×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Raport: Boeing stawia na Azję


Azja, a w szczególności Azja Południowo-Wschodnia, to region, który czekają znaczne wzrosty ruchu lotniczego, zapowiada Boeing oraz deklaruje, że chce być mocno obecny na tym rynku.



Amerykański producent samolotów nie zdecydował się na wystawienie maszyn pasażerskich podczas targów Singapore Air Show, prezentując jedynie maszyny wojskowe, m. in. stworzony na bazie boeinga 737 samolot P-8 Orion. Przedstawiciele przewoźnika tłumaczą, że boeingi 737 MAX od pierwszej połowy ubiegłego roku dostarczane są klientom w Azji, dlatego maszyny na codzień wykonujące operacje lotnicze w regionie nie wymagają osobnej prezentacji na targach. Z kolei boeing 787-10, najnowszy wariant modelu, już w marcu dołączy do floty Singapore Airlines i właśnie wtedy zostanie szerzej zaprezentowany publiczności.

- Przepraszam, że robimy to co robimy bez dramaturgii - powiedział Randy Tinseth, wiceprezydent i szef marketingu Boeing Commercial, komentując brak samolotów pasażerskich na pokazie statycznym targów.  


To właśnie boeingi 737 MAX oraz 787 zajęły centralne miejsce prezentacji amerykańskiego producenta. Boeing zaprezentował dane, które potwierdzają wnioski zawarte w raporcie Pasazer.com z grudnia ubiegłego roku, że boeingi 737 MAX wykorzystywane są przez większość operatorów w oparciu o ich maksymalny zasięg oferowany przez producenta do otwierania nowych tras, które wcześniej były poza możliwościami operacyjnymi samolotów wąskokadłubowych. 


Boeing upatruje przewagi rynkowej modelu 737 MAX nad rodziną airbusów A320 w szerokiej gamie dostępnych modeli, od boeinga 737 MAX 7, poprzez boeinga 737 MAX 8 oraz boeinga 737 MAX 9 do boeinga 737 MAX 10, którego ostateczna konfiguracja została potwierdzona podczas Singapore Air Show. 

Dużo miejsca w swojej prezentacji Boeing poświęcił modelowi 787. Trzy wersje "Dreamlinera" to trzy unikalne propozycje dla rynku, argumentował Tinseth. Najmniejszy z rodziny boeing 787-8 to maszyna, która doskonale sprawdza się w otwieraniu nowych rynków. Zabierające na pokład 290 pasażerów boeingi 787-9 umożliwiają nie tylko transport większej liczby pasażerów, ale także oferują większy zasięg w porównaniu do swojego mniejszego wariantu. Z kolei operatorom wariantu 787-10, Boeing obiecuje niezrównaną wydajność operacyjną. 

Do końca 2017 r. Boeing dostarczył łącznie 636 Dreamlinerów, w tym 350 boeingów 787-8 oraz 286 boeingów 787-9. Amerykański producent przewiduje, że w przyszłości najpopularniejszymi wariantami Dreamlinerów będą boeingi 787-9 oraz 787-10, natomiast model 787-8 będzie pełnił rolę samolotu otwierającego nowe połączenia oraz kupowanego przez klientów VIP. 

Na pokładach boeingów 787 podróżowało łącznie 219 mln pasażerów. Maszyny te wykonały łącznie ponad 1,12 mln lotów, mając ponad 6,6 mln godzin lotu, osiągają wskaźnik niezawodności operacyjnej na poziomie 99,4 proc. 

Amerykański producent wylicza, że boeingi 787 umożliwiły ogłoszenie ponad 170 nieistniejących wcześniej bezpośrednich tras lotniczych.


W ciągu najbliższych 20 lat branżę lotniczą czeka duży rozwój. Podczas, gdy światowy współczynnik PKB będzie utrzymywał się na średnim poziomie 2,8 proc., liczba pasażerów będzie rosła o 4 proc. rocznie, przewozy cargo (RTK) o 4,2 proc. a przewozy pasażerskie (RPK) o 4,7 proc. Oznacza to, że do roku 2036 line lotnicze na świecie będą potrzebowały ponad 41 tys. nowych samolotów. 

Najwięcej maszyn stanowić będą samoloty wąskokadłubowe. Boeing prognozuje zapotrzebowanie na 29,5 tys. samolotów z tej grupy, co stanowić będzie 72 proc. wszystkich dostaw. Do klientów trafi także ponad 5 tys. małych pasażerskich samolotów szerokokadłubowych (12 proc. zamówień), 3,1 tys. pasażerskich samolotów średniej lub dużej wielkości (8 proc. zamówień), 2,3 tys. odrzutowców regionalnych (6 proc. zamówień) oraz około 920 frachtowców (2 proc. zamówień). 

19 proc. nowych samolotów trafi do Europy, 21 proc. do Ameryki Północnym. Najbardziej lukratywnym rynkiem dla producentów maszyn będzie Azja, gdzie do 2036 r. trafi 39 proc. nowych maszyn, wylicza Boeing. 

W samej Azji najwięcej pasażerów będzie podróżowało w regionie Azji Południowo-Wschodniej. Region ten utrzyma też jeden z najwyższych wskaźników wzrostu, do 2036 r. rosnąc średnio o 7,2 proc., podczas gdy ruch lotniczy w Europie będzie wzrastał w tempie 3,5 proc. rocznie. Do Azji Południowo-Wschodniej trafi ponad 4,2 tys. samolotów o wartości rynkowej 645 mld dolarów. 77 proc. z nich stanowić będą samoloty wąskokadłubowe, które stanowić będą 57 proc. wartości zamówień nowych maszyn w regionie. 


Wzrost liczby samolotów wąskokadłubowych stanowi znaczną zmianę na rynku. Jeszcze w 2005 r., w Azji Południowo-Wschodniej liczba maszyn szerokokadłubowych przewyższała liczbę maszyn wąskokadłubowych. Obecnie w regionie lata prawie trzykrotnie więcej samolotów wąskokadłubowych niż szerokokadłubowych, wylicza Boeing. 

Tak duża zmiana możliwa była dzięki liberalizacji rynku, otwierającej drogę rozwoju liniom niskokosztowym w regionie. Jak przewiduje amerykański producent, linie budżetowe będą sukcesywnie zwiększały swoje udziały w rynku. W 2016 r. 28 proc. oferowania (ASK) w regionie przypadało na linie niskokosztowe. W 2036 r. będzie to już 52 proc. oferowania, prognozuje Boeing oraz zwraca uwagę na nowy model biznesowy, coraz mocniej widoczny na rynku - niskokosztowe linie dalekodystansowe, takie jak należące do grupy Singapore Airlines linie lotnicze Scoot. 


Największym zagrożeniem dla rozwoju branży w regionie Boeing postrzega w ograniczeniach infrastrukturalnych, przez które rozumie zarówno infrastrukturę lotniskową jak i braki na rynku pilotów. 

- Nie wątpię, że pokonamy te ograniczenia, choć na pewno będzie to proces wymagający poświęceń i nakładów - uważa Tinseth. 

Boeing deklaruje, że jest i chce być mocno obecny na rynku Azji Południowo-Wschodniej. To właśnie do tego regionu trafił pierwszy boeing 737 MAX 8, który zasilił linię Malindo, z kolei pierwszy boeing 737 MAX 9 trafi do Lion Air Group.


Już w przyszłym miesiącu linie lotnicze Singapore Airlines otrzymają pierwszego w historii boeinga 787-10. Przewoźnik ten złożył też największe pod względem wartości zamowienie w 2017 r., zamawiając 39 samolotów wartych według cen katalogowych 13,8 mld dolarów. 

fot. Tomasz Śniedziewski, Boeing
grafiki: Boeing



gość_0ee29 - Profil
gość_0ee29
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie