SAS grozi likwidacją dalekich tras ze Sztokholmu

Bartłomiej Morga - Profil Bartłomiej Morga
17 lipca 2017 07:20
Linie lotnicze SAS zagroziły likwidacją lotów dalekodystansowych ze Sztokholmu, jeśli władze Szwecji zrealizują swoją zapowiedź wprowadzenia nowego podatku lotniczego dla połączeń międzykontynentalnych.
Reklama

Jeśli podatek, nad którym debatuje obecnie szwedzki rząd, wejdzie w życie, SAS będzie musiał każdego roku płacić około 35 mln koron szwedzkich (ok. 15 mln złotych) tylko w ramach obsługi siatki dalekodystansowej.

Zmiany miały by wejść w życie od 1 stycznia 2018 r. Zgodnie z propozycją rządu, dodatkowy podatek za każdy lot europejski wyniósłby 80 koron (ok. 35 zł), za loty pozaeuropejskie średniego dystansu - 280 koron, a za rejsy dalekiego zasięgu - 450 koron. Opłata ma równocześnie spowodować zmniejszenie wpływu ruchu lotniczego na klimat oraz uzyskanie dodatkowych wpływów do budżetu - według szacunków nawet 1,75 mld koron szwedzkich (770 mln złotych) rocznie.

Linie nie zgadzają się na takie rozwiązanie i zagroziły ostatnio przeniesieniem wszystkich lotów dalekodystansowych ze Sztokholmu do Kopenhagi oraz Helsinek. Ponadto przestrzegły szwedzki rząd, że nowy podatek może się odbić negatywnie na lotach krajowych, a także zwiększyć dominację na rynku skandynawskim linii z rejonu Zatoki Perskiej, dla których zwiększone opłaty nie stanowiłyby problemu. Co więcej, niektóre z mniejszych lotnisk, zwłaszcza na północy Szwecji, mogłyby całkowicie stracić ruch regularny.

Obecnie SAS lata ze Sztokholmu na czterech całorocznych trasach dalekodystansowych - do Chicago, Hong Kongu, Los Angeles i Newarku oraz na jednej trasie sezonowej - do Miami.
Reklama
Tagi
sas sztokholm

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama