie z Barcelony-El Prat na Ibizę. Początkowo flota składała się z dwóch airbusów A320 stacjonujących na głównym lotnisku katalońskim. W 2005 r. ustanowiono drugą bazę operacyjną - w Madrycie-Barajas. W 2007 r. przewoźnik zainwestował w pierwszą bazę zagraniczną - w Paryżu-CDG. 

Początkowo struktura własnościowa była stosunkowo mocno rozproszona. Największy pakiet udziałów miała prywatna brytyjska firma Apax Parters (40 proc.). Drugim akcjonariuszem był hiszpański Inversiones Hemisferio należący do medialnej Grupo Planeta (30 proc.). 23 proc. udziałów znalazło się w rękach zarządców linii, a pozostałe 7 proc. - należało do V.A. Investor (JetBlue Airways). 

Jednym z przełomowych momentów w historii przewoźnika była sprzedaż pakietu akcji przez Apax. Odbyło się to w momencie, kiedy nad Vuelingiem zebrały się czarne chmury, a wskaźniki ekonomiczne znalazły się na poziomach ostrzegawczych. Wtedy także zarząd podał się do dymisji. 


W rok później przewoźnik, wraz z rywalizującym z nim ówcześnie Clickairem, ogłosiły plan fuzji. Pozostawiono nazwę pierwszej z linii (pochodzącą zresztą od hiszpańskiego słówka vuelo - czyli lot). Szefem połączonych przedsiębiorstw uczyniono z kolei przedstawiciela drugiego przewoźnika - Alexa Cruza. Nim jednak sprawa została sfinalizowana, zgodę na proces zjednoczenia musiała wyrazić Komisja Europejska. Ta narzuciła kilka warunków - m.in. rezygnację z kilkunastu slotów w Barcelonie i innych lotniskach europejskich. Do formalnego połączenia doszło 15 lipca 2009 r.

Kolejnym przełomowym momentem w historii Vuelinga był zakup przez International Airlines Group. Odbyło się to za pośrednictwem Iberii. Narodowy hiszpański przewoźnik posiadał w niskokosztowej linii prawie 46 proc. udziałów. W listopadzie 2012 r. zaproponowano wykupienie pozostałej części akcji. W ten sposób chciano "rozproszyć" długi z jakimi od lat borykała się Iberia. Pierwsza propozycja IAG-u była jednak znacznie poniżej wartości, co doprowadziło do odrzucenia oferty. Dopiero druga oferta spotkała się z akceptacją zarządu. Prócz tego, Vueling pozostał przewoźnikiem niezależnym (pierwszy plan zakładał wchłonięcie przez siostrzaną linię).


Obecnie Vueling radzi sobie bardzo dobrze. W ubiegłym roku niskokosztowy przewoźnik zanotował 128 mln zysku operacyjnego netto. W pierwszych dwóch kwartałach 2018 r. wyniki są nieco słabsze (zanotowano nawet straty), co spowodowane było głównie strajkami we Francji i Włoszech, które wpływają na dochody baz w tych krajach. Rosną jednak wskaźniki oferowania i ruchu oraz wypełnienia pokładów.

2. Low-costowe taryfy

Strona Vuelinga jest prosta i przejrzysta. Utrzymana w kolorystyce żółto-szarej - a więc w barwach linii. Podstawowa jej funkcja - rezerwacja biletów - jest wyraźnie zaznaczona. W zakładach dostępna jest jeszcze odprawa on-line, bieżące oferty promocyjne oraz niezbędne informacje dotyczące podróży. Dostępne są wersje m.in. angielska, hiszpańska i portugalska. 


Bilety możemy kupić w trzech taryfach. W najbardziej podstawowej - "Basic" - płacimy tylko za przelot. W nieco droższej - "Optima" - uzyskujemy możliwość nadania bagażu rejestrowanego do 20 kg, wybór miejsca w samolocie oraz automatyczną odprawę. Ostatnia - "Time Flex" - różni się od wcześniejszej tym, że nie ma możliwości nadawania walizki. Są za to inne przywileje: nieograniczona i bezpłatna zmiana terminu lotu (po pokryciu różnicy do aktualnej ceny), darmowa zmiana na lot tego samego dnia, priorytetowa odprawa i pokładowanie oraz fast-track podczas kontroli bezpieczeństwa.

Przebieg zakupu biletu jest bardzo prosty i jasny. Najpierw wybieramy interesującą nas trasę i daty podróży. Potem zostajemy przekierowani do strony wyboru taryfy. W kolejnym kroku podajemy dane podróżującego. 


Następnie możemy wybrać usługi dodatkowe. W ostatniej fazie przechodzimy do płatności. Te możliwe są na kilka sposób: kartami kredytowymi, PayPal, AmazonPay, systemem Sofort Banking lub iDeal. 

3. Odprawa na lotnisku wciąż darmowa

Vueling oferuje kilka form odprawy. W Barcelonie można odprawić się i nadać bagaż w dowolnym momencie dnia wylotu. Do dyspozycji mamy zarówno tradycyjne stanowiska jak i samoobsługowe maszyny, między którymi krążą pracownicy gotowi pomóc w razie kłopotów. Warto jednak pamiętać, że wszystkie te opcje są bezpłatne.


W przypadku wylotów z innych lotnisk odprawa standardowo otwierana jest na dwie godziny i zamykana 40 min. przed planowanym odlotem. 

Pełen przewodnik po odprawie w Vuelingu można przeczytać tutaj.

4. Wygodne loty

Oba loty, które odbyliśmy, obsługiwane były airbusami A320. Z Barcelony do Grenady leciała maszyna o nr rejestracyjnych EC-MFK, a z Sewilli do Barcelony - EC-MKM. Oba samoloty są jednymi z młodszych we flocie przewoźnika. Zostały wyprodukowane odpowiednio: w 2015 i 2016 r. 


Wnętrze samolotów jest standardowe dla linii low-costowych o jednym układzie klasowym. Fotele mają nieodchylane oparcia, a obite są ciemnoszarym materiałem skóropodobnym. Na zagłówkach przyczepione są materiałowe lub syntetyczne nakładki z logiem linii. Ilość miejsca na nogi jest standardowa.


Boarding zarówno w Barcelonie jak i w Sewilli przebiegał sprawnie i szybko. Do samolotów pasażerowie wsiadali przez rękawy. Po przylocie do Grenady do terminalu przejść trzeba było pieszo, a w stolicy Katalonii - przewieziono podróżnych autokarem. 


Oba loty przebiegły bardzo sprawnie i przyjemnie. Trzeba jednak wspomnieć, że rejs z Sewilli był opóźniony o ponad godzinę z powodu mgły na lotnisku wylotowym. Obsługa była profesjonalna, grzeczna i sympatyczna. Po osiągnięciu wysokości przelotowej prowadzony był płatny serwis. Ceny napojów, posiłków i przekąsek nie odbiegały znacząco od oferty innych europejskich przewoźników niskokosztowych. 
5. Podsumowanie 
Oferta Vuelinga nie odbiega znacząco od standardów oferowanych przez inne europejskie low-costy. Na wyróżnienie zasługuje jednak darmowa odprawa na lotniskach. Wysoko ocenić trzeba także czystość na pokładzie i sympatyczną obsługę. 

Struktura taryfowa jest zrozumiała. Odbiega wprawdzie od innych przewoźników tego typu. W mojej ocenie jest jednak znacznie prostsza i korzystniejsza zwłaszcza dla osób podróżujących z bagażem rejestrowanym. 


Vueling polecić można szczególnie w przypadku podróży krajowych po Hiszpanii. Linia oferuje dość konkurencyjne ceny w stosunku do połączeń kolejowych (zwłaszcza na popularnych trasach) przy dużo krótszych czasach podróży. Dodatkowym atutem są także bardzo częste loty między większymi miastami na Półwyspie Iberyjskim.

fot.: Mirosław Pachowicz
Reporter Pasazer.com leciał Vuelingiem na bilecie pełnopłatnym.


Reklama


Booking.com
gość_02f77 - Profil
gość_02f77
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie