LOT: Wadliwe fotele w boeingach 737 MAX 8

Tomasz Śniedziewski - Profil Tomasz Śniedziewski
27 marca 2018 21:15
7 komentarzy
Łamiące się podłokietniki są problemem foteli w boeingach 737 MAX 8 latających w barwach LOT. Przewoźnik twierdzi, że był zmuszony wybrać ten typ foteli z powodu braku alternatywy.
Reklama

- Podłokietniki w fotelach maxów są za słabe i ulegają uszkodzeniom. Wyszło to na jaw już po kilku tygodniach - powiedział Rafał Milczarski, prezes PLL LOT w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Fotele zainstalowane w samolotach użytkowanych przez LOT to zupełnie nowy model, który wcześniej nie był sprawdzany w warunkach eksploatacji. Milczarski przekonuje, że narodowy przewoźnik nie mógł ich nie wybrać.

- Gdy zamawialiśmy maxy, nie było innych foteli, które byłyby na nie certyfikowane. Te, które wybraliśmy, były projektowane pod te samoloty - tłumaczy Milczarski.

Przewoźnik na razie nie uważa, iż popełnił błąd wybierając fotele do nowych boeingów 737 MAX 8.

- 
Takie zakupy można ocenić dopiero po czasie. Będę z foteli zadowolony, jeśli producent poradzi sobie z uszkodzeniami. A jak nie, to będzie miał jesień średniowiecza - zapowiedział Milczarski w rozmowie z Gazetą Wyborczą.


Prezes wyjaśnia, że na razie oczekuje naprawy foteli przez ich producenta. Gdy problem zostanie rozwiązany, LOT wystąpi o odszkodowanie. - 

Podobnie było w zeszłym roku, kiedy mieliśmy problem z silnikami Rolls-Royce’a. Musieliśmy korzystać z samolotów zastępczych, za co rachunek dostanie RR - wyjaśnia Milczarski.

Jak ustaliła Gazeta Wyborcza, problemy z fotelami w boeingach 737 MAX 8 nie ograniczają się jedynie do łamiących się podłokietników. Także ich waga jest wyższa od deklarowanej przez producenta.

- 

Fotele są cięższe od bazowych foteli tego producenta czy konkurencji, to prawda. Ale wynika to z tego, że są nieco szersze i mają bogaty osprzęt, na przykład wtyczki na poziomie wzroku, a nie między siedzeniami - wyjaśnia Milczarski i dodaje, że bez udogodnień waga fotela mogłaby być do 2,5 kg mniejsza. Nie trudno jednak wyliczyć, że w przypadku wszystkich 186 foteli zainstalowanych na pokładzie boeingów 737 MAX 8 latających w barwach LOT, różnica pomiędzy wagą rzeczywistą i deklarowaną wynosi 465 kg.


Podróżując na pokładach boeingów 737 MAX 8 użytkowanych przez przewoźnika, zauważyć można również brak zasłonek oddzielających klasę biznes od pozostałych foteli. W rezultacie braku przegrodzenia kabiny, pasażerowie zasiadający w pierwszych rzędach foteli klasy ekonomicznej korzystają z toalety z przodu samolotu, która zgodnie ze standardową procedurą operacyjną (SOP) większości tradycyjnych linii lotniczych powinna być wydzielona jedynie dla pasażerów klasy premium. Obniża to prywatność i komfort podróży pasażerów, którzy wykupili miejsca w klasach premium.

fot. Jakub Bujnik, Boeing
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_58884 2018-03-28 21:50   
gość_58884 - Profil gość_58884
Nie dowiedzielismy sie jakiej firmi sa to fotele. Recaro, Webber, Zodiac?
Tylko narzekanie na temat podlokietnikow. Jesli siedzenia sa na gwarancji to wymienic wszystkie podlokietniki i po problemie. Albo wystapic o AD abo SB> Czy to tak ciezko?
gość_62ab9 2018-03-28 21:04   
gość_62ab9 - Profil gość_62ab9
czyli wiadomo za co dostali premie, za dobre fotele
greg0303 2018-03-28 16:17   
greg0303 - Profil greg0303
Czy tylko LOT ma te problemy z fotelami ?
Spora grupa linii lotniczych już użytkuje B737 MAX 8.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama