Analiza: PPL pr-owo rozgrywa udziałowców Modlina

Tomasz Śniedziewski - Profil Tomasz Śniedziewski
30 kwietnia 2018 11:28
17 komentarzy
Proponując zmianę zasady jednomyślnego głosowania w spółce zarządzającej lotniskiem w Modlinie, PPL stawia samorządowych udziałowców wobec decyzji biznesowo niemożliwej do zaakceptowania, ale pr-owo trudnej do odrzucenia.
Reklama

Ubiegły tydzień przyniósł informację, iż pojawiła się szansa na zakończenie trwającego od ubiegłego roku konfliktu pomiędzy PPL a pozostałymi udziałowcami portu lotniczego w Modlinie.

Modliński pat trwa od czasu, gdy wspólnicy spółki zarządzającej lotniskiem nie są w stanie porozumieć się w sprawie wizji rozwoju portu lotniczego. 

Lotnisko planowało przeprowadzić inwestycje, które miałyby być sfinansowane poprzez emisję obligacji o wartości 60 mln złotych. W tym celu część wspólników dogadała się z Bankiem Pekao, który gotowy był wyemitować obligacje. Pomysłodawcy tego rozwiązania przekonują, że zgoda Banku Pekao na emisję obligacji świadczy o dobrej ocenie sytuacji finansowej lotniska. Bank nie wymaga też od portu żadnych dalszych zabezpieczeń poza tymi, które ten przedstawił już przy wcześniejszych rundach finansowania.

Na ten plan rozwoju nie chce się zgodzić PPL. Władze spółki tłumaczą, że mogą same dokapitalizować to lotnisko, ale tylko w zamian za pełną kontrolę, choć bez odpowiedzialności za przeszłe zobowiązania. Dodatkowo prezesowi PPL nie podoba się to, że jedynym przewoźnikiem na lotnisku są linie lotnicze Ryanair.

- Modlin nie ma ograniczeń w nocy, a jednak nikt tam nie chce latać oprócz Ryanaira. Dopóki nie zniknie dominacja Ryanaira, według mnie żadna inna linia nie pojawi się na Modlinie - mówił Mariusz Szpikowski, prezes PPL

To wszystko spowodowało, że zamiast porozumieć się z pozostałymi wspólnikami, spółka PPL zdecydowała się wesprzeć inne podmiot - port lotniczy w Radomiu, który zgodnie z zapowiedziami PPL miałby się stać lotniskiem nastawionym na przewoźników niskokosztowych i czarterowych. List intencyjny w sprawie przejęcia portu lotniczego w Radomiu został podpisany 17 stycznia, czyli prawie tydzień po nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników lotniska w Modlinie.


Wszystkie kolejne działania PPL, w tym prezentacja uznanego przez władze lotniska w Modlinie za absurdalny, raportu firmy ARUP, z którego wynika, iż wybudowanie od nowa lotniska w Radomiu byłoby tańsze od inwestycji w istniejące lotnisko w Modlinie, tylko zaogniały konflikt. W styczniu tego roku województwo mazowieckie zarzuciło PPL działanie na szkodę lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim oraz wezwało przedsiębiorstwo do odsprzedania swoich udziałów w lotnisku.

- Województwo stoi na stanowisku, że jeśli Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” nie jest zainteresowane dalszym istnieniem i rozwojem lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim powinno odsprzedać swoje udziały na rzecz pozostałych udziałowców lub podmiotu trzeciego gwarantującego rozwój lotniska - pisali autorzy oświadczenia.

Ubiegłotygodniowy list Mariusza Szpikowskiego skierowany na ręce Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, informuje, iż nie zanosi się na to, by konflikt został rozwiązany po myśli autorów styczniowego oświadczenia województwa mazowieckiego.

Rozbieżności widoczne są już w ocenie tego, kto odpowiada za modliński pat - szef PPL dystansuje się od zarzutów, że kierowane przez niego przedsiębiorstwo blokuje rozwój portu lotniczego w Modlinie.

"Pragnę przypomnieć, że to właśnie PPL w ostatnich latach wychodził z inicjatywami mającymi na celu racjonalny rozwój lotniska zarządzanego przez spółkę, której jesteśmy udziałowcami. Racjonalny, to znaczy oparty na zdrowych założeniach rynkowych i gospodarczych, w optymalnym modelu funkcjonowania, przynoszący korzyści ekonomiczne dla PL Modlin, a nie służący interesom jedynego przewoźnika operującego z PL Modlin kosztem tego Portu" - czytamy w liście.

Zdaniem Szpikowskiego, źródła konfliktu PPL z pozostałymi wspólnikami należy szukać w obecnym kształcie umowy spółki zarządzającej lotniskiem w Modlinie. Zapis o tym, że do przegłosowania zmian konieczna jest jednomyślność udziałowców, szef PPL porównuje do jednoznacznie źle kojarzącej się w historii Polski instytucji "liberum veto".

- 

Rozumiejąc Państwa ideę jednomyślności jako gwarancję zabezpieczenia indywidualnych interesów każdego z udziałowców, zmuszony jestem podkreślić, że zasada ta szeroko funkcjonująca w spółce jaki swego rodzaju "liberum veto" jest rozwiązaniem unikatowym, utrudniającym prawidłowe działanie spółki - argumentuje Szpikowski.

W związku z tym PPL proponuje, by zasada jednomyślności podejmowania decyzji została zamieniona głosowaniem większością głosów z uwzględnieniem postanowień Kodeksu Spółek Handlowych.

"O ile zaproponowany kierunek spotka się z pozytywną odpowiedzią Pana Marszałka oraz pozostałych Wspólników, gotowy jestem wystąpić do Zarządu Spółki z wnioskiem o zwołanie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników w celu niezwłocznego przedyskutowania zasad i trybu procedowania zmiany Umowy Spółki, między innymi w zakresie zniesienia zasady jednomyślności obowiązującej na zgromadzeniach wspólników, aby w ten sposób otworzyć kolejny etap naszej współpracy w celu podejmowania wspólnych i niekonfliktowych decyzji właścicielskich" - deklaruje Szpikowski w liście.

Modlińska koalicja rządowa
Najnowsza propozycja PPL stanowi doskonałe posunięcie ze strony władz PPL, na którym spółka państwowa może jedynie wygrać. Odejście od zasady głosowania jednomyślnego na rzecz głosowania większością głosów jest faktycznie szansą na przezwyciężenie pata, według wszelkiego prawdopodobieństwa na korzyść PPL.

Po nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników w dniu 11 stycznia br., na którym zapadła decyzja o dofinansowaniu lotniska w Modlinie poprzez utworzenie prawie 9,8 tys. udziałów o wartości 500 złotych każdy, objętych i pokrytych wkładem pieniężnym przez województwo mazowieckie, wysokość udziałów PPL w spółce zarządzającej lotniskiem uległa zmniejszeniu. Obecnie Państwowe Przedsiębiorstwo "Porty Lotnicze" posiada 30,39 proc. udziałów w lotniskowej spółce, pozostałe: Agencja Mienia Wojskowego - 34,43 proc, Województwo Mazowieckie - 30,37 proc, oraz Nowy Dwór Mazowiecki - 4,81 proc. udziałów.

Posiadane 30,4 proc. udziałów nie daje PPL szans na samodzielne przegłosowanie decyzji w spółce, nawet gdy decyzje te podejmowane są zwykłą większością. By przeprowadzić decyzje po swojej myśli, PPL musiałby porozumieć się z innym udziałowcem. Najbardziej naturalnym partnerem PPL w tej układance staje się Agencja Mienia Wojskowego, która podobnie jak PPL leży w kręgu spółek kontrolowanych przez rząd. Zawiązanie koalicji PPL - AMW wpisywałoby się w praktykę współpracy przedsiębiorstw państwowych znajdujących się w kręgu wpływu władz państwa. Łącznie taka koalicja miałaby blisko 65 proc. głosów.

W przeszłości PPL otrzymał wsparcie między innymi od PLL LOT. Państwowy przewoźnik przygotował na zlecenie PPL-u analizę sezonu letniego dla 15 najbardziej popularnych wakacyjnych kierunków - z opcjami wylotu z Modlina i Radomia. Choć zamówienie przez PPL analizy przygotowanej przez LOT na pierwszy rzut oka wydaje się normalnym krokiem, to wątpliwości budzi fakt, że narodowy przewoźnik opracowuje raport, którego założeniem jest poinformowanie niskokosztowych i czarterowych konkurentów o najbardziej optymalnym sposobie prowadzenia działalności.

LOT mocno opowiedział się także po stronie PPL w istniejącym konflikcie pomiędzy wspólnikami lotniska w Modlinie, składając zawiadomienie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczące nadużycia pozycji dominującej przez lotnisko w Modlinie. W tej sprawie trudno wykazać, jakim interesem, poza wsparciem PPL-u, kieruje się LOT, który ani nie lata z Modlina, ani nie zapowiadał realizacji lotów z tego lotniska. Co więcej, składając tę skargę, polski przewoźnik może tylko stracić, gdyż w razie kłopotów Modlina, Ryanair najprawdopodobniej nie przeniesie się do Radomia, ale właśnie na Lotnisko Chopina, gdzie będzie stanowił bezpośrednią konkurencję dla LOTu.

PPL może liczyć także na silne wsparcie Mikołaja Wilda, wiceministra infrastruktury i pełnomocnika rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, który niedawno stwierdził, że ani Modlin ani Łódź nie spełniają warunków by stać się zapasowymi portami lotniczymi dla Lotniska Chopina. Port Lotniczy Radom jest jedynym, naturalnie poza Lotniskiem Chopina, portem, który może obsługiwać aglomerację warszawską, ponieważ spełnia oba konieczne do tego warunki – znajduje się w dostatecznej odległości i z uwagi na fakt, że Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze mogą nad radomskim lotniskiem uzyskać „stosunkowo łatwo kontrolę operacyjną”, przekonywał Wild.


AMW wydaje się więc kolejnym naturalnym kandydatem na bycie koalicjantem PPL. Razem udziałowcy ci dysponowaliby zdecydowaną większością głosów, co w zupełności wystarczałoby do zbudowania antysamorządowej koalicji w spółce, będącej w stanie przeforsować każdą decyzję. Obaj udziałowcy już teraz pozostają w roboczym kontakcie. Planowana inwestycja PPL w port lotniczy w Radomiu, częściowo zarządzany przez armię, do której należy też AMW, wymaga wypracowania wspólnych ram działania oraz prowadzenia negocjacji.

Nawet, gdyby koalicja PPL - AMW nie doszła do skutku, PPL skorzystałyby na zmianie sposobu głosowania z jednomyślnego na większościowy. Udziały w spółkach, w których panuje system jednomyślnego głosowania osiągają niższą wartość niż udziały w spółkach, gdzie o przegłosowaniu decyzji decyduje zwykła większość. W takim wypadku jeżeli władze PPL zgodnie z sugestią przedstawicieli województwa mazowieckiego zdecydowałyby się na sprzedaż udziałów, mogłyby żądać za nie wyższą, rynkową cenę.

Oferta trudna do odrzucenia

Propozycja Szpikowskiego stanowi jednak przede wszystkim znakomite posunięcie pr-owskie. Szef PPL występuje w niej bowiem jako posłaniec pokoju z gałązką oliwną proponując rozwiązanie, które województwo mazowieckie ze względu na własny interes musi odrzucić, zdając sobie sprawę, że dla zachowania twarzy w oczach opinii publicznej odrzucać jej nie wypada.

Odmawiając przystąpienia na propozycję PPL, w oczach części opinii publicznej samorząd staje się stroną niezdolną do kompromisu, na którą spada ciężar winy za przedłużający się konflikt zagrażający przyszłości lotniska oraz związanym z nim miejscom pracy. Taka opinia, szczególnie na kilka miesięcy przez wyborami samorządowymi, może być bardzo nie na rękę władzom województwa, które zapewne zdają sobie sprawę z tego, że wielu wyborców nie faworyzuje stron konfliktów obwinianych o kłótliwość.

Na razie trudno uznać, że jeden list napisany przez szefa PPL może przechylić szalę opinii publicznej na stronę kierowanego przez niego przedsiębiorstwa, szczególnie, iż wcześniej przedstawiciele PPL nie starali się zabiegać o popularność wśród mieszkańców województwa mazowieckiego. Przykładem może być brak przedstawiciela PPL na spotkaniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego na początku kwietnia tego roku. Jednak nowa strategia PPL, która w porównaniu do wcześniejszych ataków przeprowadzanych z pozycji siły zaskakuje dyplomacją i polotem, jest potencjalnie groźna dla władz województwa. Pokazuje, iż PPL zdaje sobie sprawę, że ostateczne rozwiązanie pata modlińskiego dokona się po wyborach samorządowych i planuje grać na osłabienie obecnych władz województwa w oczach opinii publicznej, licząc na stworzenie po wyborach większości politycznej, która wsparłaby realizację planów państwowego przedsiębiorstwa.

Przy takiej aktywności PPL, dalsze kontynuowania przez władze województwa stosowania strategii oblężonej twierdzy może nie wystarczyć by utrzymać władzę w województwie i zachować wpływ na przyszłość lotniska. Teraz samorządowcy muszą podjąć wysiłek i przekonać opinię publiczną, że odmowa przystania na ofertę PLL podyktowana jest interesem portu lotniczego a nie partykularnym interesem marszałka Struzika. W przeciwnym razie wyborcy mogą uznać, że to nie PPL, ale obecne władze województwo mazowieckiego są stroną niezdolną do kompromisu.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gosc_0582 2018-05-04 15:42   
gosc_0582 - Profil gosc_0582
@gość_f4ddo0 umowa nie jest dostępna dla wszytkich ponieważ obowiązuje tajemnica handlowa tak jak przy każdej innej umowy. Pierwszy dokument który zawsze zostaje podpisany to N.D.A (non disclosure agreement) nie zmienia to faktu ze Szpikowski jest w pełni świadomy co jest zawarte w tej umówie i próbuje zrobić z ludzi debili.
gość_f4dd0 2018-05-04 12:24   
gość_f4dd0 - Profil gość_f4dd0
a ja uwielbiam czytać komentarze takich znawców lotnictwa ja ty (celowo z małej). Patrząc na te argumenty coraz bardziej przekonuję się do wersji Szpikowskiego. Jeśli ta umowa jest dostępna dla wszystkich i jawna to dlaczego Zarząd Modlina jej nie upubliczni, przecież dzięki temu uciąłby wszelkie spekulacje. Ciekawe, że jakoś nikt się do tego nie pali:) ech obrońcy twierdzy Modlin coraz bardzie się staracie, żeby swoje racje przedstawić na wierzchu, a coraz słabiej to wychodzi...
gosc_0582 2018-05-02 10:36   
gosc_0582 - Profil gosc_0582
Uwielbiam czytac te komentarze wszytkich exspertow lotnictwa. Po pierwsze zadnej inwestycji w Radomiu nie bedzie. PPL robi wszystko aby blomowac rozwoj WMI bo chce przejac te lotnisko w całości.
Po drugie nikt nie doplaca za FR w WMI. Sa to oglnie dostepne informacje ksiegowe. Po trzecie dla wszytkich geniuszow ktorzy myslą ze PPL nie ma dostepu do umowy z FR?!? SAM PPL USTALAL ZAPISY TEJ UMOWY BEDAC GLOWNY UDZIALOWCEM LOTNISKA. Kazdy udzialowiec jest w pelni swiadomy wszytkich zapisow umowy z FR. PPL wam tworzy niezly tatar z mozgu.
Ponadto co do cennika degresywnego z oplatami...to jest ogolnie przyjety system rozliczen w lotnictwie. Wizz Air czy Lot w takim sam sposob sie rozlicza w WAW.
WMI juz przyjmuje prawie 3 miliony pax per annum i jest wskazany na sukces. Kwestia tylko czy udzialowcy zgodzą sie na warunki PPL.
Hejterzy ktorzy kibicują zamkniecie WMI, puknijcie sie w glowe. Zamkniecie spowoduje znaczny zwrost cen biletow. Zamiast 120zl z WMI do STN bedziece lekko zaskoczeni jak LOT albo BA zaspiewa 1200zl do LHR.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama