×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


W Polsce powołany zostanie Rzecznik Praw Pasażerów


Rząd pracuje nad nowelizacją przepisów dotyczących praw i obowiązków pasażerów oraz przewoźników. Zmienią one nieco zasady ubiegania się o odszkodowanie za opóźniony czy odwołany lot. Powołany zostanie m.in. Rzecznik Praw Pasażerów.


Proponowana nowelizacja Prawa lotniczego jest obecnie na etapie prac w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przed wakacjami została zaopiniowana przez Komitet ds. Europejskich. 

Nowelizacja wprowadza m.in. zupełnie nową instytucję Rzecznika Praw Pasażerów. To efekt wdrożenia do polskiego prawa unijnej dyrektywy ADR, czyli o pozasądowych metodach rozstrzygania sporów. Rzecznik będzie mógł prowadzić postępowanie mające na celu rozstrzygnięcie sporu pomiędzy pasażerem a przewoźnikiem na wniosek pasażera, ale tylko wtedy, jeśli przewoźnik wyrazi na to zgodę. 

Rzecznik zostanie wyznaczony przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego spośród pracowników urzędu na pięcioletnią kadencję. Będzie dysponował własnym zespołem. 

Pasażerowie będą mogli złożyć skargę do Rzecznika dopiero po wyczerpaniu możliwości reklamacji bezpośrednio u przewoźnika. Zgodnie z nowymi przepisami, oznacza to albo uzyskanie odpowiedzi negatywnej od linii, albo nie uzyskanie żadnej odpowiedzi w ciągu dwóch miesięcy od złożenia skargi (obecnie termin na udzielenie odpowiedzi to 30 dni). Równocześnie postępowanie pozasądowe w biurze Rzecznika Praw Pasażerów nie wyklucza możliwości złożenia przez pasażera pozwu do sądu cywilnego. 

- Pasażer będzie mógł złożyć skargę do Rzecznika Praw Pasażera i/lub sądu powszechnego. Nowelizacja nie przewiduje wyłączenia żadnej z dróg postępowania - podkreśla Karina Lisowska, rzeczniczka prasowa ULC.

Nowelizacja Prawa lotniczego przewiduje też, że pasażer będzie miał rok od dnia przelotu na złożenie reklamacji.

To termin znacząco krótszy niż w innych państwach Europy Zachodniej. W Niemczech, gdzie przeciętny Niemiec ma wyższą świadomość prawną i częściej korzysta z usług adwokata, taki termin przedawnienia wynosi trzy lata. W Wielkiej Brytanii sięga aż sześć lat. W Polsce będziemy mieli najkrótszy termin przedawnienia, wynoszący zaledwie rok - podkreśla Marcin Maciejewski, adwokat i dyrektor zarządzający serwisu opoznionysamolot.pl, w rozmowie z Newserią Biznes. 

Konwencja Montrealska, czyli ogólnoświatowy dokument określający odpowiedzialność przewoźników wobec pasażerów, ustala termin przedawnienia roszczeń na dwa lata. Dotąd w prawie polskim brakowało jednoznacznie określonego terminu przedawnienia roszczeń z tytułu unijnego rozporządzenia WE261/2004. Jednak Lisowska podkreśla, że roczny termin jest zgodny z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego.

Za przyjęciem tej koncepcji przemawia powielana przez sądy powszechne argumentacja Sądu Najwyższego, z której wynika, że zasada równoważności wymaga by warunki proceduralne dochodzenia roszczeń unijnych nie były mniej korzystne niż te, które dotyczą podobnych roszczeń prawa krajowego. Ponadto należy przywołać uchwałę Sądu Najwyższego z marca br., w uzasadnieniu której Sąd wskazał, iż roczny termin przedawnienia roszczeń pasażerskich, przewidziany w art. 778 Kodeksu cywilnego, jest właściwy także w kontekście wykładni funkcjonalnej. Takie rozwiązanie było konsultowane również z UOKiK. Wykładnia SN jest bardzo kluczowa, sądy nie powinny orzekać inaczej - wyjaśnia rzeczniczka prasowa ULC. 

Dodaje, że większość pasażerów składa skargi krótko po dniu przelotu. W uzasadnieniu projektu nowelizacji wskazano, że z tego powodu ustalenie rocznego terminu przedawnienia nie powinno niekorzystnie wpłynąć na realizację praw pasażerów. 

Nowe prawo wprowadza także możliwość ukarania przewoźnika przez prezesa ULC za łamanie praw pasażerów. Maksymalna przewidziana prawem sankcja to 100 tys. zł. Postępowanie w tym kierunku będzie mogło być wszczęte zarówno z inicjatywy samego ULC, jak i wskutek wniosku Rzecznika Praw Pasażerów. ULC liczy, że dzięki temu przewoźnicy będą bardziej skorzy do polubownego rozwiązywania spraw z pasażerami, a odsetek osób uprawnionych do uzyskania odszkodowania, które faktycznie je otrzymują, wzrośnie.

Liczba skarg składanych przez pasażerów do Urzędu Lotnictwa Cywilnego dynamicznie rośnie: w 2015 r. było ich ponad 5,1 tys., podczas gdy jeszcze w 2011 r. odnotowano ich niecałe 2,2 tys. Jak wynika z raportu Europejskiego Centrum Konsumenckiego "Prawa pasażerów linii lotniczych 2015", Polska zajmuje trzecie miejsce, za Austrią i Włochami, pod względem liczby skarg składanych na przewoźników lotniczych. Najwięcej zażaleń dotyczy opóźnionego i odwołanego lotu oraz zagubionego lub zniszczonego bagażu. 

- Wciąż jednak są to niskie liczby. Rekompensaty od linii lotniczej dochodzi zaledwie około 5 proc. uprawnionych do tego klientów - mówi Maciejewski.

Prawa pasażerów w transporcie lotniczym określa wprowadzone w 2004 r. rozporządzenie unijne WE 261/2004. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli opóźnienie lotu przekracza 3 godziny i było spowodowane czynnikami, na które linia lotnicza miała wpływ, pasażerowi przysługuje finansowa rekompensata w wysokości od 250 do 600 euro w zależności od długości lotu i wielkości opóźnienia. Jeżeli zaszła konieczność oczekiwania na lot w nocy, wówczas przewoźnik musi zapewnić opiekę, wyżywienie i nocleg w hotelu oraz darmowy transport na lotnisko. Problemy techniczne, często podawane przez linie jako okoliczność niezależna od nich, nie zwalniają z odpowiedzialności wobec pasażerów, co potwierdził unijny sąd.



gość_304c8 - Profil
gość_304c8
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie