×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Felieton: Wizz w Krakowie to sci-fi?



Właściwie to sam nie wiem, co ma być celem tego felietonu ani jakie ma przynieść skutki. Ba, nawet do końca nie wiem (a właściwie, to za nic w świecie się nie przyznam, że wiem), co jest przyczyną jego powstania. Jedyne co wiem, czego jestem pewien, to to, iż wywoła dyskusję - pojawią się niedowierzanie, sarkazm, „pukanie się w czoło”, śmiech, może radość, może kpina. Pewnie też komentarze w stylu „wreszcie” - choć nie zabraknie takich w stylu „nie ma szans”, „nieprzyszłościowe plany”. Pojawią się - i co z tego? Nic!

Będzie nowa baza. Poszukiwania czas zacząć!

Wizz Air otworzy bazę… w Krakowie. Tak, tak - niedaleko słynnego miasta Katowice/Kraków. Nie, żebym cokolwiek wiedział - kreślę sobie takie „odlotowe scenariusze”. Ileż z tego tytułu byłoby superlatyw? Jedna, podstawowa nasuwa się sama - wreszcie Wizz zacząłby latać osobno do Krakowa i Katowic, a nie do dwóch miast jednocześnie... Choć przyznam, że Kraków rzuciłem ot tak, po prostu. Czy to realne?

Nie kto inny, jak prezes Váradi József, w rozmowie z nami, w niejako zawoalowany sposób (a może wprost właśnie?) oświadczył, iż linie, jakimi przyszło mu zarządzać, mają w planach nową bazę w Polsce. Cóż, lotnisk u nas co nie miara, toteż rozszyfrować gdzie - niemalże niewykonalne. Jednak my, pełni lotniczej i nieomylnej intuicji - choć z góry skazani na niepowodzenie, gdyż wodzenie palcem po lotniczej mapie Polski, jest jak szukanie igły w stogu siana - podejmujemy tę rękawicę.

Od Babimostu, przez Goleniów...

Babimost - lokalizacja niemalże idealna. Lubuskie na podniebnej mapie Polski jest niczym jak wschodzące rynki... wschodnie, globalnie rzecz ujmując. Port bogaty w fachowy, rwący (i chcący więcej, i więcej, i więcej…) do pracy personel, prawie nierozdziewiczona infrastruktura lotniskowa, spragnieni Lubuszanie - okna na świat, rzecz jasna. To może tutaj?

Goleniów? Osobiście szans nie dajemy, choć z grzeczności wymienić wypada. Nie, żeby jakieś uprzedzenia z zamierzchłych czasów… Po prostu podszczeciński port jest na tyle rozwinięty, że niepotrzebne mu fioletowe ubarwienia - lata narodowy przewoźnik, jak i dwaj poważni gracze „taniego rynku” - miejsca dla kolejnego, rodem z biedniejszych rewirów Europy, niż wspomniani dwaj - na zachodnim Pomorzu nie znajdujemy.

...Łódź, Bydgoszcz, Wrocław czy Rzeszów...

No to może Łódź? Okazuje się, iż tam węgierski przewoźnik nie ma najmniejszych szans. Niebawem miasto odwiedzi znany amerykański gubernator – a wieść niesie, iż przywiezie ze sobą umowę na bazę pewnego amerykańskiego, co prawda nie do końca flagowego, ale zawsze – przewoźnika. Koniec, kropka.

Z Bydgoszczy to niestety nie lata nawet LOT. Jedynym ich problemem jest załatanie dziury. W płocie. W budżet nie zaglądamy - nie wypada.

Rzeszów? Podkarpacie, z racji faktu, że baza amerykańskiego przewoźnika w Łodzi zabierze część rzeszowskich pasażerów na trasy za wielką wodę, władze portu w Jasionce skupią się na przekonywaniu gubernatora, iż amerykański biznes zainwestować powinien właśnie tam. Wygra silniejszy, przypominamy zatem, kto jest tym gubernatorem…

Choć tak poważniejszym okiem spoglądając w kierunku Rzeszowa przyznać trzeba, iż włodarze portu zasługują na pochwały. A to za uregulowanie kwestii własnościowych, a to za nową - całkiem niezłą - witrynę internetową, a to za rozkneblowanie zakneblowanych przez PPL "rąk". Także za poprawiający się wizerunek lotniska w mediach. A także za... choć to słodka nasza, jak i naszych informatorów, tajemnica! Na pochwały, i to spore, dla rzeszowskiego lotniska, przyjdzie jeszcze czas. Prawie obiecujemy!

Wrocław. Gdyby to miał być Wrocław, baza już by tam była. Lub nieco więcej lotów, niż jest obecnie. Choć nikt nie jest nieomylny – możemy być także i my. Tak czy inaczej, Wrocław nam „nie leży”. Oczywiście w sensie bazy...

Mgła domysłów kiedyś opadnie...

Wizz Air ma zamówione nowe maszyny, na domiar złego (dobrego nie pasuje), całkiem sporo. Gdzieś je ulokować musi - więc nowa baza (pewnie więcej, niż jedna) powstanie. A prezes Váradi wspomniał przecież, że w Polsce. W Krakowie nieustannie telefoniczne linie negocjacyjne wciąż rozgrzane są do czerwoności - zapewniamy przy tym, że kabel nie prowadzi już w kierunku Irlandii. A to, że najlepsza tania linia lotnicza w Polsce, ma w Katowicach pokaźną bazę, w czymkolwiek przeszkadza? Na pierwszy rzut oka: we wszystkim.

Lecz gdy okiem rzucimy po raz drugi, trzeci i czwarty - zauważymy - że może czas na to, aby dorosnąć? Może nastała ta chwila, gdy polski rynek lotniczy dojrzewa? I że wzorem wielu regionów w Europie, leżące tak blisko siebie (wciąż konkurujące) dwa największe regionalne lotniska zaczną się uzupełniać, współpracować, a może nawet wspólnie tworzyć zintegrowany system lotnisk?

O naczyniach połączonych uczy się dzieci już w szkole podstawowej. Czego sobie i Państwu życzymy…




gość_8a5a4 - Profil
gość_8a5a4
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie