Hongkong, Bangkok, Londyn - tam się teraz jeździ

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
18 listopada 2017 11:30
1 komentarz
W 2016 r. Hongkong odwiedziło 26,6 mln turystów z zagranicy - wynika z raportu opublikowanego przez Euromonitor International i World Travel Market. Miasto to wyprzedziło Bangkok i Londyn na liście najpopularniejszych kierunków.
Reklama

Do stolicy Tajlandii, która jeszcze rok wcześniej była liderem rankingu, w 2016 r. pojechało 21,2 mln turystów spoza tego kraju. Natomiast Londyn odwiedziło 19,2 mln.

Na kolejnych miejscach znalazły się: Singapur (16,6 mln), Makau (15,4 mln), Dubaj (14,9 mln), Paryż (14,4 mln), Nowy Jork (12,7 mln), Shenzhen (12,6 mln) i Kuala Lumpur (12,3 mln). Wyniki Hongkongu i Makau są tak dobre z uwagi na to, że w obydwu miastach gości z Chin liczy się jako przyjezdnych zagranicznych. Z kolei w Shenzhen obserwowany jest ruch w drugą stronę - dużą część międzynarodowych gości to osoby z Hongkongu.


Łącznie do stu najpopularniejszych miast przyjechało w 2016 r. 558 mln turystów z zagranicy. Tempo wzrostu liczby gości w tych miastach wyprzedza ogólny trend dla międzynarodowej turystyki - to oznacza, że postępuje polaryzacja ruchu. Do popularnych miast jeździ coraz więcej osób, do mało popularnych - coraz mniej.

Najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem pozostaje Azja - liczba przyjeżdżających do tego regionu wzrosła o 8,5 proc., a wyjeżdżających za granicę Azjatów o 8 proc. O ile w rankingu opublikowanym w 2010 r. w czołowej setce były 34 miasta z Azji, to obecnie ich liczba wzrosła do 41, a według prognoz w 2025 r. ma ich być 47. Autorzy raportu podkreślają, że motorem wzrostu jest turystyka międzynarodowa w obrębie Azji, szczególnie turystów z Chin.

Jednak poszczególne miasta w Azji mają różne wyniki. Turystyka w Bangkoku rośnie (o 9,5 proc.), napędzana tanimi wycieczkami dla Chińczyków, natomiast Seul traci pozycję z uwagi na napięcia polityczne między Koreami. Według prognozy stolica Korei Płd. spadnie w kolejnym rankingu aż o sześć lokat, a liczba przyjezdnych - o 14,9 proc. Bardzo wysokie wzrosty notowały także niżej sklasyfikowane miasta azjatyckie: Denpasar (czyli wyspa Bali), Dżakarta i Delhi. We wszystkich liczba przyjezdnych wzrosła o co najmniej 30 proc., co było głównie efektem liberalizacji przepisów wizowych w Indonezji i Indiach.

Zgodnie z prognozami, w 2025 r. do Hongkongu przyjadą ponad 44 mln turystów zagranicznych. Bangkok niemal dobije do granicy 40 mln, ale Singapur tylko nieznacznie przekroczy 30 mln. Bardzo wysoka dynamika jest prognozowana dla wyspy Phuket, która do 2025 r. ma ponad podwoić wynik z obecnych 10,6 mln do 22,1 mln. Azjatyckie miasta są też światowymi liderami pod względem udziału transakcji bezgotówkowych oraz rezerwacji i płatności za pomocą technologii mobilnych.


Europa z kolei, jak zauważają analitycy Eurocontrol, zmaga się ze skutkami ataków terrorystycznych, kryzysu uchodźczo-migraczyjnego, osłabieniem gospodarczym eurostrefy oraz Brexitem. Euromonitor spodziewa się jednak odbicia trendu. W czołowej dziesiątce są tylko dwa europejskie miasta - Londyn i Paryż. Jednak stolica Wielkiej Brytanii będzie traciła pozycję, mimo tego, że w 2016 r. zanotowała wzrost liczby turystów o 3,8 proc. Według prognoz Euromonitora do 2025 r. spadnie na szóstą lokatę z obecnej trzeciej. Na korzyść Londynu przemawia osłabienia funta po referendum w sprawie Brexitu, ale niepewność co do zasad przekraczania granic przez Europejczyków jest dużym ryzykiem. Prognoza Euromonitoru wskazuje, że im surowsze zasady Brexitu, tym bardziej osłabi się funt, a to z kolei wpłynie na szybszy wzrost turystyki.

Miasta w południowej Europie zanotowały wysokie wzrosty, korzystając na załamaniu turystyki w krajach arabskich. Liderem pod względem dynamiki był grecki Heraklion (ponad 11 proc. wzrostu), niewiele wolniej rosły Ateny i Barcelona. Spośród miast w głębi kontynentu wysoką dynamikę odnotowały Budapeszt i Madryt. Najpopularniejszym miastem w Europie Środkowo-Wschodniej pozostaje Praga, która dzięki 8,6 mln turystów zajęła 18. miejsce na świecie.


Sklasyfikowane zostały tylko dwa polskie miasta, które zajęły miejsca tuż obok siebie. Warszawa po wzroście liczby turystów z zagranicy o 2,2 proc. do 2,8 mln zajęła 74. lokatę i według prognozy utrzyma ją w tym roku. Kraków, który w 2016 r. odwiedziło 2,6 mln turystów z zagranicy (spadek o 3,8 proc.) zająl 75. miejsce na świecie. Przy utrzymaniu trendu Krakowowi grozi spadek o osiem pozycji w 2017 r.

Afryka wciąż pozostaje najrzadziej odwiedzanym kontynentem, ale Euromonitor zauważa, że plany ułatwienia kontroli granicznych w ramach Unii Afrykańskiej powinny sprzyjać turystyce. Na przeciwnym biegunie jest Ameryka Północna, gdzie przekraczanie granicy robi się coraz bardziej uciążliwe i zniechęca gości z zagranicy. Dodatkowym zagrożeniem jest zerwanie umowy NAFTA i potencjalna wojna handlowa z Meksykiem - sam Nowy Jork mógłby w efekcie stracić nawet 300 tys. turystów z zagranicy rocznie.

Raport można pobrać po darmowej rejestracji ze strony Euromonitor International.

fot. Dominik Sipinski, Tomasz Śniedziewski
Reklama

Ostatnie komentarze

gość_ec29c 2017-11-18 18:02   
gość_ec29c - Profil gość_ec29c
"The 2017 decline in Krakow was preceded by strong growth in 2016, as the city hosted the World Youth Day"
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama