LOT zamawia kolejne trzy dreamlinery B787-9

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
24 kwietnia 2018 11:01
34 komentarzy
PLL LOT ogłosił zamówienie kolejnych trzech Boeingów 787-9 Dreamliner. Samoloty zostaną dostarczone w 2019 r. W sumie LOT posiada dziś we flocie osiem mniejszych B787-8 i jednego większego B787-9.
Reklama

Biorąc pod uwagę wszystkie podpiane kontrakty, w tym i przyszłym roku przewoźnik włączy do swojej floty sześć Dreamlinerów. LOT podpisał umowy ze spółkami Avolon Aerospace Leasing Limited na leasing operacyjny trzech nowych samolotów


Boeing 787-9. Nowe samoloty będą pochodziły prosto z fabryki Boeinga w Everettt, a ich dostawy są zaplanowane na maj 2019 r. (dwa egzemplarze) i październik 2019 r. (jeden). Umowy leasingowe zostały zawarte na 12 lat.

- Nowe samoloty to nowe połączenia. Cieszymy się, że dzięki kolejnemu kontraktowi na nowe Dreamlinery będziemy mogli dalej, w rekordowym tempie rozwijać naszą siatkę połączeń dalekiego zasięgu. W sumie do końca 2019 r. będziemy mieli do dyspozycji aż 15 Boeingów 787, co jest nie tylko historycznym rekordem LOT-u, ale i potwierdzeniem, że naszą strategię w zasadzie możemy uznać za zrealizowaną. LOT postawił przy tym na większe od dotychczasowych B787-9, które zabierają na pokład aż 294 pasażerów i był to strzał w dziesiątkę, gdyż pasażerowie coraz chętniej korzystają z naszych usług – mówi Adrian Kubicki, dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej LOT. – W tej chwili mamy w ofercie 13 bezpośrednich połączeń dalekiego zasięgu, a każdy nowy samolot to możliwość otarcia jednego-dwóch kolejnych nowych kierunków – dodaje.


Do tej pory LOT miał zakontraktowane cztery samoloty Boeing 787-9. W związku z nowym zamówieniem w sumie ich liczba wzrosła do siedmiu. Pierwszy samolot tego typu został już dostarczony, kolejny wyląduje w Warszawie na początku maja tego roku. Pierwszy Boeing 787-9 wykonuje regularne połączenia do Chicago i Toronto, drugi będzie obsługiwał rejsy z Warszawy do Nowego Jorku JFK i niektóre rejsy do Seulu.

W sumie do października 2019 roku LOT będzie dysponował 15 Boeingami 787 Dreamliner, co oznacza, że również i w tym aspekcie strategia LOT-u na lata 2016-2020 zostanie wykonana przed czasem. Równolegle LOT negocjuje możliwość pozyskania kolejnych samolotów szeroko- i wąskokadłubowych.

Flota LOT-u rozwija się w rekordowym tempie. Oprócz nowych Dreamlinerów LOT oczekuje też na dostawę kolejnych czterech z sześciu zamówionych Boeingów 737 MAX 8 oraz pięciu z sześciu zamówionych Embraerów 195. Do floty LOT-u na co najmniej sześć miesięcy dołączą też dwa dodatkowe Bombardiery Q400.

- Każdy nowy samolot to nowe miejsca pracy i otwarta droga do awansów zarówno dla pilotów jak i członków personelu pokładowego – mówi Kubicki. – Jeden nowy Dreamliner oznacza zatrudnienie lub awans dla 15 kapitanów i 10 pierwszych oficerów oraz ofertę pracy dla ok. 100 nowych członków personelu pokładowego. W ten sposób LOT pozostaje największym i zarazem najbardziej pożądanym pracodawcą wśród linii lotniczych działających w Polsce”– dodaje.

Rozwój floty jest jednym z elementów konsekwentnie realizowanej strategii rentownego wzrostu, która zakłada, że do 2020 roku LOT będzie przewoził ponad 10,5 miliona pasażerów. Już dziś LOT przewozi ponad 6,8 miliona pasażerów rocznie flotą 54 nowoczesnych samolotów. W sumie 9 Dreamlinerów LOT-u wykonuje dziś bezpośrednie rejsy z Warszawy do Nowego Jorku, Newark, Chicago, Toronto, Los Angeles, Pekinu, Tokio i Seulu z Krakowa do Chicago i z Rzeszowa do Newark. Już w maju LOT uruchomi nowe połączenia dalekodystansowe z Warszawy do Singapuru oraz z Budapesztu do Nowego Jorku i Chicago.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
eFJot 2018-04-27 12:32   
eFJot - Profil eFJot
Poczekajcie. Niedługo będzie okrągła 5 rocznica poruszenia tematu poprawy jakości dyskusji oraz obietnicy portalu, że wyciągną wnioski przy budowie nowego forum. "Nowa odsłona niebawem" (by moderator)!
zobacz link
gość_ba01e 2018-04-26 10:34   
gość_ba01e - Profil gość_ba01e
Widzę, że panom @vscrew i @spotter10 marzy się, by 'pasazer.com' stał się drugą elektrodą, gdzie tylko mała grupka jest uprawniona do wyrokowania, a cała reszta jest gnojona, bo jaśnie państwo mają inne zdanie i uważają się za "ekspertów", zapewne światowej klasy na eksponowanych stanowiskach?

Do usuwania trollingu wystarczy ogarnięty moderator i tak działa znamienita większość szacownych forów. Pomysł, by ograniczać możliwość wypowiedzi wieje cenzurą i będzie raczej krokiem do upadku, a nie do podniesienia poziomu. A że ktoś się pyta - kto pyta nie błądzi, każdy kiedyś pytał i błądził, jesteśmy ludźmi.

Jak się nie umie słuchać innych to jak chce się komuś cokolwiek przekazać?

Mądrości i pokory życzę.
vscrew 2018-04-26 09:25   
vscrew - Profil vscrew
@gość_ec29c Wow, jaki komentarz.... Ale trochę poleciałeś. Po pierwsze, lotnisko nie musi publikować danych, a dane te są ogólnie dostępne w internecie, czy na stronach OAG czy anna.aero/therouteshop. Z tego co widać, LOT i WAW sukcesywnie "odhaczają" porty lotnicze z tych list. Do niektórych portów, co widać w komentarzach ekspertów, po prostu nie opłaca się latać, szczególnie linii "na dorobku", bo na długim dystansie zarabia się na cargo, klasach premium, drogich tranzytach, zatem Tajlandia czy Wietnam, trasy stricte turystyczne, raczej nie wchodzą w grę, chyba że jako loty łączone, z międzylądowaniem, jak np. kiedyś robiła LH - FRA-BKK-SGN czy FRA-BKK-KUL, ale to od razu wykluczy Klasę Biznes.
Od kiedy przesiadki to kłopot dla linii?! Większość linii właśnie buduje swoją strategię NA PRZESIADKACH! Gdyby nie przesiadki, KLM, Finnair, TAP, Brussels Airlines, Emirates, Qatar, praktycznie BEZ ŻADNEGO rynku wewnętrznego, nie miałyby racji bytu. LOT powinien budować wielki i mocny hub w WAW, gdzie w połączeniu z Lotniskiem Chopina będzie mieć całkowity wpływ i kontrolę nad swoim biznesem i jakością podróży. LOT to nie Norwegian, składający się z kilku spółek-córek, z załogami pozatrudnianymi na kilkunastu kontraktach, w kilku krajach świata ( rejsy do USA obsługują Tajki czy Amerykanki do Azji....), operujący w kilku państw, i jak widać, przynoszący ogromne straty ( dramatyczne wyniki finansowe za dwa ostatnie lata). Bazy w Bukareszcie czy, o mój Thorze, w Erywaniu?! Szczególnie ta ostatnia, poza UE... plan szaleńca. Linia żeby zarabiać MUSI mieć ogromną siatkę przesiadkową, stąd otwieranie połączeń z BUD jest kwestionowane przez pół lotniczego świata, szczególnie ze ceny LOTu z BUD nie są najniższe. Na szczęście Węgrzy dopłacają LOTowi za to latanie, praktycznie zerowe koszty obsługi w Budapeszcie, paliwo za grosze, bo dostarczane przez MOL itd.
Wprowadzenie do floty Airbusów również pogrążyłoby firmę finansowo, szczególnie że LOT musi liczyć każdą złotówkę. Już teraz zarzuca się firmie, że ma za dużo typów, co wiąże się z kosztami ( szkolenia, planowanie, obsługa techniczna, logistyka). A dodając Airbusa?! Szaleństwo.
Natomiast zgadzam się całkowicie, że potrzeba rozbudować mocno i dużo flotę średniodystansową, 737 powinno być kilkadziesiąt, bo ogromna liczba połączeń obsługiwana teraz przez Embraery, mogłąby być obsługiwana przez 737 ( przy mądrej polityce cenowej i tranzytowej). 30 B737 byłoby idealnie ( takie moje gdybanie :-)
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama